Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kurcze pechowiec chyba

nie wiem za co mnie zwolniono z pracy

Polecane posty

Gość kurcze pechowiec chyba

tak naprawde jedynym i zasadniczym powodem moglo byc to, ze upomnialam sie o to, co mi obiecywala szefowa.Babsko zaczelo wykrecac kota ogonem i zrobilo na mnie nagonke.I tak sie zaczal poczatek konca tej mojej pracy... Pracodawcy sa teraz bezkarni, mowie Wam... ja sie nawet nie upominalam a babsko naobiecywalo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hajsnakbnmdb
najpierw piszesz, ze chyba za to, ze sie upomnialas o obietnice, a potem, ze nawet sie o nia nie upomnialas... moze cie zwolnili za brak piatej klepki? :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurcze pechowiec chyba
entkastudentka- nie przedluzyli umowy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurcze pechowiec chyba
chodzi mi o to, ze ja nie sugerowalam ze oczekujecos ponad pensje a ona mi naobiecywala, wiec myslalam, ze to pomysl ktory ona chce zrealizowac...a potem wyszlo na to, ze nie ma takiej mozliwosci i jeszcze zrobila nagonke na mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hajsnakbnmdb
Ach, rozumiem, przepraszam za zbyt ostra wypowiedz wczesniej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurcze pechowiec chyba
pracodawcy nigdy nie nalezy pokazywac i mowic jak trudno Wam bylo znalezc prace. Ta menda to wiedziala, niepotrzebnie jej pare rzeczy powiedzialam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hajsnakbnmdb
moze miala jakas znajoma na Twoje miejsce... albo kogos z rodziny...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurcze pechowiec chyba
nie pasowalo jej ewidentnie. Po prostu oni miedzy siebie dziela pieniadze i maja pretekst, ze niby musza robic prace, bo nie ma osoby na tym stanowisku. Kobieta jest emerytka, ale nadal tu pracuje. Zrobila na mnie taka nagonke, jakbym byla nie wiadomo jakim zagrozeniem. Juz w pierwszym miesiacu pracy mnie odcinala od zadan ..a ja glupia sie staralam babie dogodzic, naiwna :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sen-pu
A może źle wywiązywałaś się ze swoich obowiązków albo nie byłaś zainteresowana pracą? Ja mam taką wybitną pracownicę (niedługo dam jej wypowiedzenie), która zrobi wszystko żeby jej dzień pracy nie trwał 8 godzin, ciągle żali się jak jej ciężko, że za mało zarabia (kilka tys zł), zdarza się jej traktować klientów bardzo niemiło. Mnie się wydaje, że to pracownik ma więcej praw od pracodawcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurcze pechowiec chyba
sen-pu - ona na mnie juz na starcie nawrzeszczala za blad innej osoby (!) Zrobila mi publiczna awanture. Poniewaz zalezalo mi na pracy, to nie szlam z tym dalej, uznalam, ze jest w takim wieku, ze moze ma juz takie swoje kaprysy. Zabrala mi obowiazki, nie tlumaczyla, jak pytalam.Czulam sie tam nie na miejscu. Potem mi zarzucala,ze ja o nic nie pytalam.Pewnie, skoro jak tylko weszlam to jadla a pozostali pracownicy albo nie wiedzieli albo nie mieli czasu odpowiedziec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurcze pechowiec chyba
ja jestem osoba nastawiona na dzialanie, a jak ktos mi zabiera obowiazki i robi nagonke. Zarzuca bledy, ale nie powie od razu, tylko 'bedziemy miec rozmowe". No to te bledy widac nie sa tak powazne, skoro mozna czekac nie korygujac ich. Tylko ja glupia bylam, bo zakladalam jej dobra wole.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sen-pu
To była twoja szefowa czy przełożona? Bo jeśli szefowa, to chyba jej powinno zależeć żeby pracownik miał odpowiednie kwalifikacje (chyba że byłaś na stażu z UP - wtedy niektórzy pracodawcy traktują ludzi jak śmieci, pojęcia nie mam dlaczego). Jeśli przełożona to trzeba było walczyć o swoje prawa, iść z tym wyżej - jeśli się poddajesz na starcie przegrywasz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurcze pechowiec chyba
to byla przelozona, nad nia jest kilka osob, ale oni znaja sie z nia niektorzy 30lat. Mowie-nie chcialam robic dymu. Zreszta widzialam, jak sie do innych zwraca, jak zdrabnia ich imiona a na mnie ciagle bylo fukanie i foch.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurcze pechowiec chyba
wszystko odbylo sie poza mna. Nawet moje zwolnienia od lekarza byly odbierane negatywnie choc zabrali mi wszytskie zadania. W koncu bylam w takim stanie, ze kolejny lekarz dal mi sam zwolnienie i antydepresanty. Wszystko przez moja glupote i naiwnosc. Zakladalam dobra wle tej baby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sen-pu
Nie podpadłaś jej czymś na początku? Ważne (jeśli są problemy) iść na początku i zrobić z siebie taką trochę ofiarę systemu, nie skarżyć się konkretnie na kogoś, ale poprosić żeby przydzielili kogoś innego kto np. wytłumaczy bo z tą i z tą osobą nie możesz się dogadać. Przeczekiwanie w tej sytuacji nic nie daje, z czasem tylko gorzej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurcze pechowiec chyba
wiesz, ja nie zakladalam od poczatku, ze celowo mnie oddziela od informacji. Moja poprzedniczka podobno jak przeszla na emeryture to juz nawet tam nie chciala na zlecenie zostac a jak cos bylo zle to zawsze byla jej wina. Ale jak mi ktos to mowil, to ja nie wierzylam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurcze pechowiec chyba
senpu - wiesz ja bym to ogarnela, bo sama jakos sobie radzilam, ale byla taka atmosfera... moze ktos kablowal do niej albo ona sie czula niedopieszczona, bo takie starsze osoby to chyba lubia jak sie kolo nich chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sen-pu
Czyli atmosfera była kijowa :) Nie zawsze trafisz na rzetelnego pracodawcę jak ja na pracownika (na to liczę, ale ludzie najczęściej mają przekonanie, że im się należy). Kiedyś też miałam nieprzeciętną szefową. Każdego dnia dostawałam torsji jak musiałam iść do pracy, tak psuła atmosferę. Wytrzymałam ile trzeba i się wyniosłam. Przy zwalnianiu szantażom nie było końca. Dobrze że straciłaś taką pracę, może następna będzie lepsza:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurcze pechowiec chyba
najgorsze, ze ze mna nikt nie porozmawial, nie przedstawiono mi powodow niezadowolenia z mojej pracy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sen-pu
Nikt nie ma takiego obowiązku, po prostu nie przedłużyli ci umowy, na to nie ma rady, więc się tym nie przejmuj :) chociaż dobrze by było, bo mogłabyś sobie spokojnie planować karierę gdzie indziej, a tu taka niespodzianka. Przypomniał mi się mój pierwszy szef :) Ja przychodziłam do pracy a on mi nawet nie powiedział, ze już tam nie pracuje, tylko dawał mi sporo wolnego, albo wcześniej kończyłam. Skapnęłam się po miesiącu :) chłopak po prostu nie miał jaj :) a ja przeszłam koszmar 6-miesięcznego bezrobocia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurcze pechowiec chyba
wiesz, trudno tak się pogodzic, że się nie miało wpływu na nic w tej sytuacji. Ktoś miał kaprys i już.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurcze pechowiec chyba
sen-pu -oj, wierzę, że Ci ktoś zrobił taki numer....skąd ja to znam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sen-pu
Teraz jestem "mądra" bo już swoje przeszłam. Zamiast przejmować się starą pracą, patrz w przyszłość i szukaj kolejnej, lepiej płatnej, masz już przecież doświadczenie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurcze pechowiec chyba
a czy jest sens wysylac cv faxem? jak myslisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurcze pechowiec chyba
no nic..gupie pytanie, sama musze przeciez probowac:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sen-pu
odpowiadaj na konkretne ogłoszenia zgodnie z wymogami pracodawcy, wysyłanie cv w ciemno ma mały sens, jest nikła szansa, że trafisz na kogoś kto szuka pracownika.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sen-pu
Próbuj być elastyczna, szukaj innych doświadczeń, rynek pracy jest obecnie ciężki, więc dodatkowe umiejętności liczą się podwójnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sen-pu
I napisz dobry list motywacyjny (jeśli wymagają), taki prosto z serca :) taki który zapamiętają, bo wszyscy dają te same oklepane formułki i to jest mega nudne :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×