Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Rudzielecwglanach

Nie mogę o nim zapomnieć...

Polecane posty

Gość Rudzielecwglanach

Poznałam na studiach pewnego chłopaka. Wydawałoby się fajnego - miał nietuzinkowe zainteresowania, sposób bycia, czytał mnóstwo książek i tworzył. Zakumplowaliśmy się ze sobą. Ja otworzyłam się przed nim, on zaś odsłonił przede mną co nieco swojego świata. Opowiedział mi o swojej depresji, o fatalnej sytuacji w domu. Może dlatego poczuł się mi tak bliski. Zaczęłam go wspierać, dawałam tyle ciepła, ile mogłam. Problem w tym, że to w tym związku to ja byłam głównym dawcą. On po jakimś czasie zaczął być w moim stosunku złośliwy, krytykował moje plany i to, czym się zajmuję. Chciał mnie mieć tylko na wyłączność, szukał ciągle aprobaty w moich oczach. Mnie natomiast dość często krytykował, tak jakby to jego zdanie było ważniejsze. Po jakimś czasie zawiodłam się na nim w pewnej sytuacji, i przestałam odbierać telefony. Nie chciałam już dłużej trwać w przyjaźni, z kimś, kto zaniża mi samoocenę i humor. Miałam dość wykorzystywania psychicznego. I choć on wyjechał teraz do pracy do Holandii, to po tym wszystkim nie mogę się odnaleźć. Cały czas o nim myślę, a co gorsza, tęsknię. Mimo wszystko, nie przestałam go kochać. On akurat interesował się innymi dziewczynami, ale to ja dawałam mu to, czego nie mogły dać te piękne, zgrabne. Byłam przy nim wtedy, gdy przeżywał trudności psychiczne. A on ? Potraktował mnie jak śmiecia, choć doskonale wiedział, że jestem chora na depresję i potrzebuję wsparcia. Za niedługo rok akademicki, więc chcąc nie chcąc znowu się spotkamy. I co mam w tej sytuacji zrobić? Znając go, będzie próbował przepraszać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rudzielecwglanach
Bardzo wdzięczna będę za radę, co zrobić w takiej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bazyliszkowa
nie mów ze nie możesz tylko zapomnij jakaś masochistka z Ciebie że w tym trwasz ospusć sobie póki go nie widujesz ta przerwa dobrze zrobi Tobie poukładaj to sobie w głowie i przejrzyj na oczy;>

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rudzielecwglanach
Cały czas próbuję, ale on miał na mnie chory wpływ, uzależniłam się od jego osoby w jakimś sensie. Wiem, że to chore, ale on potrafił być kimś w rodzaju sekciarskiego guru. Potrafił mnie omamić pięknymi, wzniosłymi słowami, choć na szczęście nigdy nie postąpiłam tak jakby tego chciał. Stąd zaczął być dla mnie coraz bardziej szorstki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rudzielecwglanach
Cały czas jest też mi go żal, próbuję go tłumaczyć. On i tak będzie próbował się wybielić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rudzielecwglanach
Proszę, poradźcie mi jak wyjść z tego chorego związku cało, nauczyć się nie obwiniać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rudzielecwglanach
Chciałabym dostrzec kogoś innego, ale jeszcze nie wyleczyłam się z tej chorej znajomości. Mój ukochany wypił ze mnie masę przysłowiowej krwi, i niezbyt prędko dojdę do siebie. Bo jak wierzyć innym, skoro tak łatwo to wykorzystują ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pour pour
Oj, chyba znam kolesia, o ktorym mowisz. Skad jestes mniej wiecej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pour pour
Nic mu nie powiem, nie boj sie :) Moge Ci tylko troche naswietlic sytuacje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rudzielecwglanach
Chyba znasz ten typ. Ja jestem z Wielkopolski, ale to tylko tyle, co mogę zdradzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pour pour
No ja tez jestem z Wielkopolski... Jesli studiujecie humanistyczny kierunek, a jego imie zaczyna sie na M., to chyba jestesmy w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rudzielecwglanach
Nie, jego imię zaczyna się na P. Trudno żebyśmy mówiłyśmy o tym samym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pour pour
Wiesz, moze lepiej daj maila. Nieladnie tak publicznie obgadywac znajomych :))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pour pour
Aaa, ok :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rudzielecwglanach
Ale to nie jest żaden znajomy.Chcę pogadać tutaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pour pour
No ale zawsze moge napisac cos w sprawie opisanej przez Ciebie sytuacji :) Trudno jest przyjaznic sie z kims, od kogo oczekuje sie wiecej niz przyjazni. On jest na wygranej pozycji, bo chyba ma swiadomosc tego, co do niego czujesz i wykorzystuje to, kiedy jest mu to na reke, czyli gdy potrzebuje pocieszenia. Na Twoim miejscu nie liczylabym na wiele. Bedzie lepiej dla Ciebie, jesli odsuniesz sie od niego i nie pozwolisz na dalsze zwierzenia i budowanie jakiejs bliskosci, bo tym gorzej na tym wyjdziesz. A gdy zacznie sie rok akademicki, traktuj go uprzejmie, chlodno i z dystansem, dasz rade!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rudzielecwglanach
Mogę tylko powiedzieć, że przeżyłam piekło będąc z nim. Ciągłe poczucie niedocenienia, odrzucenia, winy, spadające poczucie własnej wartości - przez tego faceta przestałam cieszyć się życiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pour pour
Rudzielcu, jasne, ze chcesz tu pogadac. Mnie chodzilo tylko o to, ze nie chcialam pisac o wspolnym znajomym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pour pour
A co on takiego Ci daje, ze nie mozesz o nim zapomniec?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rudzielecwglanach
Ja mu okazaływałam raczej siostrzane uczucia, bo było mi faceta żal. A tymczasem zauważyłam, że to taki wampir emocjonalny, pragnący za wszelką cenę dowartościować się czyimś kosztem z powodu własnych problemów. On pochodzi z tzw. rodziny patalogicznej, i z tego, co zauważyłam, potrzebował za wszelką cenę akceptacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pour pour
Siostrzane, nie siostrzane, afekt trudno ukryc ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pour pour
No wiec masz swiadomosc tego, jaki on jest. Nie jest dobry dla Ciebie. Pytam wiec ponownie - za co go kochasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rudzielecwglanach
On wydawał mi się inny od reszty - taki wrażliwy, artysta, na początku okazywał mi tyle zrozumienia, co nikt. Na początku, bo potem, jak już mu zaufałam, zaczął wywierać na mnie straszną presję. Oboje tworzyliśmy, mieliśmy własne wizje i plany.Po jakimś czasie on zaczął ingerować, w to, czym się zajmuję. Jak odniosłam sukces, to od razu próbował ostudzać mój zapał i radość. Drażniło go to, że rozmawiałam z ludźmi z roku, bo wg niego nie było warto się z nimi zadawać. W rezultacie prowadziło to do tego, że mój świat miał być uzależniony od tego, co on powie i zrobi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rudzielecwglanach
A mimo wszystko o nim myślę. Czasem próbuję tłumaczyć to trudnym dzieciństwem tego chłopaka, kłopotami w relacjach z matką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pour pour
Nie warto szukac usprawiedliwien dla ponizania kogos, a zwlaszcza przyjaciela. Byc moze on nie umie byc inny, ale skoro tak, to Ty go tez nie zmienisz... Pomysl sobie - czy naprawde jest dla Was jakas szansa? Czy jestes gotowa trwac przy nim i go wspierac, podczas gdy on podcina Ci skrzydla?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rudzielecwglanach
Masz rację. Na razie wiem jedynie tyle, że nie będę odpowiadać na listy ani telefony. Nie zmienię tego, bo nie chcę żyć wiecznie z kimś takim u boku. Szkoda tylko, że razem studiujemy. Będę musiała znosić jego obecność od października.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pour pour
Zajmij sie intensywnie swoja tworczoscia, zwlaszcza ze, jak piszesz, dobrze Ci to wychodzi ;) Bedzie dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rudzielecwglanach
Dzięki za miłe słowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Rudzielecwglanach
Tylko tak trudno mi teraz się otworzyć. Nie potrafię nikomu zaufać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×