Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość krople łez

Pragnienie śmierci

Polecane posty

Gość krople łez

Na zewnątrz jestem uśmiechniętą, przyjazną dla ludzi, spokojną, chętną do pomocy kobietę, która owszem pewnie ma jakieś tam smutki, ale nie pokazuje tego. W rzeczywistości jestem przepełniona smutkiem, ból samotności jest nie do zniesienia. Wieczorami siadam w zupełnie ciemnym pokoju i zastanawiam się co byłoby gdyby jutra dla mnie już nie było. Czy ktoś poza rodzicami płakałby gdyby odeszła? Czy zatęskniłby za mną chociaż przez mała chwilę? To tylko myśli, bo tak naprawdę to nie zrobię nic, aby sama sobie odebrać życie. I nie dlatego, że jestem tchórze, ale dlatego, że nie chcę ranić rodziców, wiem jaki ból przezywa matka gdy jej dziecko popełnia samobójstwo, miałam okazję obserwować jakie piętno na psychice kobiety wywarła samobójcza śmierć jej syna. Chociaż może i jestem tchórzem. Ale gdybym zachorowała, chyba byłoby to dla mnie błogosławieństwo. Ulga. I chociaż wiem, że grzechem jest modlić się o własną śmierć, to robię to. Gdybym mogła umrzeć za kogoś innego ... Coraz częściej łapie się na tym, że wychodząc np z domu wszystko musi być tak ''uporządkowane'' jakbym miała już nie wrócić, wychodząc z pracy wszystko tak, aby ktoś kto mnie zastąpi wiedział co i jak: wszystko dokończone, a jak nie to tak opisane, żeby wiadomo było w czym rzecz dla każdego kto będzie ''robił'' dalej. Głupie, wiem. Czekanie każdego dnia na śmierć, a ona przyjdzie za lat 30.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość witaj w klubie smutku :(
mam tak samo ale nie chcę o tym pisać to zbyt trudne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×