Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Princessa07

Życie po przeprowadzce

Polecane posty

Gość Princessa07

3 lata temu wyjechałam z mężem i naszą małą córeczką w jego rodzinne strony . Przeprowadziłam się z Wielkopolski na Górny Śląsk. Od samego początku źle sie tutaj czuje , nie umiem sie pozbierać i nie potrafię być taką osobą jak byłam ,wesołą , radosną cieszącą sie życiem. Jak jade w odwiedziny do rodziny to momentalnie odżywam , chce mi się żyć , wszystko wydaje sie takie bliskie a tu wszystko obce takie dalekie. Najgorsze jest to że mąż nie chce przeprowadzić sie w moje strony bo uważa że tam nic nie ma (miasto ok 65 tys mieszkańców) a na Śląsku jest dużo możliwości. Przez kłotnie związek sie rozsypuje a nie potrafię robić dobrej miny do złej gry. Proszę o wypowiedzi osób które maja podobnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Princessa07
hmm???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Princessa07
Latika 1980 mieszkam blisko Bytomia jednak to nie jest ważne gdzie , problem w tym że nie chce mieszkać na Ślasku bo mi się tutaj nie podoba. Mój mąż mowi że nie umiem oderwaćsie od mamusi ale to nie prawda w rodzinnych stronach wszystko jest dla mnie bliskie a tu takie odległe cięzko mi i tyle , najgorsze jest to że wiem że stąd wyjadę ale nie wiem co bedzie z nami .......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a może faktycznie troszke z ciebie taka córunia mamuni ? hm.. ja sie tez przeprowadziłam z centrum polski na północ i żyje i jestem tu sama bez rodziny odnalazłam się musisz chcieć a mąz chyba praktycznie myśli bo skoro może sie realizować i zarabiać to to robi bo blisko mamuni nie zawsze da się wyżyć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Princess07
nie ukrywam że moje kontatkty z mamą są bardzo dobre jednak nie chodzi o to żeby wrocic do "mamusi" tylko w strony gdzie czuję sie dobrze. Wyjechaliśmy 3 lata temu i z czasem jest ze mną co raz gorzej a nie lepiej. Myszka widocznie trafilaś w miejsce ktore Ci odpowiada . Dodat że na Ślasku mieszkamy w bloku w mieszkaniu tesciowej razem z nią i niestety nie raz wyganiala mnie z domu i być może to tez powoduje ze mam uraz i źle sie tutaj czuje .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Princess07
Dodam tylko że jak rozmawiam z męzem o powrocie to zawsze mi mówi że jak chce to mam jechać droga wolna ze nie bedzie mi stawal na drodze do szczęścia ....... i to mnie bardzo zastanawia i powoduje że czuję sie jeszcze gorzej i bardziej mnie przekonuje do powrotu gdzie mieszkałam przez 30 lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×