Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kurrrka domowa

co byscie wybralina moim miejscu????

Polecane posty

Gość kurrrka domowa

Obecnie mieszkamy w duzym miescie.Wynajmujemy mieszkanie.Na kupno nawet kawalerki nas nie stac. Chcemy miec dziecko.Ja stracilam prace a moj partner nie duzo zarabia. Na nic nas nie stac.Przewidujemy ze kupimy na kredyt w koncu jakies mieszkanie za ok 5 lat moze jesli znajde prace i nie bedziemy mieli przez ten czas dzieci. Teraz on dostal propozycje pracy w malym miasteczku.pensja troche wyzsza 300 zl.Jednak w tym malym miescie ja mam zerowe szanse zeby znalesc prace.On nas z tej pensji utrzyma a po roku w tej pracy moze wyjedzżac na kontrakty zagraniczne i wtedy bedzie naprawde duzo zarabial. Plusy tego sa takie ze on zarabialby o wiele wiecej w przyszlosci niz my oboje w duzym miescie.Moglibysmy odrazu miec dziecko.|Minusem jest to ze ja bym nie mogla pracowac tylko jezdzilabym z nim po swiecie ( w czasi gdy bedzie na takim kontrakcie).Stalabym sie zalezna od niego finansowao.Z drugiej strony jaki jest sens klepac biede i pracowac???On uzalenia decyzje od tego czy z nim wyjade i czy chce pracowac?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość goździkowa przypomina
ja bym jednak zostala w duzym miescie. A co bedzie jesli sie rozstaniecie? tak zawsze bedziesz miala swoje pieniadze.Nawet jesli małe.:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gdybym była pewna jego i swoich uczuć - wyjechałabym. Masz wybór - klepać biedę żyjąc z dwóch marnych pensyjek lub prowadzić ciekawe życie na dobrej stopie ekonomicznej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Za pensję 1500zł (taki przykład z mojego jeszcze niedawnego życia) naprawdę nie da się żyć na godnym poziomie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurrrka domowa
jezeli chodzi o nasze uczucia to jestem go pewna.Jestesmy ze soba juz dobrych kilka lat, od jakiegos czasu jestesmy malżenstwem. Kochamy sie i chcemy miec dziecko. Tylko jak sama zauwazylas poziom pensji nawet w duzych miastach nie daje mozliwosci godnie zyc.Tylko czasem sie boje co bedzie za 20 lat, gdy dzieci beda dorosle....boje sie kryzysu wieku sredniego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość BeyonceKnowlesssss
ja bym wybrała małe miasteczko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurrrka domowa
włąśnie w tym problem ze ja jestem z tych niezaleznych...Nigdy nie myslalam o tym ze nie bede pracowac zawodowo.Tylko zycie jakie teraz prowadzimy jest bardzo ciezkie, a ja czuje sie rozgoryczona.A ta perspektywa duzych pieniedzy i mozliwosc utrzymania dziecka bardzo kusi ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oliwka z pgr
wybierz dostanie zycie.Wszyscy beda ci zazdroscic ze tak dobrze sie ustawilas.Nie bedziesz musiala pracowac, bedziesz miala kase i czas zeby ja wydawac :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurrrka domowa
:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta co nie chciała niemca
No i masz autorko wachlarz odpowiedzi. Jedne piszą Ci idź na kasę, której nota bene nie ma. A 5000 zł to żadna kasa, tylko pewna stabilizacja. Sama chcesz być niezależna. A gdzie w tym wszystkim ta chemia, gdzie tu miejsce na miłość. Piszą tu wszyscy o spełnieniu finansowym i ambicji. A o uczuciu wszyscy zapomnieli. I tyle warte są te pomoce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurrrka domowa
Uczucie jest i dlatego jestesmy razem. Temat jednak nie dotyczy naszej miłości i szczescia rodzinnego, tylko sytuacji materialnej :-) a skad wzielsas te 5000???? owszem tutaj nasza sytuacja bylaby stabilna i tyle.Natomiast maz na kontrakcie za granica dostałby duzo, duzo wiecej :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta co nie chciała niemca
kurka te 5000 strzeliłam jako przykład nie bierz tego dosłownie. A trudności finansowe macie nie tylko wy. Mają je miliony polaków. Jakoś z tego nie robią tragedii życiowych. Skoro nadaża się okazja poprawy bytu, należy z niej skorzystać. Ważne by dbać o własny związek. W związku ludzie powinni być partnerami, rozmawiać o swoich problemach. Ale rozmawiać a nie bąkać coś pod nosem. Okazywać sobie nawzajem szacunek, doceniać wysiłki. Włąściwie to nie wiem o co Ci chodzi. Jest facet, którego kochasz.Facet Ciebie kocha. Planujecie wspólną przyszłość. To realizuj tę przyszłość, a nie pytaj oradę: "CO JA MAM BIEDNA ZROBIĆ" Najlepiej zabij tę miłość. Po co Ci ona. Do duupy z taką miłością.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurrrka domowa
Ta co nie chcial niemca- pytasz czego chce, zadałam forumowiczom konkretne pytanie co by zrobili na moim miejscu.Przedstawilam im nasza sytuacje po to by mogli okreslic jaka oni by podjeli decyzje.Ja nie robie tragedii.Napisalam poprostu ze od kiedy stracilam prace to jest nam bardzo ciezko sie utrzymac i czasami musiamy prosic o pomoc rodzicow.Tak wyglada nasza sytuacja. Nie wiem dlaczego tak piszesz o naszej milosci.My jestesmy ze soba bardzo szczesliwi i bardzo sie kochamy.Natomiast stalismy przed wyborem i jeszcze nie podjlismy decyjzji. provokejszyn j@k nic wlasnie nie moge otworzyc swego interesu, bo maz wyjedzie pozniej na 3 letni kontrakr za granice.Ja nie wyobrazam sobie zeby jechal sam.Pojechalibysmy razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta co nie chciała niemca
gożdzikowa jest dobra tylko na aspirynę. Facet zostawia decyzję waszej przyszłości w twoich rękach. Uważa Cię za partnerkę życiową. Więc okaż mu że to doceniasz. Najlepiej porozmawiać razem. Rozpatrzyć wszystkie za i przeciw. A czekać na mannę z nieba nie warto. Czekać to można i do końca świata.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurrrka domowa
ta co nie chciala niemca - dzieki za rade.Chyba troche przeceniasz te forum. Ja podejme decyzje z mezem, a nie na podstwawie wypowiedzi z forum :-) Bylam tylko ciekawa co innni o tym mysla i co by zrobili na moim miejscu :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta co nie chciała niemca
Forum jak forum. Ludzie traktują to jak konfesjonał. Tylko księdz tu nie widać. Wszyscy są anonimowi. To takie wygodne. A tak między nami.Jak jesteście razem szczęśliwi to macie prawie wszystko co wam potrzeba. Wiem że pieniądze szczęścia nie dają, tylko bez nich trudno być szcęsliwym. Nawet wyjazd do małego miasteczka nie jest tragiczny. Znam pewną panią która mając skończoną obróbkę metali na politechnice zatrudniła się jako sprzątaczka, bo akurat taka posada była wolna. Korona jej z głowy nie spadła. Po 3 tygodniach trafiła nową pracę i zaczęła się spełniać. Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurrrka domowa
ta co nie chciala niemca- wnioskuje z twoich wypowiedzi ze ty na moim miejscu nie zastanawiałabys sie tylko zdecydowalabys sie odrazu na wyjazd. Dzieki za wszystko :-) pozdrawiam :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pseudonim dla mnie
Ja na Twoim miejscu wybralabym male miasteczko. przeciez juz do konca zycia nie masz przesadzone ze nie bedziesz pracowac. moze trafi sie jakas okazja. poza tym duze miasto rowniez nie da ci 100procentowej gwarancji, ze tej pracy nie stracisz. jesli jestes niezalezna, przedsiebioracz to na pewno dasz rade. moze otworzysz jakis swoj malenki biznes, w malych miasteczkach jest mniejsza konkurencja, no ale wybor zalezy od Ciebie oczywiscie... powodzenia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta co nie chciała niemca
Ja zrobiłabym wszystko by nie stracić ukochanego Faceta. Mojego mężczyznę życia. Jak do tej pory to mi się akurat udaje. Chyba dobrze wybrałaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurrrka domowa
:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość innnngrid
ja bym wyjechala z nim do malego misateczka i zaszla w ciaze. Skoro chcecie miec dziecko i tak nie moglabys szukac pracy, a tak to zycie samo daje wam taka mozliwosc. To dla was wspaniala szansa wyrwania sie w swiat, podniesienia poziomu zycia. Skad wiesz co dalej bedzie? Jest mnostwo mozliwosci pracy. Moze maz nawiaze inne kontakty, znow zmienicie miejsce. Zostajac tam gdzie jestes skazujesz si ena frustracje i wegetacje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rewwwwwwwwwww
Ja też bym na twoim miejscu wyjechała do małego miasteczka i postarała się o dzidziusia. a potem, gdy już mąż dostanie ten kontrakt, to może ty też rozejrzysz się za jakąś pracą, bo ja bym jednak na twoim miejscu czegoś poszukała. sama piszesz, że ten kontrakt zagraniczny może trwać np. około 3 lat, także wtedy spokojnie możesz popracować gdzieś za granicą. może mąż by ci też coś załatwił w swojej firmie w przyszłości i problem pracy byłby z głowy. trzeba też myśleć o emeryturze na starość i w tym celu trzeba pracować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurrrka domowa
wiesz z ta praca za granica to nie jest takie proste bo nie znam jezykow ojczystych panstwa do ktorych maz moze jechac.Dlatego ciezko byloby mi cos tam znalesc. Nie nastawiam sie jednak ze nigdy nic nie znajde. Moze jak wrocimy za 3 lub 6 lat to zaloze cos swojego w tym malym miescie. Najbardziej kusi mnie perspektywa stabilizacji i mozliwosc posiadania dziecka.Natomiast trapi mnie mysl ze zaczniemy wyjezdzac na te kontrakty do roznych panstw i ja nie bede zdobywac doswiadczenia w swoim zawodzie ( w gre wchodzi tylko praca fizyczna bo nie znam jezykow). Z drugiej strony teraz tez nie mam pracy....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lolita spod sklepu
nie zastanawiaj sie nawet jedź. Mysle ze ty chcesz jechac tylko boisz sie co pomysla o tobie inni ze nie pracujesz....jedz i nanikogo sie nie ogląaj:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurrrka domowa
;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurrrka domowa
nikt wiecej nie odpowie????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość provokejszyn j@k nic..........
z twpich wypwioedzi wynika ze ty jestes po porstu niedorajda i po prostu boisz sie zycia. zosatw swojego faceta, niech koles przyanmjniej ma kariere a nie wieczna przyklepe ktroa sobie bez nie go nie poradzi :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ta co nie chciała niemca
A już myślałam że podjęłaś decyzję. O co Ci właściwie chodzi. Aha już się domyślam. Nigdzie nie jedż, zostaw faceta. Nie idż do pracy. Znajdź sobie sponsora. Staniesz sę wtedy utrzymanką. Może nie będziesz szcęśliwa, ale będziesz miała zapewniony byt. No przynajmniej na jakiś czas 2 góra 3 lata. Czy tak apodpowiedź Cię satyswakcjonuje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×