Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Kaśka8989

On zostawia mnie samą

Polecane posty

Gość Kaśka8989

Mój chłopak chce wyjechać do Holandii do pracy. Ja mam zostać tutaj i skończyć ostatni rok studiów. Nie dość, że jest mi z tym ciężko, to on jeszcze mówi mi takie rzeczy "życie bywa brutalne, nie mogę Ci obiecać, że po tym roku będziemy razem, może ja kogoś poznam, może Ty kogoś poznasz, nie mogę Ci nic obiecać". Nie wiem co mam robić :( Te słowa tak ranią ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
miałem taką samą sytuacje... Tylko że ja do Szwecji, moja teraz juz narzeczona bo oświadczyłem się w Szwecji wzięła urlop 1 roczny w szkole i przyleciała za mną... Teraz wiem że jestem najważniejszy w jej życiu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Medeline
To niech zostanie ten 1 rok... skończysz studia i wyjedziecie razem, co mu szkodzi poczekać, skoro cie kocha?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaśka8989
Ale on nie pozwala mi zostawiać studiów. Ja się przez to wykończę! Już raz wyjechał, chciał zostać w Niemczech na stałe. Trwało to 6 tygodni. Schudłam w tym czasie z nerwów 10 kg, dwa razy trafiłam do szpitala. Bardzo ciężko znoszę takie rzeczy. A on mi mówi twardo : jak będę miał możliwość to wyjeżdżam. Jestem załamana!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaśka8989
Nie może na mnie czekać, bo potrzebuje pieniędzy na spłaty kredytów itd. Ma ciężką sytuację finansową, a tutaj nie może nic znaleźć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja mam 36 lat
To ze on chec wyjechac do pracy to jeszcze jestem w stanie zrozumiec, ale ta gadka ze moze kogos pozna, ze nie bedziecie razem...nie no dziewczyno, tak nie mowi facet ktory kocha kobiete i mysli o iej powaznie! to jakis chlystek! nie zalezy mu na trwalym zwiazku z toba skoro takie rzeczy gada! daj sobie z nim lepiej spokoj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Medeline
Kasiu jesteś młoda... To co wygaduje ten facet to bzdury, nie liczy się z twoimi uczuciami w ogóle... Ile jestescie razem? Naprawde chcesz z kimś takim spędzić życie? Przecież on po ślubie też ci nie zagwarantuje ze w pracy kogos nie pozna!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaśka8989
To właśnie też mu mówiłam. Ale on powiedział, że ja żyję w jalkimś kolorowym świecie a życie jest ciężkie. Że chce być ze mną i bardzo mnie kocha. Ale nie chce mi obiecywać takich rzeczy. ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Medeline
Mój chłopak chciał jechać do pracy na wakacje... na miesiąc, a ja to przeżywałam jak ty, bo nie chciałam na tak długo się rozstawać... I nie musiało być kłótni, płaczu.. On po prostu nie pojechał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Medeline
Kasiu, bo swiat jest KOLOROWY nie pozwól sobie tego zniszczyć. Świat jest dokładnie taki jakim my chcemy go widzieć....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaśka8989
Ale to nie są jego kaprysy, tylko mus.. Jestem w stanie to zrozumieć, ale okropnie bolą mnie te jego słowa ;( Nie wiem, czy lepiej rozstać się teraz, pocierpieć miesiąc, dwa, niż czekać z nadzieją przez rok, żeby za np 10 miesięcy okazało się, że niepotrzebnie. Chyba bym zwariowała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaśka8989
Uważacie, że nie kocha mnie chyba za mocno? Ja teraz też tak myślę ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziwny ten gosc
moj pojechal do austrii, nie wiem na ile i nie wiem kiedy sie zobaczymy, ale nie mowil takich rzeczy. powiedzial ze damy rade i na to licze;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaśka8989
On mi mówi takie rzeczy, bo ja staram się na nim wymusić obietnicę. A on najwidoczniej nie chce mi jej składać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaśka8989
Proszę, powiedzcie, jak to wygląda w Waszych oczach. Co ja powinnam zrobić??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zuzia2010
On wcale nie skreśla WAS. on jest realistą. Możesz spotkać kogoś i zostawisz go. Jemu może się ktoś przytrafić i świat zawiruje. Twoje studia są dla Ciebie ważne, To przepustka do życia. On nie rani, on wie, przewiduje następne ruchy. A skąd wiesz jak on będzie tęsknił, za Tobą, bez Ciebie.' Myslisz, że jemu jest łatwo? Nie rani!! to Ty masz głupie mysli. On zakłada tylko najgorszy scenariusz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Medeline
Kasiu ty sama musisz zdecydować co zrobić... ;) Aczkolwiek odradzałabym branie dziekanki i wyjeżdżanie.. A teraz idziesz na III rok czy na V?:) I ile ejstescie razem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaśka8989
Jesteśmy razem od maja zeszłego roku. Myślałam, ze nasz związek jest bardzo silny. Wszyscy nas dopingują. On wiecznie mówi o dziecku.. Jestem na III roku. Chciałam zrobić narazie licencjat, magistra później. Ale do lipca będę uziemiona tutaj.. bez niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"On mi mówi takie rzeczy, bo ja staram się na nim wymusić obietnicę. A on najwidoczniej nie chce mi jej składać." - tak, tak jeszcze go tlumacz to na pewno pomoze. pozbadz sie zludzen, skoro mowi ci takie rzeczy to nie traktuje cie powaznie, przynajmniej jest na tyle rozsadny ze nie pozwala ci rzucic studiow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bedziesz tu naiwnie na niego czekac, a on po prostu chce sobie zostawic furtke, gdyby kogos nie poznal za granica to wroci w otwarte ramiona, czy tez kolana jak kto woli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"życie bywa brutalne, nie mogę Ci obiecać, że po tym roku będziemy razem, może ja kogoś poznam, może Ty kogoś poznasz, nie mogę Ci nic obiecać" - nie wydaje mi sie,zeby traktowal ciebie i wasz zwiazek na powaznie... mowi jak gowniarz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Medeline
Kasiu jesteście ze sobą rok... To bardzo mało, żeby zbudować silny związek. Mówią, że prawdziwa miłość przychodzi dopiero po 2óch latach conajmnije... Na początku to jest gł. zauroczenie. Jesteśmy w tym samym wieku, a co studiuujesz?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaśka8989
studiuję prawo... czyli nic z tego nie będzie tak...? nasz związek się rozpadnie..?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem przez co przechodzisz. Tez to kiedys przerabiałam. Poznałam faceta dla którego straciłam głowe, On dla mnie też. On jest marynarzem...wiec wiadomo wyjazdy częste i długie. Po 1, 5 miesiaca znajomości On musiała wyjechac na 4 miesiące. Nigdy nie byłam za tym żeby tak długo na kogos czekać. Jednak na Niego potrafiłam, a On do mnie wrócił. Z ta różnica, że to właśnie On mnie zapewnial przez cały zcas że bedzie ok, że damy radę:) Jestesmy razem do dzisiaj:) Takie związki potrafia przetrwać jeśli tylko obie steony tego chcą. Z racji zawodu mojego narzeczonego znam wiele takich par. Wiem, że u nich tez było wiele watpliwości ale wszyscy sa nadal razem:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Medeline
Kasiu nikt tak nie mowi... Czas pokaże, czy wasze uczucie jest na tyle silne, żeby to przetrwać... Martwi mnie natomiast to co on gada... Pogadajcie jeszcze raz szczerze, ale bez żadnego płaczu, szantażu. Powiedz mu czego się obawiasz, co cię boli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet lat 30-sci
sama rzuc nieudacznika i wyrwij sobie lepszego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kaśka8989
Będziemy rozmawiać.. nie chcę go szantażować. Chcę tylko, żeby mnie zrozumiał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Medeline
kasiu to rozmawiajcie i jeszcze raz rozmawiajcie... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×