Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość aniabra

dwie wizje zwiazku, ktora wasza?

Polecane posty

Gość aniabra

Jaka jest wasza wizja i podejscie do zwiazku 1)spokoj, monotonia, kazdy dzien taki sam, porzadek, przewidywalnosc, niechec do zmian, ekperymentowania, obiad, praca, kolacja, cisza, parter jest ciagle taki sam 2)emocje, nasz partner potrafi nas zaskonczyc, roznorodnosc, ciekawe rozmowy, flirt, zmiana siebie, partner jest dla nas cikeawym, intrygujacym czlowiekiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aha i achh
jeśli to ma być stały związek, to niestety, kombinacja obu opcji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moze jest zazdrosny o Twoj
1+2, bardziej w kierunku 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniabra
no wlasnie nie dla wszystkich czy parter taki na cale zycie powinien nam dawac raczej nude, przewidywalnosc i ok, pewnie jakas stabilizacje, spokoj jednym slowem czy raczej zycie z nim powinno byc ciekawe, zaskakujace ale to tez nie jest powiedziane ze niestabilne, chodzi o roznorodnosc co was interesuje? jedni z nas wybieraja raczej tych nudnych ale niby stabilnych a inni wybieraja kogos kto ich ekscytuje, kogo podziwiaja co jest lepsza opcja na zycie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moze jest zazdrosny o Twoj
dlaczego wybierac? optimum jest przy polaczeniu 1+2, bezpieczenstwo i szalenstwo :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jlhlgjdflgfgluisror
oczywiscie 2 z tym ze zalezy co kryje sie pod slowem emocje- nagly wyjazd na wakacje, niespodzianka,drobna klotnia,wspolny biznes czy raczej ostre nieustajace klotnie, bijatyki, skorwiel znowu mnie zdradzil itp..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Na początku 2, później 2+1, a na samym końcu, myślę tak koło 70-tki może być jednak monotonnie :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniabra
a jesli od poczatku zwiazku ma byc ta 1 opcja ja rozumiem ze ona z czasem zaczyna przewazac, ale to chyba zle ze ktos chce forsowac te wizje od poczatku nie nie mam na mysli przemocy, zdrad, jakichs perwersji mam na mysli emocje - flirty, lekka niepewnosc, chec zabiegania o partnera, ciekawe rozmowy, zabawa, no i czasem tez drobne sprzeczki. a raczej dyskusje w stylu ja uwazam tak a ty uwazasz inaczej, ja chce to, a ja moze niekoniecznie, to moze kompromis?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniabra
no to jest ideal no ale gdyby ktos zaproponowal wam zwiazek...spokoj, cisza...kazdy zajmuje sie soba, sniadanie, do pracy, obiad, spac kazdy dzien taki sam, zero klotni, stabilizacja i nuda:) poszlibyscie na to? i z gory powiedziane , zadnych dyskusji, zadnych flirtow (ze soba), zadnych wymagan, zadnego zmieniania siebie jest jak jest, ma byc cisza spokoj , i trzeba to uszanowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bluefąfel
emocje muszą być, jakieś trzaskanie garami albo drzwiami , drobne mordobicie :P bez tego to by można umrzeć z nudów w takim związku :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jlhlgjdflgfgluisror
no topotwierdzam to co predzej napisałam. opcja 2. nie cierpie nudy. uwielbiam ciekawe życie, emocje jednakwg mnie to nie wyklucza romantycznych chwil i relaksu. Rutyna,monotonia,skrajny spokoj i nuda ma ogromną siłe niszczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jlhlgjdflgfgluisror
omg ale zdanie ulozylam, sory za bledy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniabra
ja bym chetnie wziela, interesuje mnie stabilizacja, ale nie przez pierwsze lata.....skoro teraz jest tak nijako to co bedzie za paredziesiat lat, ebdziemy sie mijac szerokim lukiem? czy uwazacie ze zwiazek ktory od poczatku jest pozbawiony emocji, ekscytacji, chemii ma szanse trwac? ok, niby mowicie se "kocham cie" ale to jest takie klepanie codziennie rano zamiast dzien dobry... zero w tym glebii i uczucia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koteczek;*
u mnie 2:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bluefąfel
zamiast kocham cie zacznij mówic pieprz sie bladzio niedorobiona i na drzewo czereśniowe pomykaj i już kurde będziesz miał zero nudy i kolorowy emocjonalny związek :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniabra
czy to jets chore ze spytalam mojego chlopaka czy nie moglibysmy se czasem poflirtowac? a on powiedzial ze to jakas bzdura, i ze on nie ma zamiaru tego robic czuje sie w takim zwiazku jakbym byla 70letnia babcia on chce zebym zrobila obiad, pokazala sie u jego rodziny i siedziala cicho i przypadkiem niczxgeo nie chciala ... taka to jets wizja..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jlhlgjdflgfgluisror
nie,chodzi o to że opcja 2 nie wyklucza romantycznych chwil, głębokiego uczucia itp. Wyklucza jednak wszystko co związane z rutyną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniabra
rutyna jest dobra, w sensie, wiemy gdzie mieszkamy, wiemy ze mamy prace, wiemy ze stac nas na to i na to ale jesli facet mi mowi ze nie chce flirtowac, jesli ja nie moge o niego zabiegac, jesli nie mozemu konfrontowac swoich opinnii, jesli czasem nie moze byc goraco....to przeciez to nie jest chyba dobre:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość katiess83
Moja wizja zwiazku dzis sie skonczyła-po co snuc takie wizje i tak w rzeczywistosci jest inaczej..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wrom
Widocznie oboje jesteście po swoich "wielkich miłościach" i żadne nie zamierza już tego powtarzać z inną osobą, wybieracie spokój. Nie pociągasz go na tyle aby wyzwolić w nim "dzikość" ale uważa cię za dobry materiał genetyczny na założenie związkum, co nie wyklucza, że nie jesteś dla niego atrakcyjna również fizycznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniabra
no wlasnie cala zabawa polega na tym, ze on nie jest wypalony po jakims zwiazku w ktorym oddal swoje uczucia i namietnosci komus. On taki po prostu jest, dla niego milosc, to spokoj. facet przybije gwozdzia, obejrzy se tv, kobieta ugotuje dobry obiad, cos tam se porobi. I wlasciwie nie ma jakichs wiekszych interakcji, burzliwych dyskusji, pragnien, emocji. on jest tak wychowany powiedzial : u mnie w domu nikt nie flirtowal wiec ja tez nie ebde, to jest jakas bzdura ktora robia dzieci 15 letnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wrom
Flirtowanie/zdobywanie kobiety, którą już teoretycznie "mamy" jest sprzeczne z logiką faceta, w ogóle część ludzi nie za bardzo lubi flirt. Co do tego, że on nigdy nikogo nie kochał ani nie szalał z tego powodu choćby nawet platonicznie to gówno prawda, osoby z pozoru wyglądające na spokojne przeżywają takie coś znacznie intensywniej niż inni. Może też chodzi o twoje wcześniejsze związki tzn. jesteś pewnego rodzaju kompromisem oczekiwań i możliwości jego przyciągania a wizji partnerki jaką by chciał - stąd nie ma większej chemii. Ale nie znam się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniabra
a mi sie wydaje ze on po prostu nigdy nei czuje chemii, i nie chce jej czuc mial jedna dziewczyne oprocz nie i podobnie ja traktowal to jest na zasadzie ze ktos mu "podrzuca' jakas dziewczyne i on ma do niej oczekiwania jakies : chce spokoj, seks rfaz na tydzien i tyle on kocha na swoj sposob, ale on jets takim praktycznym prostym czlowiekiem....uwaza ze to co pisza w ksiazkach, co leci w filmach te uczucia to bzdura i w realu tego nie ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Anibry
Wszytsko zależy od tego jaka jestes, czego potrzebujesz do życia :) Nie ma reguły, jedno wolą te pzrewidywalnośc i monotonie inni wręcz ekstrme . Dziś kiedy moj mnie ściagał za nogi z łożka myslałam, że go zabije, został tylko skopany lekko . Potrafi nagle wyskoczyc z jakimś pomysłem itp. Czasem mam ochote udusić , ale nuda by mnie zabiła. Wszystko wiec zalezy od tego co odpowiada Tobie, a nie jaka opcja jest lepsza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wrom
Może taki po prostu jest. Lub też ma pewnego rodzaju blokadę i nie potrafi się otwierać przed tą drugą osobą, boi się zbyt dużej bliskości, nie potrafi zaufać, woli być razem ale tak naprawdę osobno aby nie przeżywać rozczarowań. Preferuje związku rozumowe nad emocjonalnymi. Zresztą emocje się wypalają po pewnym czasie. Ale tak jak już pisałem nie znam się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×