Gość PoznańJacek Napisano Październik 6, 2010 Zacznę od początku byliśmy ze sobą nazwijmy ją S , prawie 2.5 roku gdy byliśmy młodzi wiadomo szczeniacka miłość zakończyło Się to Jakoś w 2 liceum , myślałem że to już koniec naszej znajomości zacząłem rozglądać się za innymi kobietami . Przeżyłem pare związków krótkich takich po 1-2 miesiące nie odpowiadały mi te kobiety do końca czegoś mi zawsze brakowało , ona w tym czasie związała Się z innym męszczyzną była z nim ponad 2 lata aż tu nagle pewnego dnia jakieś 2-3 miesiące po rozstaniu z nim zadzwoniła do mnie ja wtedy chodziłem z nazwijmy ją C dziewczyną którą poznałem na dyskotece nie odpowiadała mi do końca więc i tak miałem wkrótce to zakończyć . Nie robiłem sobie żadnych nadzieji dotyczących S ale pózniej zadzwoniła 2 ,3 raz i znowu się widzieliśmy . Minął już może miesiąc od kąd zadzwoniła do mnie 1 raz , aż pewnego dnia spotkaliśmy Się na pewnej dyskotece zatańczyliśmy razem nagle Chemia zaczeliśmy Się całować , wróciliśmy razem autobusem do domu odprowadziłem ją do domu pożegnaliśmy Się. Rano wstałem mineła godzina 12 zadzwoniła do mnie żebym do niej przyszedł , gdy już przyszedłem przytuliliśmy Się i oświadczyła mi że chce być ze mną, naprawde byłem szczęśliwy. Stwierdziliśmy że jeśli ludzie po takiej przerwie wracają do siebie to naprawde coś znaczy... było pięknie patrzyła mi się w oczy z uwieszcie mi wiem coś o tym prawdziwą miłością nawet własna matka mówiła mi że ta kobieta za mną szaleje , nazywała mnie swoim szczęściem że nie chce już nikogo innego że to jest to i trwaliśmy tak 1,2,3,4,5 miesiąc aż nagle pewnego dnia odwoziłem ją ze szkoły i widze że coś jest nie tak ,stanąłem przed jej domem i zapytałem CO JEST NIE TAK TYLKO BEZ OWIJANIA W BAWEŁNE ona odpowiedziała mi na to że chce być teraz sama że nie będzie miała czasu na chłopaka w czasie studjów . Powiem szczerze że byłem dość bardzo zdziwiony tą sytuacją ... Stwierdziła jeszcze że ograniczam ją za bardzo i robie miny :P będąc szczerym wobec was i własnej osoby nigdy nie powiedziałem jej że nie może gdzieś iść z kimś iść itd jedyną rzeczą o jaką ją "poprosiłem" było to aby nie jechała na tygodniowy pobyt nad morzem z ludźmi ze swojego roku ponieważ ja nigdzie nie wyjeżdzałem bez niej a niedawno byliśmy przecież razem na wakacjach wtedy nie robiła o to żadnego problemu nie było żadnych sygnałów że coś jest w tym nie tak zgodziła Się i później nawet zaznaczyła że mnie rozumie. w 3,4 miesiącuy naszego związku zaczeła się spotykać z ludźmi z pracy wieczorami raz na jakiś czas , nie widziałem w tym nic złego . Miała też koleżanke która razem z nią jeździła na te spotkania która szczerze mówiąc nie przepadała za mną . Piszę to wszystko tylko po to bo nie rozumiem tego wszystkiego zaznacze że 3 dni przed zerwaniem siedzieliśmy razem u mnie w domu i leżała wpatrzona we mnie mówiac że mnie kocha po 3 dniach ze mną zrywa O CO CHODZI ?!:] Pisze to już po 2 tygodniach ochłonąłem lecz nadal mnie to nurtuje proszę o przemyślenie tego co napisałem :]] Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach