Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość anonim..

prosze o porady

Polecane posty

Gość anonim..

Witam,mam straszny problem ..chce tylko zebyscie to odbierali powaznie.Byłam z facetem przez 4 lata,strasznie go kochalam...mieszka w innym miescie daleko ode mnie. wkoncu kiedy poszedl na studia wszystko sie zmienilo, az zerwalismy smsem(glupota),oboje sie na to zgodzilismy bo wiedzielismy ze dzieli nas odelgosc a on studiuje i zaczol pracowac..akurat poznalam chlopaka z uczelni ktory wypisywal mi sms czy bym chciala sie spodkac na poczatku to bylo takie kolezenskie nagle kiedy poczulam samotnosc chcialam cos wiecej potrzebowalam bliskosci i stalego zwiazku niby tak szybko zakochalismy sie w sobie wszystko dzialo sie tak szybko,dal mi pierscionek zareczynowy troche to smieszne ze tak szybko,ale akurat on tez czul sie samotny bo nie mial nikogo pozatym w domu nie ukladalo mu sie z rodzina itd przez to chcial miec druga polowke.bylam i jestem dla niego wszystkim..po 4 miesiacach bycia razem ,pojawil sie byly..nie spodziewanie po pol roku przyjechal do mojego miasta ,zadzwonil ze musi sie spodkac.kiedy sie spotkalismy wiedzialam ze caly czas do niego cos czuje ,wytykalam mu, ze to przez niego wszystko sie stalo ,teraz jestem z innym mu mowilam..on mi cos wytlumaczyl .zawsze chcial by nie cierpiala..chcial sie rozstac bo powaznie zachorowal,mial operacje niechcial bym wiedziala..strasznie sie z tym czulam ..nagle sie zjawil i tlumaczyl ze caly czas mnie kocha klamiac wtedy przez sms ze juz nie.boze jak mnie to zabolalo,nie moglam sie powstrzymac by sie do niego przytulic.Myslalam ze juz nie pojawi sie w moim zyciu a tu nagle cos takiego ..i doszlam do wniosku ze to jest moje przeznaczenie ,moja milosc..co ja mam zrobic ,jak wytlumaczyc ,zerwac ale zostac przyjacielem z tamtym,nie chce by cos mu sie stalo ,popadl w depresje przez to.jestem w czarnej dupie...poradzcie...napisalam to w malym skrocie, mozecie sie nie połapać dlatego jak coś odpowiadam na pytania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mnie sie wydaje ze lepiej
pierwsze pytanie zasadnicze: robisz czasem pierogi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość twoja corka nie zrobila nic zl
masz myslec o sobie i swoim szczesciu, nie mozesz byc z kims z litosci. ale jak cie ten byly wystrychnie na dudka to potem miej pretensje tylko do siebie i musisz byc tego swiadoma. bo slowa to sa tylko slowa. i nie wiem po jakiego chuja klamal, ze nie kocha. sorry, ale powazny chlopak tak sie nie zachowuje. decyzja nalezy do ciebie :) ale ja bym poszla za glosem serca - ze swiadomoscia, ze moze mnie pozniej kopnac znowu w dupe i godzic sie na taka ewentualnosc i do tamtego sie juz w takiej sytuacji pozniej nie odezwac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Subaru666
Nuuuda , wymsl cos ciekawszego de.bilko :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Qufonia de Kaliquas
Prezydent Bronisław Komorowski, który spotkał się na krakowskich Błoniach z uczestnikami Jubileuszowego Zlotu ZHP, powiedział, że harcerstwo uczy dzielności i optymistycznego patrzenia na świat. - Druhna może wieczorem bać się pójść do namiotu, ale wtedy trzeba ją odprowadzić - podał harcerzom przykład prawidłowej postawy. - Harcerstwo dało nam przyjaźnie, takie na całe życie, i bardzo ważne przekonanie, że nie ma takiej sytuacji, w której nie można by cieszyć się życiem i robić coś radosnego z innymi. To jest jednocześnie przekonanie, że zawsze można sobie poradzić, że warto być dzielnym, warto nie dać się przestraszyć - mówił prezydent podczas spotkania z harcerzami. Jak dodał, właśnie w czasie niedawnej kampanii wyborczej mówili sobie z żoną, że w życiu warto być dzielnym. - To znaczy nastawiać się, że się sobie poradzi, że świat warto kochać i świat wcale nie musi nas kochać, szukać dobra w głębokim przekonaniu, że jest go więcej niż zła - mówił Bronisław Komorowski. Jako cechę bardzo ważną, wyniesioną z harcerstwa, a przydatną w obecnej pracy, prezydent wymienił umiejętność jednoczesnego działania w grupie i sprawowania przywództwa. - Harcerstwo ma szansę kształtować i bardzo często kształtuje jednoczesną umiejętność podporządkowania się i działania w grupie oraz - cechy przywódcze - powiedział Komorowski. - W domu było różnie, bo moja żona była instruktorem harcerskim, ja też, i gdzieś te cechy przywódcze były mocniej zaakcentowane niż zdolność podporządkowania się, przyznaję się - żartował. Komorowski opowiadał harcerzom, że już jako człowiekowi żonatemu i pracującemu - dobrze mu się jeździło autostopem "na mundur", bo harcerza każdy zabierał. Jego żona wspominała jego słynne "żółte buty", które poznała, zanim poznała ich właściciela. Bronisław Komorowski, instruktor turystyki pieszej, był bowiem właścicielem butów turystycznych, które pożyczał kolegom. - Moja żona mnie poznała po butach, a ja ją w zasadzie po tym, jak pełniła wartę przy kwaterze żołnierzy Batalionu Parasol na warszawskich Powązkach - powiedział Komorowski. Podczas spotkania harcerze zaprezentowali prezydenckiej parze zdjęcia, jakie znaleźli w siedzibie ich byłego szczepu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anonim..
no pewnie ze to wymyslilam,dzieki za takie stwierdzenie..jak kazdy kto tu wchodzi tak to odbiera to traktujcie to taK ze nie ma tego posta..dzieki. skłamał bo myślał ,ze juz nie wyzdrowieje..nie wiem juz sama co czuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co to za poważna choroba była że nie mógł o niej powiedzieć dziewczynie którą kochał/ kocha? :-O to jakieś dziecinne bzdury

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anastassssy
jaaaaakie błędyyy, dziewczyno OGARNIJ ;O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość twoja corka nie zrobila nic zl
albo to jakis debil albo po prostu sciemnia co za palant zrywa z dziewczyna z powodu operacji, sorry :O ja bym w to nie uwierzyla kazdy w takiej sytuacji chce wsparcia, a nie zostawia kogos kogo kocha, zwiazek ma byc na dobre i na zle sorki nie doczytalam wczesniej o chorobie ja bym olala chyba w takiej sytuacji jednak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×