Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość spoznienie11122

Spoznilam sie 5 minut do pracy a szef mi zrobil wielka awanture

Polecane posty

Gość spoznienie11122

pracuje w butiku z obuwiem i dzisiaj dojechalam do pracy fakt na 5 po 9 szef do mnie dzwoni ze przed chwila probowal sie polaczyc i ze dlaczego mnie nie ma w pracy. To a mu mowie ze wyjatkowa sytuacja ze autobus akurat tak przyjechal. Jak na mnie zaczal najezdzac to mu powiedzialam ze nie raz zostaje w pracy dluzej bo klient jeszcze przylezie i nawet nie dopisuje sobie tych godzin do czasu pracy. To jest smieszne traktowanie pracownika jak paroba. zarabiam 6 zl na godzine a wymagania jak w wielkiej koropracji za 20 tys miesiecznie. zawsze jestem punktualnie a jak raz sie spoznie o 5 minut to wielki krzyk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmmm, może głosował na Kaczynskiego :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość miruś1966
a w majtkach chodzis?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ab7
i co ci odpowiedział, że zostajesz po godzinach ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kup sobie
dobrze dziadowi powiedzialas,moglas zapytac inaczej,a co on zamierza zrobic z Twoimi nagdodzinami,ktore sie nagromadzly zostajac po godzinach pracy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciekawe zjawisko
to jakim cudem masz czas na siedzenie w necie??? w czasie godzin pracy? no chyba ze to rowniez wchodzi w zakres twoich obowiazkow w co watpie :D.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość axas to raczej zwolennik
PO typowy pseudobiznesmen

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1234567890987654321
ja kiewdys na studiach pracowalam w komandorze ja po 6 godzin zona szefa po 3 godziny orpocz kontaktu z klientem projektowalam szafy i zajmowalam sie porzadkiem na stoisku kiedy konczyly sie zrodki czytosci informowalam o tym na bierzaco i musialam kilka dni z rzedu o tym przypominac bo zona szefa przychodzila do pracy relaksowac sie ktoregos razu zorbila mi awanture ze jest nie posprzatane ja jej na to ze nie mialam czym posprzatac bo sie ksonczyly srodki czystosic i od kilku dni jej przypominam ze trzeba sie tym zajac a ona na to ze jestem bezczelna i zarabiac to bym chciala a robic to juz nie oczywiscie tez dostwalam 5 zl na zleceniu zreszta to byla wredna baba z fochami jak miala zly dzien to sie poprpstu wyzywala i tyle Dzisiaj ja jestem prawnikiem a ona dalej sobie siedzi i sprzedaje te zasrane szafy :):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość spoznienie11122
na necie siedze bo o tej porze nie ma w ogole klientow do godziny 11.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kiiiikkkka
też kiedyś pracowałam w butiku i umawiałam się na pracę od 10.00 do 21.00, czyli 11 godz. Dużo, ale praca 3-4 razy w tyg. więc wychodziło ok. 40 godz. tygodniowo. Ale co z tego, skoro szybko się okazało, że należy być co najmniej 15 min wcześniej, żeby odkurzyć sklep, a po pracy mamy policzyć i zamknąć kasę i posprzątać, co zajmowało dobre pół godziny. czyli cholera jasna 45 minut robienia za darmo! A jak raz koleżanka przyjechała do pracy punkt 10.00 to zadzwonili z awanturą, że co ona sobie wyobraża, że sklepu nie zdąży posprzątać i takie tam:/ Oczywiście codziennie dzwonili o 9.45 sprawdzić czy ktoś jest. Porażka, uciekłam stamtąd po miesiącu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziwczynki drogie
niestety widac malo jeszcze zycia znacie..a niestety latwe ono nie jest. To ze sklep jest czynny od 10 do 21 nie znaczy, ze Wy rowniez tylko w tych godzinach pracujecie, tylko panie w biurach a panstwowych posadkach moga sobie na to pozwolic, a 15. 45 juz trzymaja raczki na klamkach...:\, choc pracuja do 16 np., mialam sytuacje, ze nie zostalam obsluzona, bo system w komputerze byl juz zmkniety. Praca w butiku, czy tez w sklepie jest ciezka i niewdzieczna, i niestety prawda jest ze zaczynamy ja wczesniej a konczymy duzo pozniej niz godziny otwarcia sklepu. Ale z drugiej strony, jakbyscie byly pracowawcami, pewnie byloby psioczenie na rozleniwione panienki, co im sie robic nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciekawe zjawisko
a no wlasnie, skoro nie masz klientow, to praca taka ciezka nie jest, powinnas w tym czasie ogarnac sklep, posprzatac itp. w sklepie zawsze jest cos do roboty. A skoro czas pracy za ktory masz placony, poswiecasz na cos innego niz praca, wiec nie dziew sie, ze ze musisz zostawac po godzinach i masz za to nieplacone. Jedno w drugie wchodzi i jest sprawiedliwie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pracować mogę i po 12 godzin, byle mi za to zapłacili. A dziewczyny piszą, że muszą ok. godziny pracować za darmo. Czyli, że np. posprzątanie butiku należy do ich obowiązków, ale charytatywnie :o One muszą posprzątać, a szef nie musi zapłacić :o A wszystko dlatego, że takie osoby, jak ta powyżej, dają na to moralne pozwolenie :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ab7
ale czemu za to nie płacą przecież minimum 30 minut dziennie przez średnio 25 dni pracy daję 12,5 godz x średnio 5 zł=62,5 to nie mało kasy a przecież zostaje się nawet dłużej nawet 1 godz. co daje na miesiąc 125 zł

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciekawe zjawisko
a no wlasnie..ale przeciesz podejmujac sie takiej pracy, kazdy wie jak ona wyglada i albo sie decyduje, albo nie. Kazda z dziewczyn jest informowana na rozmowie, uzgadniana jest rowniez wysokosc pencji, skoro sie na to zgodzila, nie egzekwowala swoich praw, wiec do kogo ma teraz pretensje?? Praca sprzedawcy taka wlasnie jest a nie inna, wiec albo od razu uzgadnia z pracocdawca, ze za nadgodziny czyli sprzatanie bedzie miala placone dodatkowo, a jhak nie to sie nie decyduje i tyle.To jest moje zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do kij kuchenny
Powiem wam szczerze że nie miałam pojęcia że w sklepie zarabia się tak mało Dziewczyny jeśli możecie to szukajcie innej pracy Ja trzymam z wami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość spoznienie11122
ja ogolnie zawsze mam godziny pracy od 9 do 21 i tylko czasami sie zdarza ze klient przyjdzie jeszcze o 21 i siedzi i przymierza pol godziny. wiec nigdy szefowi o tym nie mowilam nie domagalam sie zaplaty. ale skoro on na mnie wrzeszczy za spoznienie 5 minut to juz stwierdzilam ze to wypomne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciekawe zjawisko
zreszta nie wiem dlaczego wpuszczasz klenta o 21. takiemu komus mowi sie, ze niestety sklep jest czynny do 21 i koniec, bo butow nikt nie kupi w pare sekund to oczywiste, a Tobie nikt nie placi za nadgodziny, jak jest durny to sie obrazi, no i dobrze wiecej nie przylezie a jak madry to zrozumie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ciekawe zjawisko - niepłacenie pracownikowi za wykonana pracę w nadgodzinach to jest przestępstwo i tak trzeba to traktować, nie inaczej! nie ma tu nic do rzeczy, czy pracownik sie na to zgadza, czy nie, bo jak chce pracować, to nie ma wyboru a jak nie ma co do garnka włożyć, to pracowac musi, chociażby biorąc współudzial w przestępstwie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wielu pracodawców wykorzystuje ciężko sytuacje finansową ludzi, którzy nie mogą się zbuntować, bo dla nich każda złotówka jest na wagę złota:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciekawe zjawisko
Ewa, 33 to niech powie to pracodawcy. Niech dziewczyny mowia to pracodawcy a nie na forum, bo to nic nie da...ja caly czas o tym pisze. Niech egzekwuja swoje prawa u pracodawcy a nie uzalaja sie na kafeterii.!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciekawe zjawisko
nieprawda, ze nie moga, tylko porostu nic nie robia, sa sady pracy, ktore zawsze trzymaja strone pracownika, i zeby wszyscy poszkodowani byliby madrzy, poszliby do takiego sadu, a nie uzalali sie na forach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chinota
to NIE JEST normalne robić awanturę za 5 min spóżnienia (zwłaszcza jeśli zawsze przychodzisz na czas) To nie jest normalne pracować w nadgodzinach bez wynagrodzenia praca w małym sklepie u właściciela ma to do siebie że jeśli właściciel jest apodyktycznym tyranem to będzie cię tak traktował, już nawet w korporacjach człowiek ma lepiej bo przynajmniej nikt nie będzie robił awantury a za nadgodziny się płaci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny i chlopaki, po prostu robcie donosy do Inspekcji Handlowej i Inspekcji Pracy, tutaj linki: http://www.uokik.gov.pl/pl/inspekcja_handlowa/ i http://www.pip.gov.pl/ W wypadku jezeli to wy jestescie pracownikami, proponuje korzystac z pomocy tych drugich. Dzwonicie i mowicie po prostu ze tu i tu pracujecie, ale za nadgodizny wam nei placa, a w umowie w ogole jest 8 godzin a pracujecie 12. Do tego nagrajcie na telefon/dyktafon zachowanie szefow takich sytuacjach. Jak fostanie taki jeden imbecyl z drugim kilkadziesiat tysiecy zl kary, to moze mu sie w glowie przestanie gowno przewracac. Z takimi ludzmi trzeba krotko i konkretnie, bo oni chca was jedynie wykorzystac, a nie wolno na to pozwolic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ani sąd pracy, ani pipa nic nie pomoże, bo to sa umowy zlecenia, a nie praca na umowę o pracę można najwyżej sądzić sie z powództwa cywilnego, więc niewarta skórka za wyprawkę a dlaczego nic nie mówia pracodawcy? bo chcą zarobić i te marne grosze, a chętnych nawet na jedno idiotyczne miejsce jest 20

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w sklepie nie ma czegos
takiego jak umowa zlecenie, jezeli pracujesz np. w butiku. Musisz miec umowe tormalna o prace...nawet jesli to czesc etatu..wiec do inspekcji pracy mozna isc zawsze i egzekwowac swoje prawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
90% pracujących w butikach jest na zleceniach gdzie Ty kobieto zyjesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×