Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mąż anaty

żona - kontra- rodzina

Polecane posty

Gość mąż anaty

Witam, jestem już rok po ślubie i z racji tego że obydwoje żoną jesteśmy studentami dosyć ciężkich kierunków, postanowiliśmy zamieszkać z moimi rodzicami w ich domu na uboczu miasta. Wszystko było by ok. gdyby moją żona cokolwiek pomagała w domu, powinna się bardziej zaangażować; - sprząta tylko w naszej sypialni i łazience bo z niej korzysta, jak więc ktoś skorzysta z tej łazienki na parterze jest obrażona - normalnie je z nami posiłek śniadanie, obiad, jednak że kolacje mama robi dopiero o 20 więc ona przygotowuje tylko dla niej i dla mnie o 16 - ostatnio była taka sytuacja że włożyła nasze ubrania koło pralki a mama nie włożyła je do prania i stwierdziła że to nie problem aby ona to zrobiła, tylko że moja żona na jej miejscu by tego nie zrobiła - jeżeli mamy nie ma, to jak zrobi obiad lub śniadanie to tylko dla nas - zawsze w soboty posprząta nasz pokój , łazienkę i czuje się jak w hotelu, siedzi przy mojej matce jak sprząta i nawet jej szmaty nie poda - denerwuje ją każde mlaśnięcie przy stole mojej rodziny, nie powstrzyma się przed zwróceniem im uwagi - nie mogę swobodnie siąść z rodzinie przy TV bo ona stwierdza że jestem przeciwko niej - ma obsesje jak ktoś przyjdzie do nas na parter i źle poukłada ręczniki nie mówię aby harowała ale trochę może pomóc w domu, ciągle narzeka że moje siostrzeńcy są nie wychowani, mieszkają też z nami, daje podteksty mojej siostrze, że nie umie sobie z nimi poradzić i ciągle zwraca im uwagę , gdy moja matka źle mi wyprasuje koszule potrafi ja opieprzyć że robi to specjalnie jest dobrą żoną, dba o mnie, jest dla mnie b. troskliwa ale nie wiem czemu jest taka w stosunku do mojej rodziny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośka wojcik
powiedz jej to że ci się to nie podoba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pogadaj z nią, powiedz o tym, co czujesz. i zrób to w taki sposób, żeby nie poczuła się "dodatkiem" w twojej rodzinie, w końcu to teraz jest też jej rodzina, jeśli jesteście małżeństwem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
masz "super" zone. ja tez mieszkam u przyszlych tesciow ale nie wyobrazam sobie ze mialabym nie pomagac i sprzatac tylko w sypialni i w lazience. sprzatam caly dom, czasem gotuje (dla calej rodziny). nie potrafilabym usiasc z dupa i patrzec jak przyszla tesciowa sprzata a ja pije kawe, czulabym sie glupio. i tak jestem im wdzieczna ze pozwalaja mi u siebie mieszkac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mąż anaty
pomagam rodzicom, ale żona twierdzi że tego robić nie moge bo to nie jest mój obowiązek, ja nie mówię aby harowała, ale troszkę zachowywała się jak członek rodziny a nie jak gość hotelowy... a mówić jej już mówiłem no ale ona zaraz twierdzi że jestem dziecinny, pasuje dorosnąć i że teraz ona jest moją rodziną.... chodź by siąść przy grillu w sobotę, to ona nie... a ja musze jej dotrzymywać towarzystwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to był bład ze w ogole
zamieszkaliscie z rodziną a nie sami! A skoro juz mieszkacie z twoimi rodzicami to i oni i wy powinniście miec swoją "własna prywatność" a nie tworzyc komunę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mąż anaty
Ale my mamy prywatność , nikt nie wpieprza się w nasze życie, tylko żona zachowuje się jak w hotelu, jak wróci chodźmy z uczelni, to nawet dzień dobry nie powie, tylko idzie do góry, zejdzie na obiad, który zrobi moja matka, zje umyje za sobą talerz i za mną i musze z nią iśc do góry nawet dziękuje za obiad nie powie bo to wg. niej obowiązek mojej matki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Człowieku cos mi sie wydaje
że nie dorosłes do malzenstwa! nie popieram mieszkania po slubie z rodzicami/tesciami ale skoro tak jest to powinniście uzgodnic, że mimo iż mieszkacie razem kazdy ma swoje miejsce. Wy parter jak piszesz oni resztę. wy płacicie rachunki za siebie, sprzatacie u siebie, gotujecie dla siebie itp. tak by nawzajem nie wchodzic sobie w drogę! ps. dalej mamusia ci prasuje ubrania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cos mi sie wydaje
ze odpowiada ci takie mieszkanie z rodzicami i nie dziwie sie że zona moze czuc sie jak intruz skoro nawet mężuś woli spędzac czas z mamusią niz z nią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość No to zacznijcie sie troszczyć
sami o siebie a nie korzystać z łaski rodziców! Gotujcie dla siebie, pierzcie, sprzątajcie. Niech każdy ma swoje terytorium - wy i rodzice.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinowa piwonia
porozmawiaj z zoną a nie na forum ta tylko rozwiazesz ten problem jak powiesz zonie żona nie sprzata calego domu bo nie chce wpierdzielac sie, wtracac i rzadzic jak szara gęs widocznie jako wasze terytorium uznala to ktore sprzata moim zdaniem zona nie zaaklimatyzowała sie tam dobrze, żle znosi mieszkanie z twoja rodziną, co nie oznacza ze jest złą kobieta dla ciebie to pestaka bo to twoi rodzice a dla niej trud bo mieszka z obcymi w sumie ludzmi mieszkanie z tesciami dla kobiety jest bardzo trudne powinienies bardzo dokladnie okreslic zakres obowiazków zony w domu twoich rodziców co dokladnie powinna robic np co sprzatac macie to nieustalone i nieobgadaliscie tych sopraw a zona pewnie nie jest swiadoma jak żle odbierane jest to że czegos nie posprzata a nawiasem mówiąć a jakie ty masz obowiazki? Moze sam coś sprzatnij w koncu to twoj dom i czujesz sie tam bardziej swobodnie niż zona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mąż anaty
Wspomniałem już że obydwoje studiujemy dziennie ciężkie kierunki, nie jesteśmy teraz w stanie znaleźć prace i wynająć mieszkanie, nie powiem moi teściowie dali dośc dużo pieniędzy jako wiano dla żony ale wspólnie ustaliliśmy że zostawimy je i jak skończymy się uczyć pójdzie to na mieszkanie, obecnie nie musimy płacić rachunków, ani kupować jedzenia więc jest nam łatwiej, i to nie jest tak że wole spędzac czas z mamusią tylko że czasami też wypada mi usiąść z nimi chodźmy na chwile ale żona traktuje to jak atak w jej osobe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sprząta tylko w naszej sypialni i łazience więc ona przygotowuje tylko dla niej i dla mnie o 16 to jak zrobi obiad lub śniadanie to tylko dla nas zawsze w soboty posprząta nasz pokój , łazienkę a w czym ty pomagasz komukolwiek? gotuja ci, sprzataja, prasuja, zmywaja a ty co robisz, ze na zone narzekasz? :o a poza tym jak sie bierze slub tzn ze zakladasz swoja rodzine, trzeba bylo nie mieszkac z mat6ka :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bogumiła
Twoja żona postepuje prawidłowo .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mąż anaty
akurat ja staram się pomagać rodzicom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość No wlasnei...ona zachowuje sie
prawidłowo - gotuje dla was, sprząta tam gdzie przebywacie itp. A ty co robisz? Piszesz, ze pomagasz rodzicom...a żonie? Nie dosc, ze wszystko masz podstawione pod nos jak nie przez zonę to przez matke to jeszcze pretensje do zony, ze nie pomaga rodzicom! Czy w ogole do ciebie dociera, ze ożeniłeś sie a tym samym zalozyłes swoja własną rodzinę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mąż anaty
ale ja nie mówie że jest złą zona, mogłaby czasmi porozmawiać z moimi rodzicami, pobyć z nimi a nie jak to by byli dla niej zupełnie obcy ludzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gian Carlo
Skoro piszesz, że Twoja żona taka troskliwa, dba o Ciebie itp. to dlaczego matka prasuje Ci koszule, a nie żona. Nic nie robi w domu, nawet prania i jeszcze jej bronisz? Dziewczyna wstydu i wychowania nie ma. Co z tego, że studiuje? Ja tez robiłam podyplomówki zaocznie, miałam pracę, dom, dziecko i męża. Mieszkaliśmy sami i nikt nie musiał mi prac, gotować, ani sprzątac. Męża koszul do prasowania też nie zawoziłam do teściowej, żeby mu wyprasowała bo ja studiuję. Smieszne to zachowanie tej Twojej żony. Ma dobrą teściową, bo inna to by jej pokazała gdzie raki zimują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do gian carlo
potrafisz czytac ze zrozumieniem?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo powinniscie zamieszkac
samodzielnie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mąż anaty
Gian Carlo - troche przesadzasz , ona studjuje dziennie i to budownictwo więc nie jest jej łatwo, i dba o mnie, chodzi mi tylko aby jakoś strała się współgrać z rodziną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gian Carlo
To rozmawiaj z nią i ucz relacji międzyludzkich i szacunku do starszych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mąż anaty
jak ją mam tego uczyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jolka jolka
a ja tam ją rozumiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gian Carlo
Nie wiem co do niej dociera, a co nie. Sposoby są różne. Możesz prosic by zachowywała się bardziej po ludzku, możesz ją brac na litość, na szantaz, na wjechanie na ambicję, nie wiem. Ja bym rozmawiała tak długo, az by przystała na moje argumenty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taaa gian carlo
na szantaż, na litosć..."swietne" sposoby..w sam raz do stosowania przez osobę niedojrzałą emocjonalnie. Daruj sobie takie "rady"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja również uważam
że ona postępuje odpowiednio. W końcu tworzycie nową rodzinę a nie dołączasz ja do swojej "starej rodziny"! chyba, że faktycznie o to ci chodzi:O Zapewne nei chce wchodzic na terytorium twojej matki i bardzo dobrze postepuje bo potem dochodzi do roznych konfliktów na tej plaszczyznie gdy jedna ma taka wizje a drugą inną.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość żona35
panie mężu, zroum zone ktora meiszka praktycznie z obcymi ludzmi!!!!to ze to sa twoi rodzice nie znaczy z ema ich traktowac jak swoich rodzicow, z aduzo wymagasz, ja tez meiszkam z tesciami i zyc mi sie nie chce, wtracaja sie w nasze zycie, i niszcza malzenstwo, i kiedyu kazdego dnia musze im mowic dzien dobry bo tak wypada to cholera mnie bierze, ze kadzego dnai na dodatek msuze ich ogladac, zrozum ja, ona chce poczuc ze nie msizka z nimi, choc to nielatwe, ja mam juz tego dosc, i chyba pojde gdzies indziej mieszkac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×