Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość co sie dzieje??88888

WSCIEKŁA NA CÓRKĘ

Polecane posty

Gość co sie dzieje??88888

Wkurzyłam się na córke,miala po 17 przyjsc do domu ze szkoły, a wlasnie teraz przyszla,i wogole tel. nie odbierala , jest juz ciemno na dworze to raz Po drugie: Wchodząc do domu, o mało drzwi z futryny nie wyrwała, i do mnie i męza" co sie Kurwa tak gapicie" i poszla do pokoju, zdębielismuy z mezem, nigdy tak sie w zyciu nie zachowala, poszlam do jej pokoju sprowadzic ją "na ziemie" , a ona na cały wrzask "Wypierdalaj z tego pokoju.." SZOOOK Wyszłam z jej pokoju żeby ochłonąć, bo w emocjach mogłabym cos zrobic co bym później pozałowała Jestem z Arkiem (męzem w transie ), przenigdy w zyciu takich rzeczy nie było,nigdy nie była bezstresowo wychowywana ,(co nie oznacza że bylismy ją), niee, zawsze miała jasko wyznaczone granice, do których sie zastosowywała A teraz??? ile dac czasu nam i jej zeby dwie strony , doszłu do porozumienia? Nigdy w zyciu takich problemow, a tu prosze, przyjscie o ktorej sie chce, i słownictwo do nas jak z rynsztoka MASAKRA, czy ona sie nacpała? chociaz wiem ze nie , lecz tak sie zachowała Artur przechodząc koło jej drzwi, powiedział że jak się uspokoju, w trybie natychmiastowym ma wstawic sie w naszym pokoju, no ale jeszcze nie wyszła, siła mam ją wyciagnąc? wole sama pierw ochłonnąc, bo źle sie to skonczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość najpiękniejsza w świecie;)
brak dopalaczy;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Beatkowiec
odkryła sklep z dopalaczami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co sie dzieje??88888
dodam ze ma 14 lat, myslalam ze juz w tym wieku mogę ja powaznie traktowac , nie juz jako duze dziecko, tylko juz jako młoda kobiete, ale chyba się cofniemy z etapem jej traktowania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to w koncu Arek czy Artur?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nnmk
no to niezla corcie macie... albo brala cos albo cos z chlopakiem... jakby tak do mnie sie corka odezwala dostala by w twarz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Beatkowiec
nie tak wyszło bzyknięce

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nnmk
no to chyba prowokacja skoro nie wiesz jak twoj maz ma na imie:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GHNHDGF
I JESZCZE TE SORYY I SZOK :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam do was pytanie
ja obstawiam dopalacze. a swoją drogą to kazaliście jej się wstawić ? przeczytaj jeszcze raz swój post :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ads334
dziwne dziiiiwnee

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to zadne prowo, mam kolege arka, raz mowimy arek raz artur. autorko:powiem tak: uspokoj sie, daj jej pol godziny a potem powiedz, ze chcecie z nia porozmawiac w trybie natychmiastowym. jak sie bedzie opierac to powiedz, ze ma do wyboru:porozmawiac z wami teraz albo posiedzi w domu przez nastepne kilka dni i ty ja osobiscie ze szkoly odbierzesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co sie dzieje??88888
Mąż nazywa się Artur , ale wszyscy w rodzinie i ja wołamy na niego zdrobniale Arek,lub co niektorzy na Mariusza wołaja u mnie w rodzinie Marek, to tak samo jak na Alicje, Ala się mówi Z dzieckiem pisze ze nie znasz zdrobnien, mimo ze poprawnie wiadomo powinno byc inaczej Ni piszcie ze to zmyslona historia, tylko pisze powaznie, i oczekuje konkretnych odpowiedz osob doroslym, najlepiej , ktore maja dzieci, co do psycholkoga szkolnego jutro mam sie udac?? W twarz to raczej dobrze ze ja nie uderzyłam, mysle ze to by przyniosło efekt niepożądany, a z tymi dopalaczami, to sobie tam nie żartuj, ona nie bierze takich świnst, gadajmy powaznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo kto normalny karze byc
nastolatce o 17 w domu ;/ nie dziwie sie ze zaczyna sie buntowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wspolczuje. tez mam coreczke ale jeszcze malutka i tak mysle jak ja wychowywac, zeby tak nie bylo, ale chyba w dzisiejszych czasach to raczej sie trzeba na to przygotowywac.... Nie wiem co poradzic - nie mam doswiadczenia jeszcze, ale chyba odcielabym kase na pewno (o ile dostaje jakies kieszonkowe) i latwo bym nie podarowala - niech wie, ze to ostatni raz taki wybryk... moja kolezanka z pracy ma problemy z 17 synem, ktory nie chcial sie uczyc - skonczyl szkole i powiedzial jej ze dosc z edukacja. Ona wiec powiedziala, ze skoro tak to i lepiej dla niej, nie bedzie go musiala utrzymywac skoro jest dorosly i wyznaczyla ile ma on placic za wynajem pokoju ( dala malo, byle wiedzial - $200). On poszedl do pracy i placi. Ostatnio powiedziala mu, ze jedzenie tez kosztuje i wlasnie sie zastanawia ile.... Po prostu jak chca byc dorosli to niech beda- chce sie tak odzywac do Pani to coz - life is brutal - do pracy, plac za pokoj, jedzenie i tyle Ale nie wiem czy to jest dobra rada - takie cos nie zawsze sie sprawdza i nie przy wszystkich dzieciach. Ja bym sie bala ze moje ucieknie czy cos...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to w koncu Arek czy Artur?
dla mnie Arek to Arkadiusz a Artur to Artek. a to róznica.. nie wyobrazam sobie ze moglabym tak odezwac sie do wlasnych rodzicow. porazka rodzicielska droga Autorko. (p.s. nie jestem dzieckiem, 20+)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
poczekja z tym psychologiem, najpierw porozmawiaj z corka. jesli nie robila takich rzeczy wczesniej, tzn ze musialo sie cos stac. Czulas od niej alkohol?? do "bo kto normalny" chyba sam/a jestes nastolatka/kiem, bo widac, ze nic nie rozumiesz. jesli miala byc o 17 w domu, to powinna o tej 17 byc. ma 14 lat a nie 24 zeby decydowac sama o sobie. przypominam, ze 14 letnie dzieci chodza do szkoly, powinny sie uczyc i odrabiac lekcje, a nie wracac o 21 i do rodzicow z geba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość umów się z nim na bujanie jaj
i dlatego wolę kutasa wbić w ścianę aby był wieszak a nie bachor.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama 2 małych dzieci
Idź do jej pokoju i powiedz jej, że jutro czeka ja poważna rozmowa z Wami- rodzicami i lepiej, aby przyszła po zajęciach do domu. Dziś ochłoń, przemyśl, co chcesz jej powiedzieć, nie puszczaj tego płazem, ale uświadom jej, że się zawiodłaś, że myślałaś, że możesz ją traktować jak małą kobietę, a ona z takim słownictwem... Powiedz jej, że nie życzysz sobie takiego słownictwa z jej ust, powinna was przeprosić i zażądaj wytłumaczenia dlaczego się tak zachowuje. Moim zdaniem kara jej nie zaszkodzi, a nawet jest wskazana. Ty znasz córkę wiesz co lubi np zakaz komputera, tv czy wyjścia do znajomych. Może przejdź się do szkoły porozmawiaj z wychowawcą, sprawdź oceny, może ma problemy o których nie wiesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hihuhihuhiuhuu
Haaaa!!! Depreche przechodzi,bo sklepy z dopalaczamy zamykają,;-) A tak napowaznie, napisz za jakis czas jak sprawa sie rozwiązała, ja wierze w to co napisalas, bo sama mam od siebie o 5 lat młodsza sioste i podobnie z nia niekiedy było, ochhh co moi rodzice z nia mieli to szokuj, dobra, napisz jak sie to potoczyło Mysle ze to jakies pierdoly, a mloda ie zagalopwala, tak przynajmniej z moja sister byo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Troche bez paniki
Raczej nie panikuj od razu, jestem ojcem, z moją corka niekiedy tak ze byly rozne "zajawki", ja zachowalem przy tym zimna krew i trzezwosc umysły, często to byly jakies duperele, a jesli chodzi o jezyk to zapewne zagalopowala sie jak ktos wyzej napisal, Tez przechodzilem przez to, sprawe trzeba postawic jasno, ale bez emocji, ochloncie, i napisz dzis lub jutro co bylo powodem, cheteni pomoge jakby co, Znam sie , bo przechodzilem przez to prawie identycznie i nie jednokrotnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Podobie
Mialam bardzo podbna sytuacje , ale moja corka miala wtedy 9 lat, nie dostala lania, lecz 3 klapsiory na tyłek, no ale inaczej jest dac klapsa 9 latce a co innego 14 latce, to juz za pozno, chociaz wogole nie popieram nawet klapsa, u mnie sie to tylko raz zdarzyło, i spokoj do tej pory, teraz corka ma juz 19 lat i bezklopotowa fajna babka z niej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no ja kiedy tez zarobilam niez
Ja kiedys tez tak sie zachowalam i oberwalam 2 strzały, ale ttylko 2 bo ojciec w samą pore odciagnął matke o demnie 8-) Ale to kiedys, no ale dobrze ze ją nie uderzylas,napisz jak to sie wszystko skonczylo,jestem ciekawa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co sie dzieje??88888
wwwwwrrrrrrrrrrrrrrrrrr Opisze jutro o co z tym chodziło, teraz narazie musze sie zebrac w sobie Ale ktorko napisze ze corka nie byla po zadnym lkoholu, bąź innej substancji, ehhhhh Jutro dokladniej co i jak napisze, rece opadaja az do kostek, widocznie nasza "Młoda Dama" zaczyna przechodzic okres buntu Ide sie powiesic ;-p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ttttttttttttttttt
Rano strzel jej dwa klaspiory takie "przykładowe" jako straszak buntu nastolatki Nie maja one zabolec, acz kolwiek przywrocic dobre zachowanie z okolic tylka w okolice rozumu ;-p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość admkajbj
nie zapomnij napisac co i jak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
młoda dobrze zrobiła :classic_cool: jestem szczęśliwa, że mam normalną mamusię, która mi nie każe wracać do domu o 17...🌻

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co sie dzieje??88888
No juz "po...." Nawet nie wiem od czego by tu zacząc. Przykro że tak napisze na nią, ale zachowała się jak kretynka, gdy usłyszałam powód jej zachowania. Ale od poczatku Po dwóch godzinach, przyszła sama do nas do sypialni, myslalam ze juz do rana nie wyjdzie i rano tzreba bedzie wczesniej jej pobudke zrobic, aby przeprowadzic rozmowe, no ale o dziwo gdy juz prawie spalismy sama weszła do nas. Podczas rozmowy powiedziala ze po szkole od razu pojechala do kolezanki jeszcze z 3 kolezankami, bo pani od geografi zadał im prace w grupie, wiec po szkole od razu skocczyly do znajomej zeby u niej odrobic projekt. Nie odbierała tel, bo miala sciszone dzwonki, i zasiedziala sie nie patrzac na godzine Apogeum tego wszystkiego było, ze dziewczyny postanowily ze wszystkie razem zostana na noc u tej kolezanki, ale nie uniej w domu, lecz u niej w campingu na działce, a coprka wiedziala ze nie zgodziłabym sie zeby ona tez mogla zostac na noc razem z kolezankami, wiec bunt i gniew w nia wstapił ze musiala juz leciec do domu, jak reszta qmpeli fajnie spedzi ze soba noc (pomijam ze jutro szkoła) Powiedziala ze szła do domu, nabuzowana, zobaczyła na komorce milion połaczen od nas, co jeszcze bardziej ja podjuszyło, ze niby nie ma nawet spokoju u koleżanki, bardzo ją to zdenerwowało że musiała wracac i gdy weszła do domu, to zobaczyła nasze cytuje "Głupie , wściekle i uposledzone " spojrzenia , co doprowadziło ja do granic "cierpliwości" na nas No jak to wiadomo, wychowawcza pogadanka, a raczej reprymenda była i dośc "bolesna", mam na mysli słowa No ale Nadia , nie uważa ze przeciagneła swoje granice, niby powiedziała słowo "Przeprasazm" ale z jej tomu mozna byo wyczytac że to jedynie był zlepek sylab nic nie znaczących Jedynie zrobiło jej sie głupio jesli chodzi o słowa co do nas powiedziała, ale tak to to ja nie zobaczyłam u niej szczególnie jakiejś zbytecznej skruchy Powiedzielismy jej ,ze zastanowimy sie na konsekwencjami jej zachopwania, i gdy rzyjedzie nastepnego dnia ze szkoły (czyli dzisiaj) dowie sie , jaka decyzje ustalilismy Tym razem nie pozwoliłam jej przyjśc do domu po 17 jak zawsze, tylko od razu po szkole do domu, zawsze dawalismy jej ta swobote, że nie musi od razu wracać do domu po szkole, może takze jeszcze te 2 czy 3 godz, sobie w celach prywatnych gdzies połazic, a gdy bedzioe chciala dluzej, to miala obowiazek sie po 17 jak sie umawialismy wstawic w drzwiach i nas poinformowac jakie ma play, raczej bezproblemowo sie wszytko p[rzebiegało. Nie kazalismuy siedziec jej cale dnie w domu po szkole, wychodzila kiedy chciala i bylo ok Dzis po raz piewrszy od sporego czasu, ma wrocic po 15 od razu do domu Nie wiem jak ją uklarac, co do komputera to ma takie fazy zmienne, raz potrafi przeciedziec nieraz 12 godz. przy komputerze, a niekiedy potrafi nie włanczac go przez 3 dni, wiwc tak bardzo by a tym nie ucierpiała Mysle ze dobre rozwiazanie bedzie takie , ze przez 2 tyg. bedzie przychodzic tam gdzie pracuj, czyli do schroniska zwierząt i bedzoe pomagac codziennie przez 2 godziny w pracach porządkowych nad zwierzakami, ogolnie mam namysli "Brudna robote" Ona kocha zwierzeta, często nawet tam zagląda, ale nie jako pomoc przy higienie zwierzakow, tylko tak do zabawy i przytulania, teraz łyknie innych urokow ;-) Mysle ze nie jest to jakas bardzo ciezka kara, acz kolwiek zapadajaca w pamiec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co sie dzieje??88888
Poprawiam, miało być tam gdzie JA pracuje ( na kocowke notki)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×