Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Ja zdradzona

Nowe życie

Polecane posty

Gość Ja zdradzona

01-09-2010 Chcę zacząć nowe życie Chcę być radosna i szczęśliwa budzić się z uśmiechem na twarzy chcę słuchać , że jestem kochana, wspaniała , idealna , najpiękniejsza... że jestem potrzebna że żyć bez menie nie może że zabierze mnie tam gdzie szczęściu nic nie grozi chcę ufać nie podejrzewać kim jestem ? Naiwną , głupią idiotka , bo sadziłam , że nam się nic takiego nie przytrafi gdzie popełniłam błąd sądziłam , że w domu ma wszystko : sex, drug s and rock end roll, plus wsparcie w trudnych chwilach może za mało mu mówiłam , że jak na niego patrze to nie widzę innego świata , bo jest dla mnie wszystkim, że jak zobaczyłam go w mundurze po długim czasie to nogi mi zmiękły taki jest piękny, szczęśliwy , przystojny , dobry, wyrozumiały , wspaniały , cudowny.... jak ktoś mi mówił o swoich problemach , myślałam jaka jestem szczęśliwa „mam wspaniałego , kochającego męża, pocieszałam innych , że idealna miłość istnieje , że jeszcze mają szanse na takie uczucie jak nasze....... nie mogę zapomnieć wszystko źle się kojarzy , analizuje każdy dzień z ostatnich 3 m-cy dlaczego nic nie powiedziałam , że boli mnie , że mi mówi jakie ona ma poglądy , jak się ubiera , że nasz dorosły syn się z nią dogadał ............, że boli jak łapie za rękę , kolano, obejmuje inne kobiety, jak było mi smutno że nie ma dla mnie czasu , że nie widzi jak się dla niego ubieram , żeby mu się podobać , jak każdego dnia staram się żeby wyglądać jak milion dolarów ... dla niego .... ale on tego nie widział , wtedy był z nią , dla niej miał czas , dla niej nie był zmęczony .... o czym z nią rozmawiał , co miał jej do powiedzenia ? Dlaczego ze mną nie rozmawia ? Ją rozumiem , przecież kocham go od 22 lat , nie dziwi mnie że tez go pokochała ...... Dziwi mnie tylko , że on dał się pokochać , Jak mógł wracać od niej do naszego domu jak gdyby nic , jak można tak oszukiwać osobę z którą się dzieli życie ? Jaka musiałam wydawać mu się śmieszna gdy wracał od niej , a ja otwierając mu drzwi naszego domu podskakiwałam z radości ? Dosłownie skakałam z radości , że wrócił do domu .... Nie miał wtedy ochoty na sex , myślałam : jest taki zmęczony , zdenerwowany , musi pracować od rana do wieczora , tak było mi go żal , przytulałam go i głaskałam po głowie gdy spał , Następnego dnia mówiłam , że wszystko się uda , pieniądze to nie wszystko , zawsze udawało nam się wspólnie wyjść z opresji...tylko nie wiedziałam , że to nie o to chodzi ...... Nic nie rozumiem ... Dbam o niego , o syna, o dom , o siebie , trzymam się świetnie jak na ostatni rok z trójeczką z przodu , pracuję , chodzę na aerobik, do fryzjera, kosmetyczki , nie absorbuje swoją osoba każdej jego wolnej chwili ..... i wszystko to dla niego ............... jakie to smutne ... nie wiem już jaka jest recepta na idealną miłość .......... Nie chce sobie wyobrażać jak ona wygląda , jaka jest , jak ją trzymał za rękę , jak ją całował , gdzie się z nią spotykał, czy ktoś ich widział ,gdzie ja wtedy byłam w jego głowie ? .... zepchnięta w najdalszy zakątek ... Czy jest możliwe że jeszcze kiedyś będę szczęśliwa ? Że spojrzy mi w oczy tak jak kiedyś z wielką miłością , że poczuje , że jestem jego jedyną ...... Kocham go .... o ile życie bez miłości było by prostsze ? gdybym go nie kochała , jak bardzo było by mi lżej .... A czy życie bez miłości ma sens.... muszę wziąć się w garść , wymazać to z pamięci , muszę żyć , pracować ... tak bardzo chciałabym obudzić się jutro i niczego już nie pamiętać ..... kto mi pomoże ???? nikomu o tym nie powiem ... nie chcę żeby ludzie mówili : o to ta naiwna , co zawsze mówiła że szklanka jest w połowie pełna , że życie jest piękne , że można pokonać wszystkie przeciwności losu jeżeli ma się miłość i uśmiech na twarzy każdego dnia , taka właśnie byłam ............. nie chce żeby się ze mnie śmiali , żeby się nade mną litowali........ „Zabiorę cie właśnie tam , gdzie wolniej płynie czas, zabiorę cie właśnie tam gdzie szczęściu nic nie grozi...... CHCĘ ŻEBY OD JUTRA SZKALNKA BYŁA W POŁOWIE PEŁNA Że jest jeszcze szansa dla nas ... Że to tylko zły sen ... Że obudzę się z tego koszmaru .... I będę pamiętać tylko najwspanialsze chwile z ostatnich 22-tu lat ..... Że zaczynam nowe życie .....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja bym z takim sentymentalnym babskiem nawet dnia nie wytrzymała, nie dziwię się, że znalazł sobię inną. To pewnie konkretna babka, a nie taka rozmemłana jak ty

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość masakraaaaaaaaaaaa
ale pojechałaś z tym wywodem autorko normalnie moda na sukces

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chyba myslała, że będziemy się nad nią rozczulać, ale sie rozczarowała :-D I poszła się skarżyć na inne forum :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jul
chyba nie zrozumiałyście tego co ono napisała , może po prostu chciała się wygadać (wypisać ) i miec to za sobą bo nie chce o tym mówic nikomu kogo zna i szuka pocieszenia , że wszystko jest możliwe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalazmaja2
pojebało was??????????????? przeciez to piekne. nie uwazam to za dyrdymały, nie rozwlekła. jak na sytuacje w jakiej się znalazła stresciła bardzo pieknie. jak nigdy chciało mi sie czytac długi opis. nie słuchac tych głupich dziewczyn autorko. z opsisu wnioskuję ze ejstes fantastyczna kobieta. otwartą i pełną ciepła. on pożałuje. bedzie taki momen ze bedzie wiedział ze zrobił głupstwo. a ty nie płacz wiecej, bo jestes świetna babka. głowa do góry, piers do przodu. masz jeszcze szanse. skup sie na sobie i na synie. wyjedz gdzies na szalone wakacje. zrób sobie wypad do spa. bardzo ci wspołczuje i najchetniej napiłabym się z Tobą dobrej kawy i powiedziała ze wsyztsko bedzie dobrze. trzymaj sie ciepło. skad jestes?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorko co tam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja zdradzona
wszystko ok , dziękuję za wsparcie, co do pierwszej wypowiedzi To mylisz się : jestem bardzo konkretną kobieta , lubie jak jest wszystko czarno na białym i nie owijam w bawełnę , może po prostu nie byłas nigdy zakochana ? ta sytuacja sprawiła , że sie rozproszyłam , ale będzie dobrze , może takie słowa tez sa potrzebne żeby sie obudzić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko - po przeczytaniu tych wywodów powiedziałabym o Tobie wszystko, ale nie, że jesteś konkretna :-O A co do mojego życia uczuciowego - mam cudownego narzeczonego, z którym jestem od 6 lat i mogę na nim polegać jak na nikim innym :-) I jesteśmy w sobie zakochani tak samo, jak 6 lat temu :-D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja zdradzona
do sugar_kane ja tez tak myślałam przez 20 lat.... to super , że jestes szczesliwa życzę Ci żeby nigdy Cie nie spotkało to co mnie ja mam nadzieje ze tez mi sie jeszcze uda , bo mój mąż tez mnie kocha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalazmaja2
do sugar_kane a ja mysle ze ejst konkretna. a poza tym i co z tego ze masz fcaeta i ze sie kochacie??:) ja mam 7 lat i tez sie kochamy, ale nie wiem jak bedzie za 20 chociaz mam nadzieje ze dobrze. ile ty masz lat bo mam wrazeieni ze bez zrozumienia czytasz teksty autorki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalazmaja2
autorko jelsi chcesz i ci zalezy to walcz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do autorki - jakby kochał, to by nie zdradził. Trochę szacunku do samej siebie! Kolejna kobieta, która myśli, że ma jakąś wartość tylko z facetem u boku... To żałosne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jhdwgdagsdhagsdgfashgfdasdaa
oo sugar i tu jestes. to ty jestes załozna. juz ci napisałam. małomiasteczkowa tipsiara. do szkoły!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gardzę tipsami :-D I jestem z Wrocławia. Ogarnij się kobieto, ja cię nie obrażam, więc dlaczego tak się mnie czepiłaś? Zresztą to nie jest topik o mnie, zajmij sie problemem autorki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość coś czuję,że rozmawiałaś
sugar_kane -Autorka tak jak i Ty miała szczęśliwe życie.Ty też nie mów słowa NIGDY.Bo nigdy nie wiesz co ciebie czeka w życiu.Ty będziesz kochać i wyć z bólu,że odszedł.Nie trzeba być kobietą bluszczem by cierpieć po stracie ukochanego.Ja tez żyję z szczęśliwym związku już 13l i mam nadzieję,że tak bedzie zawsze.Jednak wiem,że wszystko może się zdarzyć.Nie jesteś wstanie przewidziec i zapobiec wielu rzeczom,więc skończ pieprzyć farmazony-za przeproszeniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie obrażajcie mnie tylko dlatego, że piszę, że jestem szczęliwa i pewna swpojego mężczyzny. Mi taka naiwność odpowiada :-) I pamiętajcie - nie wszyscy faceci to zdradzające świnie :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość coś czuję,że rozmawiałaś
sugar_kane - a ty dalej swoje.Nie rozumiesz tego co czytasz.Autorka,tak jak i Ty była pewna swojego mężczyzny.Jak bedziesz mieć 30letni staż to wtedy możesz sie wypowiedzieć,że Twój mąz cię nigdy nie zdradził i wciąz cię kocha tak samo jak 30lat temu.Kumasz teraz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×