Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość takajednaqwe

kolega?

Polecane posty

Gość takajednaqwe

Temat pewnie przerabiany juz tysiace razy,ale i ja doloze do tego swoja cegielke. Oczywiscie,praca. Kolega- znamy sie 3lata.On byl zawsze mrukliwy, zamkniety w sobie, ale dla mnie zawsze dosc sympatyczny, no i intrygujacy.Zawsze go bardzo lubilam i szanowalam.Ale ja juz wtedy mialam faceta,w zasadzie narzeczonego,nie zwracalam na niego zadnej uwagi. A jakies drobne komplementy puszczalam mimo uszu. A teraz, kolega ten sie troche otworzyl w stosunku do wszystkich,ale w stosunku do mojej osoby nieco bardziej, stal sie bardzo uczynny, troskliwy...bardzo pomaga mi w pracy itp itd ,duzo ze soba rozmawiamy,zaczelismy sie naprawde kumplowac i nie bylo nic w tym dziwnego,gdyby nie to,ze jakos tak mnie caly czas obserwuje,czasem niby przypadkiem dotknie. a najgorsze jest to,ze bardzo dziwnie czasem sie zachowuje- raz jest mily ,a raz w ogole sie do mnie nie odzywa, unika mnie caly dzien,po czym na koniec dnia,tak jakby jednak nie wytrzymywal bez kontaktu ze mna ,zaczyna zagadywac... nie wiem ,czy mam podtrzymywac te przyjazn czy sobie odpuscic, lubie go bardzo,ale nie chce wprowadzac w swoje poukladane zycie zadnych dziwnych sytuacji. co myslicie na ten temat, moze jestem przewrazliwiona po prostu??? dzieki za odpowiedzi i pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak przyjaciel to chyba rozmawiacie szczerze to spytaj co jest grane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takajednaqwe
napisalam,ze kolega, jeszcze do przyjazni to daleko... etap rozmow o pogodzie mamy juz sa soba,ale o taka rzecz to na pewno go nie zapytam. podejrzewam,zeby sie speszyl i tyle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×