Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość tomek-24_1985@o2.pl

chcę się zmienić

Polecane posty

Gość tomek-24_1985@o2.pl

Zacznę od tego, że mam 25 lat. To dość dużo zważywszy, że moje doświadczenie życiowe jest właściwie żadne. Jestem sam od zawsze. Nigdy nie miałem dziewczyny, nigdy z żadną się nie spotykałem, nie wiem co to seks ani pocałunek. Czuję się jak jakiś wyrzutek społeczny mimo że skończyłem studia (dzienne) i to w Warszawie, gdzie ludzi jest więcej niż gdziekolwiek indziej w naszym kraju. Chciałbym zacząć wszystko od nowa, ale nie bardzo wiem jak. Pomóżcie!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A ona nie ma wacka
To że skończyłeś studia dzienne i to w Warszewie to żaden wyczyn, wyobraź sobie że sporo ludzi kończy studia. A pracę masz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wez sie w garsc, zadbaj o siebie! czlowiek zadbany przyciaga dziewczyny. Wychodz czesciej ze znajomymi na imprezy, spotkania, obojetne. Poznawaj ludzi, otworz sie na innych :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomek-24_1985@o2.pl
pracy stałej jeszcze nie mam, ale na pewno w tym roku będę miał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomek-24_1985@o2.pl
czy ta praca to taki problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A ona nie ma wacka
Myślę że nie aż taki wielki, ale na pewno dziewczyna chce mieć faceta który zarabia. Aczkolwiek mam kolegę któremu zwyczajnie nie chce się pracować a dziewczyna go utrzymuje, chłopak potrafi się ustawić :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomek-24_1985@o2.pl
nie chcę i nie dopuściłbym do tego, żeby dziewczyna mnie utrzymywała. Mam jeszcze trochę oszczędności z prac dorywczych. W tym roku na pewno znajdę jakąś stałą pracę i będę zarabiał- może nie kokosy, ale zawsze coś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mizzeria
a próbowałes zaprosić kiedys jakąs dziewczyne do kina, na kawe itp.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomek-24_1985@o2.pl
nie próbowałem. Nie rozmawiałem nigdy z dziewczyną tak na osobności, żeby mogło do czegoś takiego dojść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pamietnik18509304
Ale wlasciwie dlaczego zawsze byles sam?jestes niesmialy czy raczej jestes domatorem i po prostu nie miales okazji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomek-24_1985@o2.pl
nieśmiały?hmm... Chyba nie nazwałbym tego nieśmiałością. Dużo czasu spędzam w domu, ale chyba nie nazwałbym sie takim klasycznym domatorem. Jestem raczej jakimś takim typem samotnika, który lubi samotność, ale któremu ta samotność czasem mocno doskwiera i wtedy zaczynają się problemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pamietnik18509304
zacznij wychodzic ze znajomymi na jakies imprezy,do knajpki na piwko itp a okazja na poznanie kogos fajnego trafi sie predzej czy pozniej.I nie boj sie dziewczyn to nie sa jakies istoty z innej planety-no chyba ze wpadnie ci w oko jakas wyzywajaca,mega opalona panna z dlugimi tipsami to moze byc roznie...;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pamietnik18509304
Jest sporo dziewczyn podobnych usposobieniem do Ciebie ale zeby kogos poznac to musisz czasem wyjsc z domu. Wyglada na to ze jestes fajnym facetem i na pewno kogos znajdziesz ale wiesz..opatrznosc sprzyja tym,ktorzy sami sobie pomagaja:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mizzeria
nie masz kolegów? w grupie łatwiej...:) nigdy żadna Ci sie nie podobała? jest tyle samotnych dziewczyn, wystarczy tutaj poczytać;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mizzeria
pamiętnik ma rację, nie startuj do takich "plastikowych":)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomek-24_1985@o2.pl
kolegów właśnie nie mam. Na studiach trochę miałem, ale teraz kontakty się pourywały. Nie wiem, czy knajpa jest dobrym miejscem na tego podrywanie dziewczyn. Chyba że właśnie takich typu "solara", ale takie mnie nie interesują. Podobają mi się za to ładne dziewczyny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mizzeria
a Ty sam jak się oceniasz pod względem wyglądu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pamietnik18509304
Ja mysle,ze fajna knajpka jak najbardziej-ja np tez chodze co jakis czas ze znajomymi na piwko,pogadac sobie,posmiac sie ,pobyc razem.Wiele mlodych ludzi chodzi przeciez.Przeciez nie mowie o jakies spelunie ale o fajnym miejscu:)Zreszta nie wazne gdzie,wszedzie sa i wartosciowe i ladne dziewczyny i te mniej ciekawe,trzeba za to dobrze wybierac:). Sprobuj odswiezyc stare znajomosci bo samemu to wierze,ze nie ma sie ani ochoty nigdzie wybrac ani tez specjalnie nie ma to sensu. Po prostu musisz spotykac sie z ludzmi,dobrze sie bawic a przy okazji kogos znajdziesz.Nie ma nic gorszego niz szukanie kogos na sile

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomek-24_1985@o2.pl
Chodzę codziennie sam na spacery, bo przecież nie będę cały czas siedział w domu. Oprócz tego do sklepów i takie tam. Kiedyś chodziłem z psem, ale odkąd zdechł chodzę sam. Nie unikam ludzi, ale będąc sam nie mam wielu okazji do kontaktów z ludźmi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krokodylle łzzy
witam w klubie Tomek. Ma mtak samo tylko że jestem młodszy 4 lata ale to nie wazne bo przez te 4 lata pewnie nic sie u mnie nie zmieni :D U mnie problemem jest to że jestem tak jakby skłócony ze światem. Nie podoba mi się to co się dzieje , zachowanie ludzi i ich priorytety. Nie lubię pić więc kolegów nie mam. Nie lubię obgadywać więc koleżanek nie mam. Nie lecę na kasę , nie jest ona moim priorytetem więc nikt nie chce ze mną być. Powoli próbuję się przyzwyczajać do samotności i się z nią godzić. Żyję się trudniej bo nie ma motywacji dla kogo się starać ale co zrobić. 3maj się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomek-24_1985@o2.pl
Nie jestem i nigdy nie byłem typem imprezowicza. Nie chodzę więc na imprezy, bo niespecjalnie dobrze się czuję w takich sytuacjach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mizzeria
to kup sobie nowego psa, to tez może być okazja do poznania kogoś... oj, Ty jakiś dziwny jesteś, niby chcesz, a wszystkie propozycje są nie takie;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomek-24_1985@o2.pl
ja też nispecjalnie lubię pić, a już nie cierpię po prostu pijanego towarzystwa, jakie zwykle na imprezach itd. Dlatego też wolę samotność

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krokodylle łzzy
Ale chociaż masz dobrze że nie jesteś nieśmiały bo ja się powoli taki robię. Nigdy nie byłem nieśmiały ale przez to że nie ma do kogo gęby otworzyć to powoli człowiek się onieśmiela. Mimo wszystko rozmowy rozwijają a jeśli ich nie ma to człowiek się uwstecznia. Czuję się gorszy przez to że nie wiem nawet jak całować bo raczej tego też trzeba się nauczyć. Samo z siebie nie wyjdzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mizzeria
to może portal randkowy jakiś? zawsze łatwiej pogadać wirtualnie (widze ze nie masz z tym problemu) a pózniej przejść w real:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomek-24_1985@o2.pl
ja mam tak samo. Robi mi się niedobrze na samą myśl, że miałbym teraz w wieku 25 lat albo i więcej pierwszy raz w życiu całować. Taka dziewczyna przecież by mnie wyśmiała zwłaszcza jakby była młodsza ode mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość krokodylle łzzy
Ja chętnie bym poszedł na imprezę bo mam w sobie coś z szaleńca. Tylko że mi chodzi o robienie sobie jaj , żartów a nie o alkohol i seks z byle kim. Dlatego nie chodzę , z resztą nie mam z kim a sam to nie pójdę bo nie wiem czy odważyłbym się podejść do jakiejś obcej grupki i zagadać :D Musiałbym wypić a znowu nie lubię alkoholu w dużych ilościach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mizzeria
nauczyć sie całować?! co Wy, chłopaki, właśnie, że to przychodzi samo, jak spodoba Ci sie dziewczyna to będziesz wiedział co robić:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tomek-24_1985@o2.pl
mam nieraz taki koszmar, że spotykam się z taką dziewczyną (18-19lat), próbujemy się całować, a ja nie wiem jak i ona mnie wyśmiewa. bo jest dużo bardziej doświadczona.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cyckii
nie rozumiem jak w wieku 25 mozna nie wiedziec co to pocalunek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×