Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kardjaszjananan

mialam prawo sie zdenerwowac?

Polecane posty

Gość kardjaszjananan

moj chlopak jest na statku od niedzieli. na szczescie to baltyk, wiec gadamy co 1-2 dni - chociaz 1 sms dziennie. wczoraj mi nei odp na smsa (a moga bo stoja teraz w porcie do soboty) i rozmawiam z nim, zapytalam dlaczego mi nie odp (wiem, ze wczoraj sporo robil) a on ze nie mial jak, nie mial czasu itp. potem jednak sie okazalo, ze byl na miescie,a caly dzien prawie spedzil na basenie. a teraz idzie z kolegami na piwo i ze musi konczyc... wylaczylam sie - mialam wrazenie, ze sie narzucilam tym telefonem. jest mi przykro, ze nie chcial jeszcze chwilke ze mna porozmawiac (nie mowiac o tym, ze nie odpowiedzial mi na wczorajsza wiadomosc), bo koledzy wazniejsi mimo, ze ma ich 24/7.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kardjaszjananan
pokrecilam troche, mialo byc ze 1 sms na 1/2 dni i ze teraz do niego zadzwoniłam i dalej macie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość FREEpalestine
wg mnie nie ale ja jestem mocno tolerancyjna, i sama nie lubie odpisywac na smsy, tymbardziej, jezeli mam interesujacy, pelen wrazen dzien, po prostu mi sie nie chce i zdarzy sie, ze na sms od chlopkaka albo znajomych odpowiadam po 1 dniu.. nie mam jakis wiekszyh problemow, jezeli komus tez sie tak zdarzy ale ja to ja, byc moze czujesz, ze cie olewa i byc moze on naprawde cie olewa albo po prostu byl bardzo zajety jedna rada: im wieicej bedziesz miala pretensji, im bardziej bedziesz naciskala na te smsy i telefony tym mniej mu sie bedzie chcialo dzwonic niezawodny sposob to go przetrzymac, nie odzywaj sie dzien, albo dwa, gwarantuje ze bedzie zaintrygowany i sam sie toba zainteresuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kardjaszjananan
dzien albo dwa nic nie da, tak samo jak sa klotnie z jego strony, to on potrafi odezwac sie dopiero po tygodniu i przeprosic... mam zamiar nie odzywac sie do konca rejsu czyli do drugiej polowy sierpnia i nie reagowac na jego telefony. nie mowie, zebysmy rozmawiali 24/7, ale skoro mial mozliwosc odezwania sie i tego nei zrobil, a gdy ja zadzwonilam - splawil mnie to daje mi to do myslenia. bedzie mial tyle luzu ile zapragnie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×