Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość o le calienta

wstydze sie wlasnego chlopaka

Polecane posty

Gość o le calienta

kocham go, ale sie wstydze przy ludziach - jego wygladu, czasem zachowania, tego, ze nie ma pieniedzy, ze inni przy nim wygladaja po prostu lepiej... gdy jestesmy sami w domu jest cudownie, podoba mi sie, ale potem gdy mam porownanie... moje kolezanki maja fajnych, przystojnych wysokich chlopakow, oni ciagle gdzies je zabieraja, a to na lody, do kina, na zakupy, kiedy mnei sie pytaja gdzie razem ostatnio bylismy to jest mi glupio, bo nigdzie nie chodzimy, bo on nie ma pieniedzy... nie wiem co mam zrobic czuje sie nei fair w stosunku do niego, kocham go, ale sie wstydze... ktos tak mial?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o le calienta
wlasnie i jeszcze oj chlopak nie ma prawa jazdy, nie mowiac o samochodzie.. nie mowie jakims super, tylko zwyklym normalnym. wieczorem zawsze musze wracac autobusami, zazdroszcze innym po ktore chlopak przyjezdza... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samotny19871987
jeśli go kochasz to bądź z nim dalej, twoje koleżanki nie bedą z nim tylko ty, a jeśli ci zależy na kasie to jesteś typowa... nienawidzę takich tekstów: a może pójdziemy do kina? pójdziemy na zakupy... itd. jak chłop bedzie chciał to sam zaproponuje - nie ma kasy, hmm. jak tego nie rozumiesz to go nie kochasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pekinczyca
troche to dziwne.... znam sytuacje gdzie ktos sie wstydzi partera ale na ogol nie kocha go wcale wtedy... tylko jest z nim "bo tak wyszlo", "bo nie chce byc sam" troche sobie nie wyobrazam i nie rozumiem Ciebie... bo jak sie kogos kocha to uwaza sie ta osobe za naprawde swietna, nie porownuje do innych mowiac se w mysli "inni sa fajniejsi..." takie rzeczy raczej nie przcyhodza do glowy jestes pewna ze go kochasz? a moze po prostu nie chcesz byc sama? i lubisz gdy cie odwiedza, jestescie blisko....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ^^^^^^^^^^^^
hmm jak go kochasz to co z tego ze ktoś sobie coś pomyśli? badz szczesliwa dziewczyno, może kiedyś zostanie biznesmanem i bedziesz śmigała na weekend na kanary prywatnym odrzutowcem? spoko, jak kochasz to bedzie ok:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hej tej
nie każdy lub mało kto jest bogaty czy zamożny od urodzenia, ważne czy jest pracowity, czy ma ambicje, cel i plan jak go zrealizować? jeśli jest leniem śmierdzącym to bym go zostawiła bo wróży to biedę i wyrzeczenia przez całe życie, kasa jest ważna i jej brak i tak dzieli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o le calienta
nie pojdzie do roboty, bo sie uczy... znaczy wczesniej troche pracowal, ale az wstyd pisac... mcdonald i biedronka. jestem z nim od 3 lat i na poczatku tego nie zauwazalam, dopiero po jakims czasie jak zaczelam sluchac kolezankach gdzie byly na randce, czy co robilly to zaczelam sie zastanawiac nad nami... i po prostu im zazdroszcze ja mu nie proponuje kina, chyba ze mam kase zeby zaplacic za nas dwoje. tak samo na zakupy wole isc sama, nie lubie ciagac nikogo po sklepach..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o le calienta
nie, on chce pracowac, nie jest leniwy. zawsze zrobi to o co go poprosze, zeby poszedl mi po cos do sklepu, albo mi cos zrobil do jedzenia kiedy po prostu nie mam sily plany na przyszlosc ma, ktore mi sie wcale nei podobaja, ale co zrobic :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorka ma 18 lat
i jest typową tępą blacharą pokolenia lat 90 z wilkomijskiego blokowiska karmioną MTV :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kodkokfn
mój też kasiasty nie jest ale po prostu zawsze płącę za siebie a i bez kasy sobie radzi. raz w tygodniu albo na dwa tam wyskrobie parę groszy na bukiecik (takie co babcie sprzedają na ulicy) czy małą figurkę czy czekoladkę, po za tym zawsze mnie odbiera, odprowadza a kasy mu do tego nie potrzeba. Kasa wam po nic a jak się go wstydzisz to czasem bywa, zastanów się czy chcesz z nim być bo jak kochasz to takie pierdoły nie mają znaczenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o le calienta
nie jestem blachara, nie chce zeby kupowal mi zlota, srebra i co weekend zabierał na kanary... po prostu czasem milo jest zrobic cos innego niz tv, siedzenie w domu, czy spacery. tak samo tylko ja dzwonie, bo on nigdy nie ma pieniedzy na karcie. po prostu nigdy :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o le calienta
no ja kiedyś kwiatka często dostawałam, teraz już w ogóle... moze po prostu przyzwyczailam sie do tego, ze sama mam to co chce... moze nei wszystko, ale takie jak prosze o pieniadze na kino albo w wakacje na jakiś mały wyjazd zawsze dostane. a tak nie wyjezdzam, bo chcialabym z nim, ale on nie ma pieniedzy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wolvfram
myślę, że autorka myśli bardzo pospolicie aby mieć co do garnka wrzucić i pochwalić się przed koleżankami , że tego lata była na Malediwach i już dwa razy w tym roku była w kinie i raz w teatrze i że kilka ciuchów sobie kupiła i dwie nowe kiecki w szmateksie i z tym swoim jest szczęśliwa i niech inne jej zazdroszczą :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fufla
weź kartkę, napisz jego wady i zalety i po dokładnej analizie tego co napiszesz rzuc go/bądź z nim dalej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o le calienta
moze nikt ci nie opowiadal jak wyglada tam praca, to ja ci powiem. codziennie mialam szkole do 15, a on zaczynal prace od 14 do 22 - bo tak wyglada praca na kuchni w mcdonaldzie, a w weekendy najczesciej od 10-17, zalezy od grafika... i dostaje sie 1000zł :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co dziwnego że pracował w MC? :D Wielu ludzi sukcesu tak zaczynało na studiach :P pracując w barach i knajpkach. Jesteś dziwna, masz dziwnych przyjaciół. Zostaw go, nich ma szanse chłopak na kobietę która nie bedzie go określała przez pryzmat portfela.... A ty szanse na wysokiego lansiarza który będzie cie zabierał do kina. Nie kochasz go. Żeby miło spędzić czas nie potrzeba wiele. Można coś fajnego ugotować, wyjść do lasu na grzyby, pobiegać po parku, pojeździć rowerem,. i tak dalej w nieskończoność 💤. end.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o le calienta
czasem sama mu kupie jakas koszulke, bo niektore potracily juz kolor czy cos. albo jak mial pienniadze i musial sobie kupic buty, bo obecne mu sie rozwalaly (ma tylko 1 pare i chodzi w niej dopoki sie nei zniszcza) to proponowalam, ze zobaczymy w internecie albo przejdziemy sie po ryneczku, a on jest taki ze nie, bo musi miec oryginalne, a bo musi przymierzyc, a bo cos bo cos...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak tak..najważniejesze żeby wyglądał,był wysoki,miał pieniądze,zabierał Cię na lody- w koncu wnętrze i to co ma w głowie się nie liczy. wiesz co..daj spokój temu biednemu chłopakowi,zabierasz mu szanse znalezienia kogoś kto go doceni za to jakim jest człowiekiem,a nie jakie posiada "opakowanie"..a ty znajdź sobie faceta,ktory zapewni ci to wszystko co mają Twoje koleżanki- bo to przecież o to chodzi no nie ? co sobie siare będziesz robić. jeszcze przestaną Cię lubić. Żenada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wolvfram
skoro to nie ten to poszukaj hydraulika , który za miesiąc pracy na rękę zarabia 6 tys. zł. i własnym autem towar przywozi do klienta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fufla
"zawsze zrobi to o co go poprosze, zeby poszedl mi po cos do sklepu, albo mi cos zrobil do jedzenia kiedy po prostu nie mam sily" jak go rzucisz to powiedz gdzie go szukać bo teraz uczynnego chłopaka to ze swiecą szukać. Przynajmniej możesz byc pewna że pomoże ci w chorobie a to już jest baaaaardzo dużó

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o le calienta
jest lato to mozna spacerowac, ale kiedy jest zima... wtedy jest najgorzej, bo nic nie można robic - tylko siedziec w domu, co jest okropnie przybijajace, bo ile mozna siedziec na kompie czy ogladac filmy... nie mam nic do pracy w mcdonaldzie zrozumcie, tylko jak to wygladalo. w ogole sie nei widzielismy, bo pracowal nawet po 12h dziennie, a jak wczesniej konczyl bo zaczynal na poranna zmiane to byl po prostu padniety...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kaja_20 - ale dzięki niej poprawiłyśmy sobie humor :D. jak tak patrzeć to polowa studenciaków musi zostać z góry skreślona z listy potencjalnych "odpowiednich" partnerów autorki. Sami biedacy i przyszli dorobkiewicze - fuuuu!!! :P:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cześć typowo zawistna kobitko, która patrzy tylko na kase, sama bide klepiesz to i takiego masz chłopka, razem bedziecie klepać bide w przyszłości :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem czego ty oczekujesz i gdzie mieszkasz,mój narzeczony też pracuje w Mc i wcale zle nie zarabia bo ponad 1600,a tobie zależy na kasie czy na nim?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość randkowiczka
autorko, dzieciaku jeden nie kochasz go wcale, bo jak ktos kocha to nie wstydzi sie partnera tylko jest z niego dumny i chce sie wszystkim chwalic :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wolvfram
ale nie rozumiecie, autorce jest przykro z tego powodu, że inni mają Mercedesy albo BMW a ten jej nie ma niczego i pracuje za grosze a ludzie się tak bardzo szybko bogacą w różnych działalnościach :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o le calienta
jeju nie umiecie czytac? czy ja mowie, ze musi smigac bmw z 2010 r, czy co tydzien zabierac mnie do kina?! w ciagu 3 lat bylam z nim 4 razy w kinie, z czego on zaplacil raz, bo to byla nasza pierwsza randka! a za reszte ja... tak samo jak cos jemy na miescie to zawsze go pytam czy chce tez, a on sie unosi duma ze nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
o le calienta - zostaw go albo przestań narzekać. Zimą to jest jeszcze lepiej. można iść na sanki, ulepić bałwana, rzucać się w lesie śnieżkami. Iść potańczyć "wersja studencka". Kupuje się po kilka piw i w miare trzeźwym stanie idzie się do klubu potańczyć bez wydawania kasy na drinki. I w ogóle ja się jakoś nigdy nie nudzę, choć mój mężczyzna też.... Nie ma kasy i to się nie zmieni od twojego narzekania. Mój też nie ma zupełnie kasy, stawiam mu kino, czasem kupuje coś. BO jest biedny. Jak jest się z kimś to się na to nie patrzy. Z chęcią mu coś kupię bo wiem, że nie ma za co. Weź przemyśl co piszesz, ok? Bo to żałosne naprawdę. Kiedyś role moga się odwrócić i co wtedy? Jak się kocha to się wspiera i nigdy.. na pewno nie wypnie dupy bo ktoś pochodzi z mało zamożnej rodziny...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×