Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość hygwen

czy faktycznie zle sie zachowalem?

Polecane posty

Gość hygwen

Chcialbym zebyscie ocenili czy faktycznei sie zle zachowalem. Sytuacja miala meijsce dwa meisiace temu. Byla komunia mojego siostrzenca. Przyjechala do mojej siostry cala rodzina mieszkajaca na drugim koncu Polski. Ja mialem przyjsc z moja narzeczona. Dzien czy dwa wczesniej powiedzialem jej ze komunia zaczyna sie o 10 i tyle.... Potem juz z nia o tym nie gadalem. W dzien komunii, najpierw rano podwozilem gosci do kosciola, a na koncu przed 10 zadzownilem do moejj nzreczonej czy juz jest gotowa bo jedziemy...na co ona ....obrazona zla....ze jestem niepowazny ze ...nei, nie jest gotowa, bo sie z nia nie umowilem...I ona siedzi od rana jak kretynka niby wiedzac oficjalnei na ktiora jest komunia ale ze sie z nia nie umowilem czy przyjade czy nie, o ktorej...i ona nie wie, czy ma sie ubeorac czy jednak nikt tam na nia nie czeka, ze w ogole zostala pominieta...Ze myslala ze do niej rano zadzwonie i jej powiem co i jak. Przyjechalem do njiej. Ubierala sie z placzem. Jej mama obrazona, ze niby faktycznie potraktowalem ja nieprzyjemnie. A ja myslalem ze to jasne ze po nia bede. Czy ona nie przesadza?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To najwyraźniej typ "księzniczki" nie rozumiem o co chodzi? przecież wyraźnie powiedziałeś jej o której jest komunia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka_jedna_jedyna
nie, nie przesadza... co innego powiedzieć, idziemy na komunię jest w niedzielę o 10.00 bądź gotowa o 9 to po ciebie wpadnę i razem pojedziemy... a co innego powiedzieć, mam komunię w niedzielę o 10.00... w pierwszym jasno powiedziałeś, gdzie kiedy o której i że idziecie razem... w drugi - że masz komunię o 10 i na nią idziesz sam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przecież wyraźnie napisał, że mówił jej, iż idą razem, i zaczyna się wszystko o 10 godznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka_jedna_jedyna
napisał, że poinformował ją że komunia zaczyna się o 10... nie wspominał, jakimi słowami, a powiedzieć - "mam komunie o 10 w niedzielę" to co innego niż "mamy zaproszenie na komunię o 10 w niedzielę"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hygwen
to znaczy bylo dla mnie oczywiste ze ide z nia, rozmawialem o tym z nia iles dni wczensiej dzien czy dwa wczesniej wiedzialem na ktora godizne i jej powiedzialem ze o 10 sie zaczyna ale sie z nia nie umowilem, jak ma tam dojechac czy po nia przyjade i o ktorej i zadzwonilem przed 10 cyz juz jest gotowa po podjezdzam a ona siedziala w pol ubrana w pol nie.... ze siedzi cale rano i czeka czy ktos ja ma zamiar wziac, czy moze sama ma tam pojeciac a moze jednak to nieaktualne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hygwen
bo ona liczyla ze np. o 9 zadzwonie do nien, pwoeim jak wyglada sytuacja, jaki mam plan i powiem jej badz gotowa o 9.45 podjade.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hm...napisałes że miałes iśc z nią-zrozumiałam że ją zaprosiłeś. ale skoro tylko oświadczyłeś że masz komunię o 10-nie mówiąc jej że idziecie razem-no cóż...chyba nawaliłeś:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hygwen
nie umawialem sie z nia wczesniej na konretna godizne ani na nic, bo sam nie weidzialem jak to bedzie, musialem zawozic rodzicow, wujkow...no i pomyslalem ze jak to zrobie odezwe sie do niej i ja zabiore

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka_jedna_jedyna
no cóż, to przeproś za niedomówienia, bo rzeczywiście trochę głupio to wyszło... i następnym razem konkretniej się umawiaj, bo ja sama nie wiedziałabym czy mam jechać sama, czekać aż ktoś po mnie przyjedzie, czy nie iść

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nosz ja pierdole! czy Wy ludzie w tych swoich "zwiazkach" sie w ogole komunikujecie?! rozmawiacie ze soba?! narzeczeństwo po byku no nie moge

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hygwen
hm, no wiedziala ze jest komunia od pol roku wiedziala ze przyjechala moja rodzina powiedzialem jej ze ona tez tam idzie, mimo ze troche cos pytala czy jestem pewien bo nikt jej nie zaprosil (w sensie moja siostra) no to ja do niej ze to jest jasne potem przed sama komunia powiedzialem jej o ktorej sie zaczyna ale nie umowilem sie z nia jak dojedzie tam, o ktorej itd. Myslalem ze to jasne ze sie ubierze i bedzie czekac na moj telefon,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hygwen
ona uwaza ze powinienem byl zadzwonic godzine wczesniej i jej powiedziec co ustalilem zeby wiedziala czy ma sie w ogole ubierac...cyz ma sama jechac czy co mowila ze siedziala tak nie wiedzac co i jak, rodizce jej pytali na ktora jest umowiona i jak ze mna, na to ona ze nie wie, i rodzice zazenowani ze jak ja moge ja tak traktowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka_jedna_jedyna
to następnym razem poinformuj ją, że ma się ubrać i czekać na twój telefon... znając życie ona nie umie czytać w myślach, więc skąd niby ma wiedzieć, że powinna się ubrać i czekać na twój telefon...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hygwen
mowila ze rozumie ze ot nie jej komunia ale poczula sie pominieta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka_jedna_jedyna
i sama byłabym zażenowana taka postawą drugie połówki... naucz się komunikować w związku i głowa do góry - nad wszystkim można popracować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rada___________na102
nie przesadza, powinienes dzien wczesniej wieczorem zadzownic do niej i powiedziec cos w stylu ze jedziesz rano zawiezc gosci i bedziesz po nia o tej i o tej zeby byla gotowa. nic nie powiedziales ze bedziesz to to tez byla zdezorientowana czy mam jechac czy nie. no ale ona tez glupia bo jak nie wiedziala to powinna zadzwonic do ciebie spytac rano

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hygwen
ja myslalem ze to jest jasne a ona nie chciala dzwonic, bo stwierdzila ze to ja ja gdzies zapraszam, zabieram i ona nie bedzie dzwonic i sie prosic i upewniac czy na pewno ja zabieram i o ktorej, ze to ja powinienem zrobic a nie ona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka_jedna_jedyna
no i dziewczyna ma rację, ty zapraszasz, więc dzwonisz domówić szczegóły a teraz idź przeprosić i buzi na zgodę... i nie dręcz tu ludzi więcej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hygwen
nie, nie to bylo dwa miesiace temu, ale bylem ciekawy czy slusznie sie mnie uczepila

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość KAMAAAA
powiem tak....ja tez bym się wkurzyła!! Ok rozmawialiście co i jak...na którą jest komunia...ale nie powiedziałeś o której będziesz...nie zadzwoniłeś..nie poinformowałeś jaki plan.... Ja to musze wiedzieć co i jak..po kolei... podobnie było na ślubie u siostry mojego..slub miał być na 13..powiedział, że będzie o 12...a przyjechał o 11 bo ktoś się musi pomóc ubrać jego siostrze..a że świadkową ma starą..to dobrze byłoby żeby jakaś młoda na zdjęciach była... Ja w proszku..wkurzyłam się..że nikt wcześniej o tym nie pomyślał i tak na ostatnią chwilę...musiałam się w 15 minut wyrobić.. Także może nie był to powód do płaczu czy histerii..ale ja bym była zła:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hygwen
ona do mnie, ze miala juz takie mysli, ze jednak sie okazalo ze nie jest zaproszona....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×