Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość AnnaBananna

nie dam rady

Polecane posty

Gość AnnaBananna

Nie dam rady dłużej. Spotykałam się z facetem kilka lat. Niedawno się okazało, że ja mam plany wobec niego, a on wobec mnie żadnych. rozstaliśmy się z hukiem. Potem było kilka tygodni przerwy. Aż się odezwał. Na początku go ignorowałam, ale nie dawał za wygraną. Przepraszał, pisał, że się pomylił, że kocha, że chce, żebyśmy byli razem. W końcu dałam się przekonać do spotkania. Jednego, następnego... Wróciło wszystko, wszystkie uczucia. Znowu minęło kilka tygodni i znowu zmiana. On nie chce planów, waha się, czy kocha itd. Znowu rozstanie. Jestem wrakiem. Siedzę i ryczę. Chyba już tylko nad sobą. Bo znowu się dałam nabrać. Po co on to zrobił. Po co? Nie mam siły. Musiałam się wyżalić :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarnucha 77
jesli teraz tak jest to uwiez nie wrozy to nic dobrego na przyszłosc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"po co on to zrobil. po co?" - "bo znow sie dalam nabrac" masz odpowiedz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AnnaBananna
Właśnie dlatego zerwaliśmy za pierwszym razem. Bo to nie miało przyszłości. Bo on wolał się bawić, a na "odpowiedzialność" reagował drgawkami. A potem przekonywał, że przemyślał wszystko, że się zmienił, że nawet jego przyjaciele mówili, że jesteśmy dla siebie stworzeni i, że nie chce tego popsuć. Więc uwierzyłam. A teraz się znowu okazuje, że najchętniej widziałby we mnie taką przyjaciółkę łóżka - trochę rozmowy, dużo seksu i zero odpowiedzialności. Ja nie chcę. Stąd drugie rozstanie. czuję się tak cholernie oszukana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to skoro juz znasz ten mechanizm dzialania to po raz trzeci nie popelnisz bledu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarnucha 77
kochana uwiez takie detale pozniej urastaja do granic olimpu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AnnaBananna
Wiem, że dobrze, że się rozstaliśmy. Nie wierzę, że drugi raz dała się nabrać. Nie pojmuję jak on mógł się tak zabawić moimi uczuciami. Jak mógł tak kłamać. I po co? Dla zabawy? Dla satysfakcji? Dla zemsty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarnucha 77
nic w przyrodzie nie ginie :) jego tez to spotka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bdkcrge
zaliczylam dokladnie Twoj scenariusz. Poboli, przestanie, znajdziesz fajniejszego :) Moj aktualny nie krztusi sie przy slowie slub i odpowiedzialnosc, poczucie bezpieczenstwa itp. Mimo, ze nic nie planujemy on ma taka wizje w perspektywie i nie boi sie jej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×