Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość 38-latka....

Placze....

Polecane posty

Gość o zesz.....................
to moze porozmawiaj z dzewczyna w cztery oczy, ze sie martwisz itp. moze ona na niego wplynie i zmieni swoje zachowanie. A czym ona sie zajmuje? Uczy sie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jamiroquai.1
Hej Drogie Panie. Nie tedy droga. Ograniczanie nic nie pomoze. Czasem potrzeba kubla zimnej wody. Pokaz mu, ze skoro podejmuje decyzje jak dorosly, to niech liczy sie z konsekwencjami. Rok w plecy w szkole to zadna tragedia. Oczywiscie przed studiami bardziej boli, szczegolnie rodzicow, ale czasem przynosi otrzezwienie. Kaz mu utrzymywac sie i podejmowac meskie decyzje, skoro juz jest taki dojrzaly i podjal sam decyzje co do szkoly. I zadne glupie restrykcje, kary nie pomoga. To juz jest dorosly chlopak, nie przedszkolak. Choc nie znam Cie, trzymaj sie cieplutko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taa niedobra pupa
chlopacy strasznie długo dojrzewają, i to jeszcze dziecko, mimo że wygląda na dorosłego. Ważne, żeby nie popsuc wszystkiego jeszcze bardziej. Odbieranie kasy i awantury to nie wyjście, oczywiście wymagać też trzeba i być konsekwentnym. Nauka to coś, do czego zawsze można wrócić. Niech tylko nie zaliczy wpadki z tą dziewczyną, czy coś. Jak nie ma kasy, to skąd weźmie na gumki, sory że to pisze, ale taka proza życia. :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o zesz.....................
Czyli co, ma podejmowac dojrzale, meskie decyzje, zyjac na utrzymaniu matki?? Przeciez tak to bedzie dla niego najwygodniej. Bedzie tak sobie wegetowal, nie robiac nic w tym kierunku, zeby to zmienic. Bo po co zmieniac: ma dach nad glowa, jedzenie w lodowce, zadnych wydatkow z tym zwiazanych, zyc nie umierac. Mysle, ze to tez nie jest zadne rozwiazanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jamiroquai.m
Uwierz mi, ze dla chlopaka w tym wieku, majacego dziewczyne, znajomych, sam fakt posiadania dachu na glowa i pelnej lodowki, to juz za malo. Chce wyskoczyc z dziewczyna do kina, kupic sobie modny ciuch czy gadzet. A wtedy szlaban, zero zlotowki. Zachecam do wyslania do pracy, skoro nie ma ochoty sie uczyc. A po pensji powiedz, ze na rachunki potrzebujesz od niego x zlotych. Do tego wrecz mu liste z zakupami, ktore musi kupic, by uzupelnic domowe zapasy. Jesli chodzi o prace dla takich malolatow,to np. MC Donalds, chetnie zatrudnia mlodych, bez doswiadczenia. To naprawde ciezka praca, uczy szacunku do innych i do pieniadza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taa niedobra pupa
wątpię, czy w Mcdonalds zatrudnią z podstawowym wykształceniem. W takich miejscach chcą średnie, bo chca w miare kulturalne osoby.... W większości sklepów podobnie. Może on nie zdaje sobie z tego sprawy? Brak mu doświadczenia życiowego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Juz wszystko wyplakalam, wiecej nie potrafie. Jestem zalamana, kolejnym jego niepowodzeniem i nie mam juz sil, aby go wyciagac z tych klopotow. Ma skonczone gimnazjum, nie jest wiec tylko po podstwowce. Jest lubiany, grzeczny na zewnatrz... totalna porazka jesli chodzi o nauke.... Przemyslalam wszystko. Nie widzialam syna wlasciwie od piatku. Nie rozmawialismy. Mam dla niego kilka propozycji i mimo, ze wykrzyczalam mu, ze nie wyciagne do niego wiecej reki, to musze. 1- znajdzie nowa praktyke i zaliczy te poprawke 2- pojdzie do pracy (tylko jakiej) i zapisze sie do wieczorowki, samodzielnie oplacajac czesne 3- szkola dla mlodziezy z klopotami, z internatem, w domu raz na miesiac.... Sama nie wiem. Jestem tak bardzo zrezygnowana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość owm......
z jakim internatem? :o To prawie dorosly facet...Niech pojdzie do fizycznej pracy, facet zawsze na siebie zarobi sila miesni i niech te praktyki zaliczy. Fizyczna praca i zaliczenie praktyk. Czlowiek, ktory nic nei umie nic nie znaczy. Nawet jakby mial umiec syfon naprawic to jest duzo. Milo jest cos umiec zrobic i na czyms sie znac :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 38-lata....
On potrafie wiele rzeczy. Pracuje od 14 roku zycia....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×