Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bhcvyvcsytxvsy

czuje sie oszukana ;/

Polecane posty

Gość bhcvyvcsytxvsy

czuje sie oszukana;/ gdy go poznałam wydawał sie byc miłym, odpowiedzialnym chłopakiem -nie miał duzo kasy ale mi takie rzeczy nie przeszkadzaja, samochodu tez nie miał(niektore na to zwracaja uwage)ale ja nawet przez chwile nie pomyslałam zeby olac go z tego powodu;/ poznawalismy sie powoli i było jak w bajce, wszystko cudownie poznałam jegp krewnych ale nie rodziców(troche mnie to zdziwiło ale uznałam ze moze nie chce miec z nimi kontaktu bo opowiadał ze odszedł wczesnie z domu bo w domu zle sie czuł )ok spoko nie nalegałam przezylusmy w sielance 8 miesiecy, spotykalismy sie codziennie kazdego dnia poza 1 miesiacem gdy był w pracy za granica ale mimo to było cudownie tak cudownie ze zaczelismy planowac wspolne zycie ja mam wiecej niz 21 lat wiec spoko. po tym czasie nagle strasznie sie zmienił ;/ -zaczął pic -miał problemy z policja -zdarzaly sie kłótnie, szarpaniny -spowodwał wypadek po pijanemu zerwała z nim bo nie mogłam wytrzymac ze sprawił mi tak zawod no i te szarpaniny;/ ech... starał sie wrocic przez kilka miesiecy,ja stwierdziłam ze nie bede z kims kto naraza swoje zycie i innych poza tym to picie przerodziło sie w chlanie z tego co sie dowiedziałam a u niego pojawiły sie jakies problemy psychiczne teraz cała prawda wyszla na jaw;/ okazała sie ze mnie zdradzal kiedy wyjezdzałz dzi**ami (sam sie przyznał chociaz zawsze twierdzil ze brzydzi sie dziwek):/ ze miał 7 dziewczyn przedemna(mi powiedział o 2) ze cała jego rodzinka to zasrana patologia i tez pija nie zauwazyłam tego;/ swietnie sie ukrywali zaczął tez komentowac przez smsy moj wyglad w bardzo negatywny chamski wulgarny sposob był moim pierwszym;( jestem wstrzasnieta tym wszystki, przestraszona i załamana zawsze byłam dla niego dobra, wspierałam go, chciałam chronic, nadskakiwałam,nigdy nie zdradziałbym go no ba nawert przez mysl mi by nie przeszło a teraz sie okazuje ze on mnie zdradzał reguilarnie;/ jak on mogł/????? sam twierdził ze jestem porzadna i dobra dziewczyna wiec czemu mi to wszystko zrobił o dziwo nawet nie potrafie nienawidzic go;(ale miłosci juz nie czuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a nie moglas go kurwa zapytac czemu tak sie stalo? moze potrzebowal rozmowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no i nad czym sie tu rozwodzic... nic juz nie czujesz i lepiej dla ciebie, zapomnij , zacznij zyc na nowo, poboli przestanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ech.....wiem o co chodzi ludzie potrafia sie swietnie kamuflowac.....teraz przynajmniej dostalas bezcenna lekcje od zycia zeby byc ostrozniejsza, jak ja kiedys pzdr 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ggagagaaaaa
pytalam prosiłam błagałam on obiecywał ze bedzie juz dobrze a po paru dniach(jak nie nastepnego dnia )znowu to samo;( niby rodzial zamkniety ale wciaz dostaje niewybredne sms-y od niego pełne zalu i nienawidzi ale za co!!!!??? za to ze go wspierałam byłam dobra i nigdy nie zawiodłam? on mnie wielokrotnie;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też czuję się oszukana, może nie jest aż tak źle, ale na początku mój też był inny.Teraz mnie okłamuje, wyzywa, czasami szarpie. Nie potrafię tego zakończyć. A ty napewno znajdziesz jakiegoś fajnego lepszego faceta, a ztym daj sobie spokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Faceci tak mają. Najpierw pokazują się z lepszej strony, żeby znaleźć jakąś porządną laskę, a potem pokazują, jacy są naprawdę. A jak z nimi kończymy związek, to mają wielki żal. Jak kiedyś zerwałam ze swoim obecnym, to wszystkich przeciwko mnie nastawił, naopowiadał jaka to ja nie jestem zła i ...WSZYSCY SIĘ ODE MNIE ODWRÓCILI.A to przecież on mnie wyzywał i szarpał ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ggagagaaaaa
no własnie;/jak szarpie to bardzo zły znak tamte tez nie lepsze ja wtedy kiedy myslałam ze ciezko mi odejsc wyborazałam sobie jak szarpie nasze wspolne dziecko, lub mnie przy obecnosci dziecka/dzieci i to mi dało sile bo nie chce zeby ktos mnie traktował jak poychadło zwłaszcza mezczyzna zycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chodzi o to ze faceci tak maja.....nie wrzucaj wszystkich do jednego worka. Kobiety tez bywaja obludne i zaklamane. Znam to z autopsji....Krotko mowiac na roznych ludzi sie w zyciu trafia a moral z tego taki zeby miec baczna postawe i nie dac sie oszukac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie, on nie jest mężczyzną życia, skoro tak Cię krzywdzi. Ja też myślałam, że ten pierwszy jest jedynym, że po nim nikogo już nie będzie. Tak sie myliłam.Wystarczyły mi dwa lata w związku, żeby się dowiedzieć, że TO NIE TEN.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ggagagaaaaa
dzisiaj jak to analizuje to stwierdzam ze dałabym sie oszukac komus takiemu ponownie gdyz nie bylo absolutnie zadnych objawów wskazujacych na to ze cos moze byc zle;/ i to jest najgorsze poza tym moja rodzinka tez sie nabrała na jego wspaniałosc;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pamiętaj, że jak wszystko jest idealne, to musi być podejrzane. Ja sobie to zawsze mówię i potem prawda wychodzi na jaw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ggagagaaaaa
nie wyobrazam sobie miec teraz mezczyzne;/ w kazdym słowie gescie czynie bede szukala kłamstwa zdrady itp;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja teraz też tak mam:( Przez jego kłamstwa, nie wiem, czy będę potrafiła zaufać innemu facetowi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cóż, stało się-okazał się osobą, nie wartą Twego zainteresowania i zaangażowania. Na pocieszenie powiem (choć co to za pocieszenie!), że nie tylko Ty byłaś w takiej sytuacji. Mnie "moja pierwsza miłość",oszukiwała,zdradzała... Potrzeba czasu, by spojrzeć na to z innej prspektywy, choć kłamstwa,zdrad, poniżania, nic nie tłumaczy! Pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×