Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Dlaczego mi tak źle???

Mam depresję, nie pracuję, bo mi nie pozwala mąż,od roku siedzę w domu.

Polecane posty

Nikt Ci tutaj nie da złotej rady, która zadowoli Ciebie i nie wkurwi męża (za przeproszeniem:P ). Idź do pracy i tyle. Powiedz mu dzisiaj raz jeszcze, że chcesz iść do pracy, bo każda normalna kobieta w tych czasach do pracy prędzej czy później po urodzeniu dziecka pójdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość doświadczony44
Czy jesteś pewna, że pójście do pracy NA PEWNO rozwiąże Twój problem? Kto w tym czasie będzie opiekował się dzieckiem? Przedmówcy mają rację - to MOŻE być depresja - radziłbym skonsultować się z lekarzem. Powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kune-gunda
Na początek zajmij się swoim samopoczuciem autorko. Widzę, ze jesteś w takiej sytuacji, ze jak sama sobie nie pomożesz, to nie pomoże ci nikt... Ciężko coś zwojować , jak się jest w takiej kondycji fizycznej , jak ty. Idź do lekarza, to skuteczny sposób, by odzyskać radość z życia. A jak nabierzesz sił, to łatwiej bedzie ci powalczyć o swoje prawa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dlaczego mi tak źle???
Do doświadczony44 Jeśli chodzi o dziecko, to przecież mogłabym znaleźc jakąś opiekunkę, nie widzę tu problemu. Całą pensję mogłabym nawet na nią przeznaczyc, byleby wyrwac się tylko z domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dlaczego mi tak źle???
Poza tym moja mama nie pracuje, siedzi w domu. Czy uważacie że szczytem chamstwa i głupoty byłoby ją prosić o pomoc w opiece nad dzieckiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czegoś nie rozumiem
prosta sprawa szukasz pracy, opiekunki i robisz co chcesz no a mąż jak ma choć trochę szacunku do Ciebie to zaakceptuje Twoje plany chociaż wydaje mi się że jemu odpowiada ta rola, ogranicza Cię i tłamsi, z jednej strony zakazuje samodzielności tylko po to byś była zależna finansowo i by mógł szantażować Cię kasą i wydzielać pieniadze gdybyś miała własna pracę i własne zarobki nie miałby na Ciebie haka i w jego mneimaniu straciłby nad Tobą kontrolę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dlaczego mi tak źle???
Chyba właśnie tak jest. Nie wiem czy bez znaczenis jest fakt, że mam lepsze wykształcenie od męza. Czy to moze miec wpływ na jego zachowanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to jest oczywiste zakompleksiony facet odgrywa sie trzymając Cie w domu za służacą i wydzielając kasę (jakby placił za usługi)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taa niedobra pupa
Autorka może mieć depresję, ale to niczego nie zmienia. Ta choroba jest bardzo często wynikiem braku pracy właśnie. Facetowi poradż wizyte u psychoterapeuty, ale delikatnie żeby się nie obraził - pewnie się obrazi. A co do rozmów --- skoro nic nie dały - to poprostu idż do tej pracy i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brawka dla Ciebie
Pomyśl o swojej emeryturze. Niejedna kobieta poświęciła się dla rodziny, siedząc w domu, a potem została bez niczego, bo mąż znalazł sobie młodszą. Lepiej iść do pracy - Twojej wypracowanej emerytury nikt Ci nie zabierze, a na takim despocie polegać - raczej bym nie polegała.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dlaczego mi tak źle???
I stało się. Od koleżanki dowiedzialam się, że jest dla mnie w jednej szkole praca. Powiedziałam o tym mężowi. Skutek był taki, że zwyzywał mnie od najgorszych, powiedział, że nigdy mnie nie kochał i mogę robic sobie co chcę, ale najpierw ze mną się rozwiedzie i zabierze mi dziecko, że przez 4 lata męczył się ze mną, że zmarnowalam mu te lata... A to wszystko przez to, że powiedzialam mu, że chcę iśc do pracy, bo jest taka możliwośc już od przyszłego tygodnia. I co mam teraz zrobic?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dlaczego mi tak źle???
To nie podszyw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brawka dla Ciebie
Bardzo dobrze, niech złoży pozew, każdy sąd go wyśmieje. Idź do pracy, niezależność to PODSTAWA.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brawka dla Ciebie
Jeszcze coś. Od tej pory zapisuj wszystkie tego rodzaju wypowiedzi - dzień, okoliczności, co powiedział. W sądzie będzie jak znalazł. Opowiadaj też o tym, jak Cię traktuje rodzinie, przyjaciołom - będziesz mieć świadków. Zbieraj nieuprzejme smsy, dowody lekceważenia obowiązków wobec rodziny itd. Będziesz przygotowana na wszelkie okoliczności... Współczuję, że związek Ci nie wyszedł, ale lepiej uświadomić sobie pomyłkę i to naprawić niż tkwić w niej coraz głębiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nikogo to nie interesujee
powiedz ze masz depresje i dluzej tego nie wytrzymasz ze skrzywdzisz siebie... to nim wstrzasnie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dlaczego mi tak źle???
Ale ja właśnie boję się rozwodu, boję się że przez jakieś przekręty zabierze mi dziecko, że mnie zniszczy... on ma taką "łapówkarską" rodzinę, ktora w taki sposób załatwia sobie przerożne rzeczy. Boję się, że w sądzie zrobi ze mnie idiotkę, psychopatkę (bo tak mnie straszy) i zabierze mi malucha. A ja już chyba nie wytrzymuję z nim. Nie wytrzymuję już takiego reżimu... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość derja
on cie kocha jak ty robisz to co on chce...zaprowadz na razie dziecko do mamy i sama idz do pracy...i powiedz mu, ze to nie arabia saudyjska, ze po rozwodzie dziecko zostaje przy ojce...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brawka dla Ciebie
Dlatego właśnie bardzo ważne jest, żebyś zbierała dowody przeciw niemu. Idź do prawnika, doradzi Ci, jak się przygotować. Dziecka Ci nie zabierze, w tym kraju sąd w zasadzie zawsze przyznaje opiekę nad nim matce. Poza tym pomyśl - czy on naprawdę chciałby mieć ten obowiązek na głowie, jak przyjdzie co do czego? NA pewno nie. To tylko straszak na Ciebie. Rozwody są dla ludzi, nie ma sięczego bać. Na Twoim miejscu bałabym sięraczej wspólnej z nim przyszłości...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dlaczego mi tak źle???
Kiedy ja mu mówię, że nie wytrzymam dłużej tego i powieszę się, to słyszę od niego jedynie jego ironiczne: "Przynieśc sznurek? "

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dlaczego mi tak źle???
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja uwazam ze30
To nie jest prawdziwe mialzenstwo i zwiazek dla niego. Traktuje ci jak dziwke do lozka, opiekunke dla swojego dziecka, kucharke i sprzataczke. A poza tym jest zazdrosnym, zakompleksionym malym czlowieczkiem. Boi sie ze dostaniesz lepsza od niego prace, lepsza kase, zaczniesz sie lepiej ubierac malowac, wychodzic. Ratuj swoja kobiecosc, niezaleznosc za wszelka cene bo u ciebie w zwiazku nic sie juz niestety nie zmieni taki typ czlowieka. Tak juz nie ma nad czym sie pochylac i ratowac, po jego tekstach do ciebie i zachowaniu a moze i nawet kogos ma. ODWAGI

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dlaczego mi tak źle???
Zrezygnowałam. Nie pójdę do tej pracy. Jestem słabsza od niego i nie mam siły walczyc o swoje. Wiem, że długo z nim nie wytrzymam, że wcześniej czy później poddam się psychicznie i on mnie zupełnie zniszczy. Ale nie mam już siły walczyc o swoje marzenia i inne życie... :'(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ttttttttttggggggggfff
jestes pojebana tylko tyle ci powiem. masz najebane w glowie i w tym momencie przegralas cale swoje zycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Skutek był taki, że zwyzywał mnie od najgorszych, powiedział, że nigdy mnie nie kochał i mogę robic sobie co chcę, ale najpierw ze mną się rozwiedzie i zabierze mi dziecko, że przez 4 lata męczył się ze mną, że zmarnowalam mu te lata" Ty mimo tych słów nadal chcesz z nim być? Jesteś masochistką ? Czy to prowokacja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 32432432
Mmooim zdaniem masz osobowos zalezna - to taki typ zaburzenia. Bo to nienormalne. Idz do jakiegos pssychologa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość naprawde nie wiem jak skomento
twoja glupote... - facet powiedzial Ci ze Cie nie kocha ze zmarnowalas mu zycie, chce z Ciebie zrobic sobie niewolnice a Ty sobie na to pozwalasz - teraz jak pochlipiesz sobie w rekaw i nic nie zrobisz on przekona sie ze jest panem wszystkiego i przy byle okazji bedzie Cie szantazowal odejsciem tego wlasnie chcesz dla siebie i dla swojego dziecka? Ciaglego strachu, depresji, braku milosci? Zastanow sie kobieto!!! Przeciez nie musicie sie od razu rozwodzic, facet blefuje, a nawet jesli nie , lepiej po 4 latach i sobie znow ulozyc zycie niz po 14 ze swiadomoscia zlamanego zycia....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość naprawde nie wiem jak skomento
Az sie we mnie zagotowalo po przeczytaniu tego tematu, jestem wsciekla, na cholerne polskie spoleczenstwo, ktore wychowuje dziewczyny w wierze ze sa zalezne od faceta, ze kobieta niezamezna to porazka i ze lepiej miec jakiegokolwiek nawet jakby pil i bil. Stad sie bierze ped dziewczyn co ledwo co 20 na metryce maja do malzenstw i dzieci, z tego cholernego przeswiadczenia ze na nic lepszego ich nie stac, ze i tak zawsze beda w cieniu pana i wladcy a lepiej miec tytul zony niz zaden... POLSKO OBUDZ SIE DO JASNEJ CHOLERY

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×