Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zdenerwowoanana

Kasa a zwiazek

Polecane posty

Gość zdenerwowoanana

Finanse w zwizaku to temat rzeka wiem ze bylo dzis cos podobnego ale ja mam nieco inny problem. Mianowicie mamy z moim facetem wspolne pienizki obydwoje pracujemy i zarabiamy . Niestety ja zarabiam nieco mniej jestesmy w Anglii on zarabia kolo 1400 1600 f miesiecznie a ja kolo 1000. I jak wiadomo kobiety potrzebuja wiecej niz faceci na swoje wydatki typu ubrania, kosmetyki czy kosemtyczka. Nie jestem kobieta ktora lata co miesiac do kosmetyczki czy fryzjera potafie sama zadbac o siebie, ale moj i tak narzeka ze wydaje wiecej niz on a mniej zarabiam wczoraj powiedzialam a wlasciwie zapytalam co on sadzi o tym zebym sie wybrala w sobote do fryzjera. Wiem ze zmienilimy dopiero auto i jedziemy na wakacje niebawem wiec chcialam sie z nim skonsultowac, a on na to ze niemoge isc!:/ bo za duzo kasy wydaje na siebie. Ja mowie ze zarbaiam a on na to tak ale ile? Mniej niz ja a wydajesz wiecej. Czy jest jakis sposb w ktory moge to jakos zmienic jakos mu wytlumaczyc ze czasem potrzebuje wydac wiecvej bo jestem kobieta a zarabiam tyle ile zarabiam i nic na to nie poradze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konserwatywnna
najlepiej miec każdy swoją:) oosbne konta prace i 2 domy, jeden żony, drugi męża. Inaczej facet nie będzie ciebie szanował.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konserwatywnna
a co do twojego posta. Kochający facet wie, że jego ukochanej potrzeba więcej niż jemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdenerwowoanana
On niby mowi ze to rozumie ale czasem sie zlosci bo robie wydatki ktore nie byly do konca przemyslane. Najgorsze jest to ze czesto wypomina mi to ze ja zarabiam wiecej niz Ty. Ja pracuje 8 godzin dzienie on w swojej pracy ma wieksza stawke i czesto dobrze platne nadgodziny ja niestety pracuje w cichym biurze i szans na dodatkowe godziny nie mam. Wiem ze on dba o nasze wydtaki o to zeby starczalo na wszystko placi rachunki itd..Ale zastanawiam sie gdybym ja wiecej zarbaiala bylo by inaczej ja nigdy bym nie wypomniala tego bo o przeciez nie istotne? Tak jak siedziala bym w domu i nie ruszlaa dooopy;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość też
Proponuję zastosować inny układ. My mamy wspólne konto, na które przelewamy co miesiąc każde pewną kwotę na życie. Jeśli ktoś akurat ma więcej, dorzuca więcej, ale generalnie po równo. Większe wydatki Z TEGO konta podlegają wspólnym ustaleniom. Natomiast nasze wynagrodzenia idą na nasze indywidualne konta, z tej kasy się nie rozliczamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdenerwowoanana
Nie mam pojecia jk to zmienic , czasem sprawia mi to przykrosc. Mysle juz nawet nad zrobieniem odzielnych finansow tylko ze to na dluzsza mete niema sensu. Bo mamy wspolne rachunki itd.. wiec np jak idziemy na piwko to kazdy by mial sobie odzielnie kupowac czy na pizze to kase na pol? Jestemy razem juz piec lat wiec nie chciala bym sie cofac do tylu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdenerwowoanana
To jest dobry pomysl wielkie dzieki:) Proste rozwiazanie a jakie skuteczne musze nad tym pomyslec bo te jego ja wiecej zarabiam jak by nie ja to bys wogole nie miala kasy na kosmetyki itd mnie dobija.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vocal_extraordinary
jakby mi facet cos takiego powiedział to bym sama zarządała podzielnosci i nie wziełabym od niego ani grosza..bo on zarabia wiecej...i by mi to wypomniał dlatego ja nie chce sluchac wypominania( a będą..zawsze są) wiec chce miec osobne konta i rachunki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdenerwowoanana
Rozumiem Cie tez myslalam nad tym ale wiem jak by sie to skonczylo. Bo mielsimy kase odzielnie i to tez nie jest rozwiazanie dla nas bo za duzo wspolnych rachunkow itd. Ale chyba zastosuje sie do tego rozwiazania zeby wplacac na wspolne konto czesc pieniedzy ktore sa na "zycie" a reszte na swoim odzielnym koncie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vocal_extraordinary
jakie wspolne rachunki? jak dom jest jego..to niech płaci rachunki..logiczne skoro dom jego:) jak gdzies wychodzicie kazdy płaci swoje rachunki, jak idziecie do sklpeu kzdy placi swoje zakupy..wiec jakie rachunki?? macie osobne rachunki..to i konta osobne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdenerwowoanana
Mieszkanie wynajmujemy wiec chocby wynajem. A i z jedzeniem co kazdy za siebie ma placici i oddzielnie kupowac kazdy ma swoja polke w lodowce? Oplaty za auto, benzyna, rachunka typu siwtalo czy gaz .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vocal_extraordinary
jak auto jego bo on kupił to on płaci..chyb a ze z łaski da ci pojechac na miasto..to wtedy oddajesz mu za beznyne..nie widze problemu.. jedzenie? a pewnie ze osobno. Na pewno nie jecie tego samego. Lodowka duza znajdzie sie polka dla ciebie i jego. wole to niz wypominanie. niech sobie zarabia wiecej. co mnie to obchodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdenerwowoanana
Masz cos racji. Ale nie wyobrazam sobie cale zycie tak robic a jak bedziemy miec dzieci jak z jedzeniem np? Kiedys mielsimy kase odzoeilnie ale z jedzeniem robilismy tak ze jechalismy na zakupy kazdy wkladal do koszyka to na co ma ochote i potem przy kasie na pol dzielilismy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vocal_extraordinary
na zakupach kazdy ma swoj koszyk, stajecie w kolejce do kasy i kazdy sie kasuje osobno jak beda dzieci tak samo. Ty i on mozecie im kupywac za własne pieniadze i wkladac do koszyka wlasnego i placic. to jesli chodzi o jedzenie. o nauke..to jak szkola droga to ojciec placi wiecej.itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vocal_extraordinary
wiesz ja miałam sytuacje, ze facet 4 razy nie przyszedł na umówione spotkanie bo bał sie chyba, że będe cos zamawiac na jego koszt. A nie miałam takiego zamiaru. On duzo zarabia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdenerwowoanana
Mysle ze kobiety nie sa takie w tych sprawach jak faceci. Bo wiekszosc par jakie znam maja razem budzet, ale facet zawsze cos tam przebakuje np a bo mogla bys isc do pracy( kolezanka jest teraz z dwojka malych dzieci w domu) albo jak moj niby wie ze potrzebuje na swoje wydatki i nie przeszkadza mu ze wmniej zarabiam ale czasem cos pobakuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sandruu88uunia
kochana ja załatwiłam swojego paskuda sposobem--przestałam sie malować zapuściłam odrost, nie miałam dziwnym trafem ochoty naseks--sam wciska miteraz zebym co miesiąc chodziła---od miesiąca nawet nie pracyuje mam problemy ze zdrówkiem i mój narzeczony pracuje.....darmozjad ze mnie----tak to oboje pracujemy i wspólna kasa,,,,,,pod moja opieką;d

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co ty piszesz za glupoty
a jak bys byla sama,to stac by Cie bylo isc np,raz w miesiacu do fryzjera?,bo jesli tak,to mu to powiedz,ze bedac samej stac by Cie bylo na to czy na owo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vocal_extraordinary
sandra rozumim ciebie..to przykre jak facet wypomina..w koncu obca nie jestes..tylko jego(?) Jakbys była sama pewie ze stac by cię było na fryzjera. jak zarabiasz. W tym miesiącu tu, w kolejnym fryzjer. Nie rozumiem dlaczego miałoby cię nie stac? Ponadto dla mnie byłoby to upokarzające pytac się faceta (jak ojca czy matke) moge kupic sobie to? a isc do fryzjera? wole miec swoje konto, on swoje i robic co mi sie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdenerwowoanana
Sandrunia powiem Ci ze chytry sposob:) Musze chyba tez go wypraktykowac zeby myslal ze sam jest taki swietny ze mnie wysle do fryzjera a ja sprytnie nim pokieruje:) A co do tego czy bylo by mnie stac na fryzjera gdybym byla sama tak stac by mnie bylo, ale to nie w tym rzecz ze on mi wypomina fryzjera zawsze , wydaje sporo na ubrania kosmetyki i to go zlosci ze niczego nie potrafie sobie odmowic. Podalam tylko przyklad wizyty u fryzjera ktory byl powodem klotni , gdyz on tweirdzi ze trzeba wybierac np w tym miesiacu fryzjer buty, bluzka a kolejne zakupy np kurtka kosmetyczka cos tam za miesiac. A ja niestety chciala bym wszystko naraz . Wiem ze zarabiam mniej a wydaje wiecej. I wiem ze potrzeba mnie czasem zachamowac , ale zlosci mnie to wypominanie ja zarbiam wiecej Ty nie myslisz o rachunkach itd..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdenerwowoanana
Tak naprawde tak jest ze on rzadzi naszymi finansami ogolem. Mi to zawsze pasowalo ze plai rachunki liczy ile na to ile na tamto... Kobiety potrzebuja zadbac o swoja urode bardziej niz chlopy i to ze robimy to rowniez dla nich powinno byc wystarczajacym argumentem , niestety czasem nie jest. Mojemu wystarcza silownia i czasem fryzjer choc teraz akurat obcina sie maszynka w domu) kosmetyki tylko kilka sztuk ehh. Byscie kobieta niestety jest bardziej skomplikowane:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vocal_extraordinary
jak to jego dom..to łaski nie robi, że płaci rachunki. I sie tym zajmuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdenerwowoanana
Dom jest nasz wspolny a wlasciwie to niczyj bo wynajmujemy mieszkanie. Laski nie robi ale wiem ze trzeba pamietac zeby zaplacic tego i tego itd.. Nie chce pisac ze go podziwiam za to czy cos he ale jestem wdzieczna ze nie musze sie tym zajmowac bo rachunki to nie moja mocna strona. Wiem ze gdybym byla sama spokojnie bym sie utrzymala wiec czuje sie niezalezna kobieta, ale boje sie tego ze kiedy przyjda dzieci bede siedziala z nii w domi przez jakis czas i nie bede miala dochodow sytuacja moze sie pogorszyc oby nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vocal_extraordinary
jak będą dzieci? zależy jaką masz pracę. Możesz wykonywac pracę w domu np coś liczyc jako księgowa itp... a rachunki..jeśli on robi je przez net..to jak ma stałe rachunki to robi opcje stałe zlecenie. Nie widze w tym nic trudnego. jak mu tak ciązy, a ty jesteś w domu, to ty rób rachunki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdenerwowoanana
Nie nigdy nie narzekal poprostu sama sobie zdaje sprawe z tego ze jesli ja wydam zbyt duzo to potem on musi sie martiwc zeby pozatykac dziury. Mimo wszystko mnie zlosci. Dzieki za rady wiem ze najlepsza opcja jest miec kase odzielnie jak piszesz, ale mysle ze na dluzsza mete to tez jest troche bez sensu. Chyba skorzystam z opcji z doma osobnymi kontami i jednym na ktore kazdy wplaca na zycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vocal_extraordinary
osobne konta? i jedno wspolne? to głupota..jak ty mniej zarabiasz..to ty na tym tracisz..bo on i tak rozliczy cie z tego wspolnego..chyba ze to wspolne konto jest dla dzieci.wydatki na dzieci to sie zgodze. W innym wypadku to głupota.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×