Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zazdrosnaona

Czy on się z nią ożeni jednak?

Polecane posty

Gość zazdrosnaona

Znam pewnego chłopaka, to długa historia. Zależało mi na nim. Wiem, ze nie mam u niego szans, ale jestem o niego zazdrosna. On ma dziewczynę, ktorą poznał przez internet i dla ktorej zerwał ze mną znajomosc. Własnie dlatego chciałabym, żeby ona nie byla z nim. Wiem, moze to podłe, ale nie moge tego znieść. Poznali się rok temu na sylwestrze, on pojechał do niej. Ona się w nim zakochała, on w niej też. Prawie. Planowal z nią wspolne mieszkanie, ale potem odstapił od tej myśli. Dzieli ich spora odległość. Po kilku miesiącach odnowił ze mną kontakt esemesowy (był za granicą) stąd wiem o kilku rzeczach. Teraz mówi, że ona do konca mu się nie podoba (jest za niska), że do konca nie czuje się z nią dobrze, chociaż bardzo ją lubi. Mowi, ze nie chce mu sie tam juz jeździc, ostatnio przywiozł ja do siebie, bo ona prosila, potem nie chcialo mu sie tam jechac, to ona przyjechala do niego. Teraz wymyśliła najlepsze: że ona ma jechac do niej i zrobic jej remont w kuchni, wie, ze bedzie go miala na tydzien, lub wiecej. On nawet zastanawia sie, czy tam pojechac. Nie chce tam jechac, ale nie wie, jak jej powiedziec, ze zrywa z nia. Udaje przed nią. Z drugiej strony nie wie, co robic, bo zostanie sam. Ja nie chcę, żeby ona go zaciagnela do oltarza, poprostu nie chcę. Jak myslicie, czy on sie z nia jednak ozeni? Na poczatku znajomosci wypowiadal sie o niej w samych superlatywach, teraz mowi to, co napisałam. Kiedy spytałam go, czy widzi siebie z nia, jako malzenstwo, to az krzyknał niemal, ze musi to niedlugo skonczyc, ale ja czuje, ze ona osiagnie to, co chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oleandra...33
staszek, jak ty nie wiesz, to kto ma wiedzieć???:-I

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zazdrosnaona
wszyscy faceci sa tacy. Kiedy jego pytam, tez mowi, a skad ja to mam wiedziec. napiszcie, co myslicie, pliz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Alaniis_
:( mam podobna sytuacje... jestem zazdrosna o pewnego faceta kptry ma dziewczyne i nie mam u niego szans... staram sie z tym zyc i zaczpic oko na kims innym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jak dla mnie on jest dzieckiem niezdecydowanym a Wy (Ty i jego dziewczyna) to dwie zdesperowane panienki latające za nim. On nie chce być z nią bo jest za niska i to cały powód?:o ale z Tobą też nie chce być nie widzisz tego gdyby chciał to by się z nikim nie wiązał. Poza tym rzuca słowa na wiatr niby plany wspólnego mieszkania i tak dalej i nagle koniec bez powodu bo się zorientował ,że jest za niska czy może ma za duże zęby?;) :o sorry ale ja za takiego dzieciaka dziękuję boi się z nią zerwać bo będzie sam:) ale przecież ty zaraz wpadniesz mu w ramiona i już nie będzie, do czasu aż nie pozna atrakcyjniejszego kąska ..:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zazdrosnaona
moja historia z nim była zupełnie inna, niz wszystkie. dramatyczna koncówka dla mnie. nawet z nim nie spałam. wczoraj spotkałam sie z nim, sam namawiał mnie do takiego spotkania przez kilka miesiecy w esemesach. mialo dojsc miedzy nami do czegos, ale samochod okazał sie zła opcja. najwazniejsze, ze on myslał, ze zdradzilby ja, ze nie mogłby jej spojrzec w oczy. dla mnie porazka. dzis znow przez niego mam doła. dla mnie juz nic w tej historii nie pozostało. nie moge zcierpiec, ze on do niej jedzie, ze ona z nim jest. chce, zeby to sie skonczyło, bo sfiksuje. niech ma inna dziewczyne. wiem, ze on mnie nie chce. ale nie ja, bo on ja poznał przypadkiem i to ja go jej wepchnełam w ramiona, kiedy pozwoliłam mu do niej jechac na sylwestra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zazdrosnaona
porzeczka, dobrze to ujęłas, mimo, ze napisałam tylko kilka zdan. Moje kolezanki mowia o nim dokładnie to samo. Ja jestem dla niego za gruba. On chce dziewczyne piekna, wysoką (180cm) szczupła. Jaką jeszcze-tego nie wiem. Nie wiem, jak sie z tego wyrwac, otrzasnac. Njagorzej było rok temu, kiedy to zabronil mi sie z nim kontaktowac. W koncu przestałam go meczyc. Sam odezwal sie w pażdzierniku, ale to pewnie dlatego, ze był za granica. No i dlatego, ze czegos mu w niej brakuje. Gdyby nie był z nia, to zaznalabym spokoju. Teraz znow musze zamilknac, bo pewnie ma mnie dosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość noe rozumiem
bez komentarza... makabra. wez zapomnij o nim bo głupio postępujesz. jego sprawa. jak taki jest to go olej. jak gra na dwa fronty to niech spada na drzewo. ja takiego miałam i nieźle się zdziwiłam na końcu :/ tobie tak gada a jej może zupełnie co innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zazdrosnaona
dziś wstałam z postanowieniem, że go olewam. muszę tak myśleć, bo myśl o tym wszystkim mnie wykańcza. tyle mu pomogłam i tyle dla niego zrobilam, a on dla mnie nie ma serca. liczy się to, by nie skrzywdzić tamtej. zapytałam go na przyklad, czy się do mnie odezwie, jak bedzie teraz u niej, on odpowiedział, ze nie bedzie miał po co. to straszne. ale jak była sam za granicą to pisał codziennie, czasem nawet w nocy, tak mu było źle i smutno, a ja, mimo, ze mnie tak źle potraktował pisałam do niego, żeby go podnieść na duchu. wiem, że on wyznaje jej miłość itd, ale mi mówi, że nie kocha jej. gdyby ją kochał, to sam do niej by jeździł, nie odnowiłby żadnych kontaktów ze mną, zamieszkałby z nią i nie opowiadał tych wszystkich historii, że ona jest za niska, że jeszcze kilka rzeczy mu nie pasuje...tak myślę. chcę doczekać momentu, że ona równiez nie bedzie go miała. a on sam, tak naprawdę chyba nie jest odpowiednim materiałem na partnera zyciowego. nie wiem. on chyba nie potrafi pokochać przeciętne kobiety. on chcialby modelkę chyba. sam myśli, że jest cudowny. ostatnio mi powiedział, ze on ma zaniżoną samoocenę. znów musze przestać o nim mysleć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×