Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

cafee

Muszę się wygadać...:/

Polecane posty

Dziewczyny juz tyle razy wypowiadałam sie na tym forum a teraz to ja potrzebuje rady i podtrzymania na duchu. Może dla niektórych to co napiszę wyda się głupotą ale trudno mam nadzieję że znajdzie sie ktoś kto mnie zrozumie.Otóż a kilka tygodni brat mojego narzeczonego bierze ślub. nie będe ukrywała że nie przepadamy za sobą a jego przyszła żona nie lubi mnie po prostu zresztą nie wiem dlaczego. Śwaidkami na ich ślubie miał być brat tej dziewczyny ze swoją ale odmówili. No i wyprosili na moim narzeczonym żeby zgodził się być świadkiem z jakąś siostrą przyszłej żony jego brata. A on zgodził się! i wiecie powiem wam że najchetniej bym tam teraz nie poszła.juz byłam na takich weselach gdzie jedna osoba z pary była śwaidkiem a ta druga siedziała jak głupia sama i nie miała się gdzie podziać. Czuję że będę się tam czuła jak 5 koło u wozu. Ciągle sama. W kościele sama po kościele sama pół wesela też.:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kąkąlka
dasz radę, trzeba się czasami poświęcić dla dobra rodziny :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o bosh............:D
nie przejmuj sie :) takie sytuacje sie zdarzaja.. moze na weselu jak wypijecie po kielonie wszystko sie wyjasni? moze dojdziecie do porozumienia? po alkoholu zawsze mowi sie szczerze co sie mysli to jest prawda moze wyjasnicie sobie z przyszla rodzina spory i zamety? a chocby naet nie zostaniesz sama twoj narzeczony cie nie zostawi samej :) a po drugie nawet jak bedzie tanczyl ze swoja szwagierka czy cos to zostaje ci tesciowa rodzina twojego lubego :) mozesz z nimi posiedziec porozmawiac :) a napewno znajdzie sie jeszcz ejakis adorator :) na kazdym weselu jakis jest :) niech bedzie troche zazdrosny twoj luby.. a co :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Oj tu nawet nie o zazdrość czy o to że ich nie lubię chodzi ale ja wiem że oni to zrobili specjalnie. Najchętniej w ogóle bym nie poszła.Żadnej przyjemności z tego miała nie bede tylko pół urlopu mi ucieknie bo zaczynam po środku tygodnia i już nigdzie przed tym głupim ślubem nie zdązymy pojechać bo się przecież nie opłaca..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość estaestar
Też byłam w takiej sytuacji. Jeśli chłopak Cię szanuje to wszystko będzie ok. Mój partner zażyczył żeby przy stole młodej pary były dodatkowe miejsca dla osób towarzyszącym swiadkom. Czyli na środku młoda para , po jednej stronie świadkowa z partnerem po drugiej świadek ze swoją połówka. Bywały takie momenty, że przez chwilę siedziałam sama, ale bez przesady z nudów nie umarłam, to było super wesele:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I najgorsza jest ta świadomość że wiem że muszę tam iść i udawać zadowoloną chociaż wcale nie mam ochoty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o bosh............:D
mozesz nie isc.. ale zostawisz swojego narzyczonego samego? a rodzinka kapnie sie ze dopieli swego zebys nie przyszla ze cie za przeproszeniem udu**ili w domu... musisz pokazac na co cie stac.. odwal sie jak stroz w Boże Ciało zrob piekna fryzure makijaz sukienke.. i pokaz im jaka jestes dama.. ze nie dasz sobie w kasze dmuchac i nie zabiora ci Twojego ukochanego.. pokaz jak walczysz o swoje :) nie przepusc tej okazji zeby im wszystkim dokopac... jesli oni cie nie akceptuja to podnies wysoko czolo nie chowaj sie w cien zeby wiedzielei ze jeszcze z toba nieskonczyli.. bitwe wygrali bo zrobili ci przykrosc ale wojne przegraja :) ty im pokazes zna co cie stac :) a do swojego lubego nie miej pretensji bo to jego rodzina dosyc bliska i nie kaz mu wybierac.. ale nie daj sie zgniesc jak robala przez nich :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dnnendenenedn
e tam co to za problem przeciez bycie swiadkeim to nci takiego bedzie mneij pil i bedzie zajety a tanczyc moze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość q q qqqpaizi
nie rozumiem dlaczego twoim zdaniemz robili to specjalnei przevciez nei usieli ciebie rposic na swiadka juz naprawde co ludzie maja za problemy kurde zapisz siie do PISU tam tez wszedzie sie afer doszukuja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I jest trochę różnicy w ślubie i weselu. Panna młoda jest ze wsi i to u niej w jej miejscowości będzie ślub i wesele takie typowe wiejskie. z oczepinami prowadzonymi prawie w całości przez świadków itd.kurczę jest mi tak przykro przez to wszystko. Pewnie macie rację z tym że musze się wziąć w garśc itd ale to wbrew pozorom nie jest takie proste:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość estaestar
Też uważam, ze na siłę doszukujesz sie problemu. Pewnie równiez ubzdurałaś sobie, że Cię nie lubią. I tak właśnie rodzą się niesnaski w rodzinach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie napisałm że chce żeby to mnie wybrali na świadka bo absolutnie nie chcę ale mieli pełno innych kandydatów . Młody ma jeszcze jednego brata poza tym koledzy znajomi itd. Pewnie teraz bym nie przeżywała jakbym nie widziała kiedyś takiej samej sytuacji na własne oczy gdzie też ta druga osoba przez sporą część wesela po prostu nie wiedziała co ma ze sobą zrobić. I nie wymagam od niego zeby odmówł zrezygnował bo to nie fair. ale mam prawo nie być zadowolona bo nikt mi nie powie że byłby na moim miejscu szczęśliwy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frecz
Nie wiem czego oczekujesz, żeby chłopak odmówił bratu?, bo Ty masz taki kaprys księżniczko, czy może ma nie iść w ogóle? Teraz najlepiej się odsadź i nie idź na to wesele, albo idź i siedź sfochowana tak żeby wszyscy widzieli Twoje niezadowolenie. Egoistka!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A z nie lubieniem nie ubzdurałam sobie niestety bo kiedys na jakiejś uroczystości rodzinnej wprost zaczęli dyskusję ze ich synek mógł trafić lepiej , że poprzednia bardziej im sie podobała itd. Przy mnie. Więc ubzduraniem bym tego nie nazwała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frecz
A swoją drogo , to musisz nieźle żyć z rodziną narzeczonego, że nie będziesz miała się do kogo odezwać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A gdybym była egoistką to to wszystko powiedziałabym jemu właśnie ale że nie chce robić dodatkowego zamieszania pomyślałam że wygadam się tutaj i postaram się jakoś wytrzymać. Weim że nie moge wymagać żeby odmówił i pisałam o tym już wcześniej i nawet mu o tym nie wspominałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciocia krysia
histeryzujesz moj maz byl w zeszyl roku swiadkiem oprocz uroczystosic w kosciele caly czas wesele spedzil ze mna wszyskto zalezy tlyko do twojego faceta jak sie zachowa i co powie mlodym moj maz wyraznie powiedzial ze swiadkuje zawarcie malzenstwa ale przyszedl ze mna i tylko przy mnie bedzie To tez bylo wiecjsie wesele Nie przesadzaj oczpeiny sa krociutkie pozatym ja wykupilam swojego meza na oczpeinach za buta mlodego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie mam pojęcia o czym w ogóle mówisz. Byłam świadkiem na weselu w zeszłym roku a partnera opuszczałam wtedy, gdy były jakieś konkursy, przemówienia, czyli wtedy kiedy i tak siedział. W zabawach braliśmy udział razem. Także wszystko zależy od te go jak twój narzeczony się zachowa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciocia krysia
i tez siedzialam obok meza przy mlodych a maz zaznaczyl tez orkiestrze ze nie zyzczy sobie jakis zabaw ktore odciagalby go od niego sama to siedzialam tylko jak szedl do WC pozatym szczerze mowiac wolelismy spedzac ten czas sami i jak tylko byla mozliwosc urywalismy sie na spacer albo w zaciszne miejsce zbey byc tylko we dwoje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciocia krysia
nie od niego tylko odemnie rzecz jasna *

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość estaestar
To, że będzie świadkiem nie znaczy, że będzie miał Cię gdzieś, będzie się całował ze świadkową itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ślad na talerzu
cafee głowa do góry das sobie radę z tą rodzinką moze wiecej zyczliowci w stosunku do nich bardziej się otwórz mimi wszystko to utrze im nosa niektórzy z nich na pewno zmienia o tobie zdanie szybko i zyskasz nowych sprzymierzeńców.I kto poweidział że życie to jest bajka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam nadzieję że będzie tak jak piszecie. Wiem że jemu zależy żeby było dobrze więc pewnie będzie się starał yć jak najwięcej ze mną. Może nie potrezbnie panikuję ale dla mnie to jest trudna sytuacja. Ogólnie przede wszystkim nie lubię sytuacji kiedy mam kontakt z jego rodziną. tak jak pisałam nie uważaja mnie za odpowiednią osobę dla niego. A nie jest łatwo w takiej sytuacji zachowywać się racjonalnie uwierzcie mi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Może tylko dodam że ja im żadnej krzywdy nie zrobiłam bo zaraz zacznie sie dyskusja że muszą mieć jakiś powód żeby mnie nie lubić. Powód jest nazwałabym go materialnym i wolę się w niego nie zagłębiać bo myślę że każdy się domyśla o co chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie przejmuj się i pokaż im, że nie jesteś taka, za jaka cię uważają :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Próbuję im to pokazać juz od dawna ale oni chyba zdania nie zmienią. Dzięki dziewczyny trochę mi pomogłyście pocieszyłyście a jednocześnie skrytykowałyście. Trochę inaczej na to wszystko spojrzałam. Łatwo mi nie będzie ale jakoś dam radę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W końcu to kilka godzin zacisne jakoś zęby i dam rade. Nastepnego dnia uciekamy na urlop daleko od rodzinki i tego wszystkiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość estaestar
Najważniejsze, to pozytywne nastawienie, nawet jak coś będzie nie po Twojej myśli to nie daj się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×