Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość sanderek

Miłość....

Polecane posty

Gość sanderek

"Miłość co to w dzisiejszych czasach jest ? czy to uczucie czy słowa a może coś innego ?" Witam wszystkich obecnych na tym forum ;] mam nadzieje że noc miło wam się spędza ze swoimi połówkami, czy bez ,a może samotnie. Mam do was parę takich małych pytań :) 1.Na pewno każdy z was zna tą opowiastkę/mit o dwóch połówkach które się odnajdują ? co sądzicie na temat tego mitu. 2.Czy zdarzyło się wam aby jakieś obce osoby, uważały was za rodzeństwo zamiast za parę ? ja niestety mam tak ze swoją ukochaną :D i nie wiemy właśnie dla czego tak jest podobieństwo czy cuś mimo że nie jesteśmy rodziną. 3.Czy pomimo długiego bycia razem od 2 lat w górę dalej jesteście mocno zżyci ze swoim partnerem/erką ? czy dalej jesteście jak dwie papużki nierozłączki ? bo my pomimo bycia 3 lat razem mamy problemy z wytrzymaniem bez siebie. 4.Czy mieliście uczucie na samym początku związku bądz w trakcie jak byście znali swoją półówkę od zawsze ? No i sorka za tyle pytań ale jestem ciekaw waszych odpowiedzi, z powodu jednego albo może i nawet paru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sanderek
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Prażynka_87
W dzisiejszych czasach nie szanuje się miłości - dorośli ludzie motylki w brzuchu utożsamiają z miłością. 1. MItów nie traktuje poważnie 2.Nikt naszego związku nie pomylił jeszcze z z więzami rodzinnymi hehe;) (może dlatego ze często trzymamy się za ręce) 3 Jesteśmy bardzo zżyci - ale niestety nie jesteśmy jak papużki nierozłączki bo bywa że nie widujemy sie długo ;( 4 Teraz mam takie uczucie że znam go od zawsze;) Jakby zawsze był;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdfslfkjslkfjdklsjflskjflksjkf
raz tak mialam na wszystkie 4 pytania odpowiedzialabym wtedy tak tylko ze to juz sie rozpadlo, dawno czulam jakbym go znala od zawsze od pierwszej rozmowy tez slyszalam "myslalem ze to twoj brat" o polowkach to nie wiem, teraz mam nadzieje ze jeszcze ich troche gdzies dla mnie zostalo;);p no i bylo tak ze nigdy nie nudzilo sie bycie razem, im wiecej czasu spedzalismy razem bez przerwy tym bylo bardziej zajebiscie i po kilku latach, potrafilam sie zrywac o 6 rano by go jeszcze przez pol godziny zobaczyc przed szkola/praca (nigdy nie mieszkalismy razem, bylismy za mlodzi) rozpadlo sie, ale nie zapomne tego, i zawsze cos zostaje, wiadomo.. ja wlasnie mysle ze to jest milosc, i mysle ze niewielu ludzi tego doswiadcza w zyciu heh, nie bylo wtedy komorek a i tak spotykalismy sie w polowie drogi miedzy naszymi domami, nie umawiawszy sie wczesniej na zadna godzine ..ale chyba nie wierze w to ze jest tylko jedna osoba z ktora moge byc szczesliwa. i nie wierze ze tylko jedna mozna w zyciu pokochac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×