Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ajajajaj ...../

facet wytrwale dążący do celu?

Polecane posty

Gość ajajajaj ...../

mam pytanie do facetów w wieku 20 + czy jeśli podoba się wam dziewczyna którą znacie tylko z widzenia a ona zupełnie nieświadomi zachowała się tak jakby chciała was odepchnąć - czy poddajecie się czy dalej staracie się o jej względy nie zrażając się niepowodzeniem ? będę bardzo wdzięczna za odpowiedzi, gdyż psychika męska ciągle jest dla mnie niezgłębiona :-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jcd
ja mojego męża odpychałam przez jakieś pół roku, a jeszcze pół roku wcześniej za mną chodził a ja nie wiedziałam o jego istnienieniu, potem kolejne pół roku zaczęłam go tolerować, a potem juz popszło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fela-conidziela
a co cię obchodzi czy się zraził czy nie, pogotowie psychiatryczne jesteś? Jego problem, jak się zraził to niech wypierdala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ajajajaj ...../
oby i ten taki był..... nie wiem dlaczego się tak zachowałam znamy się tylko z widzenia jesteśmy na cześć zawsze się uśmiecha ale ja jak na złość albo idę z kimś albo w grupie osób niedawno szłam sama przystanął a ja spanikowałam i powiedziałam że się spieszę i poszłam jak strzała :-o nie wiem czemu tak się zachowałam bo po nocach nie śpię przez niego a wymarzyłam już dla nas wspólną przyszłość :-o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ajajajaj ...../
faceci czy w tej sytuacji byście dali sobie spokój, czy próbowalibyście jeszcze ? co też mi strzeliło do głowy miła taką minę, widać że go zatkało

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jcd
jak mu zależy to się postara mój męki przeżywał i huśtawki, bo raz byłam miła raz go spławiałam, wiele razy miał odpuszać, ale nie odpuścił

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ajajajaj ...../
a jeśli mogę zapytać to jak go spławiałaś jaki było twoje największe przegięcie, po którym i tak się nie poddał?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klara_ po_przejściu
Staszek, a Ty nie piszesz ostatnio na topiku alkoholików? Tęsknią tam za Tobą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×