Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zalamana..............

jak on tak mógł??? czuję się zdradzona

Polecane posty

Gość taka prawda....
Autorka nie pisze, bo pogodzili się i żyją długo i szczęśliwie... do następnego takiego wyskoku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka prawda....
A i daję głowę, że na ślub poszli, tak ją ugłaskał, że ochoczo za nim poleciała takie są baby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jestem za tym,żeby stanowcze sądy "wywal go","odejdź" wydawały dziewczyny,które przeżyły coś takiego,z całego topiku wyłowiłam tylko jedną,która pogoniła faceta,ale nie mieli dzieci-więc wtedy łatwiej podjąć decyzję takie "ja to bym..."-uwierzcie kobiety-nie jest takie proste,jak się nam wydaje dopoki samemu nie stanie się przed tego typu problemem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dajcie już jej spokój
oczywiście, że sie pogodzili, i dobrze. był już tu kiedyś podobny temat o tym jak facet wyjechał na wakacje, i w międzyczasie jego zona urodziła. wszystkie babki kazały jej wypierdzielić faceta na zbity pysk, a ona mu wybaczyła, bo zrobił jej śniadanie do łóżka. dziewczyna z tego topiku jest tego samego pokroju co tamta. takie jak one zakładają później tematy typu: "mąż mnie nie szanuje, poniża, dzieci to widzą, co robić" :O smutne,ale prawdziwe. ale może rzeczywiście taka natura kobiet, że wiele potrafią wybaczyć i szybko dają się ugłaskać byle tylko zachować namiastki domowego ciepła. byle dzieci były szczęśliwe. tylko, czy te dzieci są potem szczęśliwe patrząc na smutną mamę i ojca, który nie ma dla niej szacunku?:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość up, do góryyyyyyyyyy
co i jak?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość cześć autorko,
czy mogłabyś zaspokoić naszą ciekawość? napisz czy między Wami jest dobrze i czy byliście na ślubie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czy po kilku miesiącach od
tamtego zdarzenia mąż jeszcze nie zawiódł Twojego zaufania autorko?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ja też podniosę, ciekawa
jestem czy poszliście na to wesele.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja podniosę tą historię
bo facet się nie popisał. Czy teraz jest już grzeczny??? Zalamana, napisz co słychać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przeczytalam caly temat, czy
zawsze tak jest na kawalerskim???? zero hamulcow???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zalamana..............
zaspokajam wasza ciekawosc :) poszlismy na to wesele i bawilismy sie srednio. cala ta sytuacja spowodowala to ze bardzo sie zmienilismy oboje. mi czasami sie przypomina to czego sie dopuscil i mu to wypominam i nie jest wtedy fajnie :( on za to stara sie jek moze zeby bylo ok. wrozilam od stycznia do pracy. suza czesc obowiazkow spadla na niego (dowozenie i odbior malej od niani, obiady, prasowanie itp.) ale nie narzeka, nie wypomina tylko robi. jest bardziej troskliwy, czesto slysze mile slowo. duzo sie zmienilo przez ten czas... praca, zaczynam nowe studia. przestalam siedziec tylko w domu i byc kura domowa. mam czas dla siebie i czuje sie duzo lepiej. kiedys moze by mi i wypominal to czy tamto ale teraz stoi absolutnie po mojej strony i mysle ze to przez poczucie winy i wyrzuty sumienia. jak wypominam mu ta sytuacje to mowi ze byl glupi i nigdy juz nie dopusci sie czegos takiego bo za bardzo mnie zranil. mam nadzieje ze to nie sa tylko czcze przyrzeczenia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pocahontas8k
Mój mąz w zeszłym roku tez był na wieczorze kawalerskim u swojego kuzyna. Panowie, a było ich ok. 15 chłopa wybrali się do klubu na impreze, taka zwykła zwyczajna imprezę. Nadmienię jeszcze ze ja byłam w 6 miesiacu ciazy. Pojechali na tę imprezkę busem, no bo przeciez nie pojechali się tam napić coli :) Poszłam sobie normalnie tego wieczora spać i gdy obudziłam się ok 6 rano i jego jeszcze w domu nie było poczułam dziwny niepokój. Dzwoniłam do niego, do szwagra, który tez byl na tym wieczorze i nic. Nikt nie odbierał tel. Okazało się ze panowie sa w areszcie, bo w klubie w którym się bawili doszło do bójki. I gdy mysleli ze juz wszystko w porzadku, zapakowali sie do busa w drogę powrtona zatrzymała ich policja i do kicia. W areszcie spędzili ok. 40 h. Jak wrócił do domu to mi opwiedział wszystko po kolei i okazało się bójka zaczeła się o jakies nieznajome panienki. Otóz nie wszyscy z tego "naszego" towarzysztwa byli zonatymi (a nawet mój maz tylko chyba był zonaty) i podrywali cudze laski. Moj twierdzi ze on się w to nie mieszał.Tyle ze do konca to nie mozna być niczego pewnym. Konsekwencje tego wybryku poniesli wszyscy i nawert trochę się z tego ciesze ze siedział w tym kiciu. Bo jak opowiadał jak tam było to miał nietęga minę. :) Jedno jest pewne koniec z tego typu imprezami- koniec z wieczorami kawalerskimi, które przeciez jak sama nazwa mówi sa dla kawalerów. Jednym słowem jak w Polsce będzie obchodzona rocznica 10 kiwetnia katastrofy w Smoleńsku (bo to był owłasnie z 9 na 10 kwietnia, a cały dzień 10.04 i 11.04 siedział w więzieniu), to my będziemy obchodzić rocznice pobytu w areszcie i wspominać te historię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×