Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Opadłam z siłł

Mój syn choć mały to nie tęskni za mną wcale. Przykro mi....

Polecane posty

Gość Opadłam z siłł

Mam synka (prawie 2 latka) kocham go mocno, zrobiłabym dla niego wszystko, a od pewnego czasu okazuje mi dziwne uczucia. Jakby do niczego mnie nie potrzebował. Na spacerze ucieka mając mnie totalnie gdzieś. U dziadków mnie nie widzi, nie licze sie wtedy. Nie chce się ze mną bawić. Woli robić coś z tatą, sam albo jeszcze z kimś innym jak ktoś do nas wpadnie lub my do kogoś. Wcale nie ma "mnie za dużo" co prawda nie pracuje i jestem z Nim cały czas, ale często wychodzimy, spotykamy sie z rodziną, innymi dziećmi itp... Teraz jestem na początku drugiej ciąży i mam nadzieje, że drugie dziecko mi "tego nie zrobi", bo często teraz siedze i płaczę z tego powodu.Przykro mi jak diabli, nawet jak chcę go ukochać to on raz, dwa i ucieka. Jak go ignoruje to .......... jemu z tym dobrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja to tylko "mama, mama, mama" nawwet do łazienki nie mogę iść spokojnie sama.... tak żle i tak nie dobrze, ale rozumiem że Ci przykro... może tak ma chwilowo, przejdzie napewno, każde dziecko potrzebuje mamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mama jednego bobasa
A ja kiedys czytalam o podobnej historii w gazecie dla mam. I tamta kobieta wyjechała na tydzien. Jak wróciła to się okazało że dziecko jednak tęskni. No i przestała zabiegać o uwage dziecka to samo zaczelo do niej przychodzić. Może sprobuj tak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ty się raczej ciesz,że nie jest wiecznie uczepiony Twojej spódnicy,bo to dopiero koszmar-ruszyć się do kibelka nie można,o wyjściu samej,nawet na chwilę-nie ma mowy,bo dziecko płacze,nie mówiąc o jakimś wypadzie z mężem do kina,czy na imprezę... dwulatek przechodzi właśnie w tym wieku okres buntu,więc Twój może w ten sposób manifestuje swoją niezależność,zostaw go w spokoju korzystaj z chwil gdy możesz posiedzieć w spokoju,gdy synek jest zainteresowany kimś innym :-) nawet tak małe dzieci mają już jakiś charakter ja byłam trochę zazdrosna,gdy mój młodszy syn entuzjastycznie reagował na powroty męża,czy też najpierw zaczął mówić "tata" i chętnie to wykrzykiwał,ale do głowy nie przyszło mi,żeby płakać z tego powodu,żaden z moich synów nie chciał się ze mną ożenić-i co? mam z tego powodu szaty drzeć,bo jest inaczej niż napisali w książce? trzymaj się dziewczyno i przypadkiem nie faworyzuj drugiego dziecka,jesli okaże się "przylepą"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja myślę że należy zaakceptować to kogo sobie mały do towarzystwa dobiera i nie pokazywać mu że ci z tego powodu przykro bo wtedy jeszcze bardziej bedzie unikał (dzieci boją się kiedy ktoś płacze czy jest smutno a one nie rozumią powodu) i uciekał do swoich pewnych wesołych oób i sytuacji. Nie całuj go na siłę ale też nie pokazuj że w rewanżu go odstawiasz, kochaj go tak jak zwykle ae szanuj jego wolę. Myślę że każde dziecko powoli dojrzewa do tego jaką rolę w jego życiu pełni rodzić i dopiero powolutku , pwolutku uczy się tego szanować:) a twój malec jest jeszcze mały i zawsze pewien że jestś w pobliżu więc nie czuje potrzeby żeby cię szukać i płakać za tobą, będzie to chłopak odważny i samodzielny myślę i skup się raczej na pielęgnowaniu w nim tych cech nie pkazując że tym sposobem nie spełnia "twoich" oczekiwań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A moje dziecko teskni za mna caly czas.Jak ide do niego do przedszkola to rzuca mi sie na szyję jakby mnie ze 100lat nie widzial:D Poslalam go do przedszkola i wrocilam do pracy,bo mialam dosc tego "mama,mama,mama"..Non stop ze mna,non stop u mnie na kolanach,ale niestety-przedszkole tego nie zmienilo,jest wciaz tak samo,tesciowa mowi,ze moj syn to tak jak zrebak i kon,zrebak tez non stop musi sie ocierac o swoje matke i taki sam jest Jasiek:-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mamaaa24 swoim wpisem, na pewno bardzo pomogłaś autorce, nie ma jak empatia. Autorko, pocieszę Cię, że to ponoć całkowicie normalne zachowanie u dzieci, kiedyś też o tym czytałam, córka koleżanki tak się przestawiła nagle na tatę, mama była be. Na szczęście wszystko wróciło do normy. Po prostu, to jeden z etapów w życiu dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chętnie dorzuce coś NAUKOWEGO: Istnieją trzy rodzaje przywiązania dziecka do matki: bezpieczne, unikające i ambiwalentno-lękowe. Twój syn najwyraźniej ma ten 2 typ. Matki dzieci tego typu są mniej dojrzałe emocjonalnie, przeżywają i okazują więcej negatywnych emocji oraz częściej odbierają różnego rodzaju sytuacje jako stresujące. Przywiązanie unikające może w przyszłości skutkować wzmożonym przeżywaniem obrzydzenia i pogardy; może być także jedną z przyczyn zaniżonej zdolności do rozpoznawania radości i zadowolenia. Masz jeszcze czas, żeby zmienic typ przywiązania - kształtuje sie on do koło końca 3 roku życia. Mniej stresu, więcej przytulania dziecka, odpowiednie reakcje na jego zachowanie (brak reakcji jest najgorszą rzeczą, jaką robią matki) i będzie lepiej :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja zauwazylam,ze dopoki bylam z malym w domu,to tez nie bardzo zwracal na mnie uwage.A ma tylko 8 miesiecy.Jak ja go rozsmieszalam to tylko patrzyl i nic,a wystarczylo,ze tatus zrobil glupia mine i juz sie smial w glos.To sie zmienilo odkad wrocilam do pracy.Widze,ze maly za mna teskni.Kiedy jestem w domu non stop chce siedziec u mnie na kolanach i sie bawic. Moze powinnas dac mu szanse zatesknic...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Opadłam z siłł
Kurcze :) dziewczyny dziękuję Bardzo mi pomogłyście przynajmniej zrozumieć to co się dzieje... Będę go więc kochac jak potrafie, ale jednocześnie szanować jego wybory :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Falea-ale nie tylko ja tak napisalam..Empatia? :-o dzieciaku:-o Autorka powinna się cieszyc,ze jej dziecko to nie przylepa.A ja jej zazdroszczę!Chciałabym nieraz jak jestem w Polsce po prostu odpocząć.Dziadkowie też by chcieli zabrać synka na spacer,ale nie mogą,bo on stanie przy mojej nodze i nie odejdzie.Mąż też by chciał pójść z synem pokopać piłkę,ale nie pójdzie,bo muszę iść z nimi,bo inaczej syn nie wyjdzie z domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maaama24, nie pozwalaj sobie, no ale w sumie dzieciaku w moim wieku to komplement. A swoją wypowiedzią jak zwykle nic nie wniosłaś do sytuacji autorki. Mogłaś od razu zacząć, że jej zazdrościsz, a nie się chwalić, jak to twój synek żyć bez ciebie nie może.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pytająca mamusia
Autorko ,każdy człowiek jest inny i inaczej na swój sposób okazuje uczucia. To, że Twój synek nie okazuje bezpośrednio, że za Toba tęskni wcale nie znaczy, że nie tęskni czy nie kocha. Jestes jego mamą, dla niego jesteś najlepsza i najpiękniejsza :) Okazuj mu miłość i czułość dalej i nie zniechęcaj się :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisałam dzieciaku,bo te twoje komentarze są na poziomie dziecka.I to małego dziecka..I myślisz,ze wdam się z Tobą w dyskusję? Nie,nie mam zamiaru prowadzić konwersacji z kimś kto bardzo często obraża innych bez powodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co jak co, ale nie przypominam sobie, żebym kogoś obraziła bez powodu, daleka jestem od tego. Twoje wypowiedzi są dalekie od dojrzałych, no ale widzę że trafiłam w czuły punkt, więc najlepszym sposobem jest wyzwanie mnie od dzieciaków... Bez odbioru.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kkkatarzyna
mój synek (6 miesięcy) również bardziej się cieszy na widok taty czy babci, ale moja teoria jest taka: my mamy, zazwyczaj jesteśmy cały dzień z dzieckiem czyli jak ja to mówię :jesteśmy na wyposażeniu w standarcie :) , natomiast tata - no to już jest wyższa sfera :), nie ma go cały dzień więc jak przyjdzie to to dzieciaczki się cieszą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kijevna
mój syn też ma prawie dwa lata i długo zachowywał się podobnie, trochę przykro jest, ale jak piszą dziewczyny - matka jest na wyposażeniu, poza tym ja jestem tą osobą, która stawia więcej zakazów, nakazów i wymagań, więc coż... jak w czerwcu wyjechałam na prawie tydzień to wcale nie zauważył:( teraz widzę, że trochę to się zmienia, także bądź dobrej myśli i korzystaj z plusów tej sytuacji!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×