Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Kosmonautka22

Nienawidze siebie.....

Polecane posty

Gość Kosmonautka22

Od 3 klasy liceum borykam sie z zaburzeniami odzywiania. Poczatkowo wymiotowalam aby schudnac i faktycznie schudlam ok 5 kg w niedlugim czasie. Myslalam ze dam sobie z tym rade sama ale problem nie znika. Teraz mam 23 lata i nadal zdarza mi sie wymiotowac po obzarstwie.Czasami mam takie dni ze non stop jem a po wszystkim kibel i w kolko to samo. Potrafie przez miesiac zdrowo sie odzywiac po czym przychodzi dol i wpieprzam co mi sie nawinie pod reke a pozniej wymiotuje. Przed chwila zjadlam 3 nalesniki i wszystkie sa juz w kiblu. Paranoja jakas. Chcialabym normalnie jesc ale nie potrafie, nie mam juz sily do tego :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Weź się w garść. Problemem jest "dół". Musisz odnaleźć radość życia. Dzięki temu przestaniesz wpadać w "dół" i będziesz się normalnie odżywiać. Ja na "dół" reagowałem rozdrapując sobie skórę na nogach. Ale jakoś się z tego błędnego koła wyrwałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zalecam obejrzeć "Strażników", "Łowców wampirów" i filmy z serii Parku Jurajskiego. Dobrze też robią piosenki Nightwish (w starej wersji z Tarją Turunen).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kosmonautka22
Master 111-niezle miales sposoby :O :P wiem ze wszystko siedzi tylko i wylacznie w mojej glowie, wiem tez ze dalabym rade to pokonac gdybym miala jakis cel ale narazie zadnego nie ma, z dnia na dzien jest coraz gorzej. Zaczynam sie powaznie zastanawiac czy wszystko ze mna jest ok. Chcialabym odnalezc "radość życia" ale pytanie jak to zrobic? Jest lato,mnostwo mozliwosci a ja siedze w domu i sie pograzam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Znajdź sobie jakieś hobby. Takie prywatne zainteresowanie które by cię pociągało. W moim przypadku jest to nowoczesne uzbrojenie oraz stosunki międzynarodowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może ci też pomóc zmiana otoczenia. Weź kilkadziesiąt złotych i wyjedź na cały dzień do innego miasta. Pospaceruj, zjedz coś na mieście, popij butelką Pepsi, pójdź do kina na jakiś fajny film...wypełnij czymś tę wewnętrzną pustkę którą czujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kosmonautka22
Dzieki za rady Master :) wlasnie najchetnej to bym wyjechala gdzies na drugi koniec zeby mi nikt nie zawracal glowy. Musze nad tym pomyslec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×