Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość konrad29latlat

uderzyłem żonę w twarz

Polecane posty

ale gdyby to jakaś żona napisała dałam mężowi w twarz to wszyscy by jej gratulowali że taka z niej chojraczka a że facetowi puściły nerwy to wszyscy na niego szczekają zdarzyło się trudno musisz z nią porozmawiać przeprosić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konrad29latlat
dostałem od niej ale nie w twarz , i wiem że mimo to nie powinienem ją uderzyc , ale to zrobiłem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lolalola24
Jesli nie masz tendenci do takich rzeczy i nie jestes porywczy bedziesz panowal nad soba i pokazesz to zonie,a do tego zachowasz sie tak jak powinienes.. powazne przeprosiny... okazesz milosc i czulosc.. to Ci wybaczy. Kobiety z milosci potrafia takie policzki wybaczyc. Moj facet byl agresywny, uderzyl mnie kilkakrotnie a ja mu wybaczalam.. takie sa kobiety... Tylko Ty nie podnos nigdy wieccej reki na nia!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
uderzyłeś trudno ja jestem ze swoim mężem już 19 lat pamiętam że kiedyś może z 6 lat temu też dał mi w twarz to był pierwszy i ostatni raz sama byłam sobie winna nerwy mu puściły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość begi82
ja nie miałam nigdy takiej sytuacji, ale może up jej kwiaty jakieś czekoladki i błagaj na kolanach o przebaczenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konrad29latlat
nie wiem może na chwile wyprowadzić się z domu, nie mam się nawet jak z nia skontaktować, nie odbiera telefonu, moge zrozumieć bo ma wykłady, ale wyszła przed 7 mimo iz miała na 11

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja to bym to na policje zglosila, no naszescie jestem do tego zdolna, bo nie bedzie mnie byle pan domu lał.. pierwszy raz czy nie w dupie to mam.. na policje bym poszła wkoncu to jest przemoc, napasc czy jak to tam, się mowi :) frajerów trzeba tępic 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
campari, sama bylas sobei winna ? Chyba sobie zartujesz!!! No chyba ze oszals na bok to wtedy rozumiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
przeprosiny...kwiaty....okazanie jej uczuć, rozmowa na ten temat .... i kontrolowanie swojego zachowania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konrad29latlat
może zacznę od początku... miałem iśc na firmówke i wróciłem no tak o 2 godziny później niz obiecywałem, no więc ona czekała na mnie, podaje kolacje, zaczyna krzyczeć że zapewne byłem w burdelu, więc chciałem sie iść wykąpać ale ona że mam jej słuchać, zaczęła mną szarpać, i powiedziała że będe takim dziwkarzem jak mój ojciec... wtedy dostała , wiem że z ojcem miała racje ale nie lubie jak obraża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość seksuolożka Ania
studenckie pary się po mordach leją to nie ma co się dziwić mordobiciom w malzenstwach!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jagoda nie poszłam na bok nigdy miałam bardzo ciężką depresję w tym dniu wpadłam w szał robiłam cuda wianki mąż musiał mnie do pionu postawić dobrze że mi dał plaskacza bo zle by się to skończyło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konrad29latlat
może zacznę od początku... miałem iśc na firmówke i wróciłem no tak o 2 godziny później niz obiecywałem, no więc ona czekała na mnie, podaje kolacje, zaczyna krzyczeć że zapewne byłem w burdelu, więc chciałem sie iść wykąpać ale ona że mam jej słuchać, zaczęła mną szarpać, i powiedziała że będe takim dziwkarzem jak mój ojciec... wtedy dostała , wiem że z ojcem miała racje ale nie lubie jak obraża

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Do konrada29
Tu u was jest glebszy problem, dlaczego ona ci nie ufa?? i dlaczego ty jej nie uspokajasz?? tylko wychodzisz sie myc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
campari - mialas depresje powinien Cie wspierac i przymykać oko na rozne rzeczy :o ja pierdole co za ludzie... rzeczywiscie powod.. skoro powiedziala prawde to co w tym zlego??? Swoją droga bym się rowniez o CIebie obawiała skoro wracacsz nie waidomo skąd o 2 w nocy ?? i od kiedy na firmowki bez zony ?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
campari - mialas depresje powinien Cie wspierac i przymykać oko na rozne rzeczy ja pie**ole co za ludzie... to piszę że nie wyrobił dobrze że mi dał tego plaskacza otrzezwiło mnie to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Do konrada29 zgadzam się ....coś musiało się jeszcze wydarzyć wcześniej ze nie ma do ciebie zaufania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sandruu88uunia
Witam!! mój partner tylko raz w czasie ostrej kłótni ---a powiem ze ja mam 155 a on 202cm---rozłożył ręce jak paw ogon i "huknął" na mnie podnosząc te łapska do góry a potem mnie szczapił i wstrząsnął...okazał swoją przewagę fizyczną ale mu argumentów brakowało---tak mnie wystraszył że zatkało mnie...szoku dostałam przestałam plakać....w ciszy zabrałam torebke i.....10dni mnie nie widział i nie miał ze mną kontaktu....nie wziełam komórki tylko portfel i torebke...wyjechałam do przyjaciółki pod miasto zamieszkałam u niej-szukał mnie tam ale ona go tak oszukała ze nie kapnąl się...po 10 dniach pojechałam do domu bo miałam wizytę u lekarza i potrzebowałam legitkę ubezpieczeniową... akurat byłam w trakcie urlopu więc załatwiłam sobie lekarzy wcześniej i takie coroczne badania chciałam odbębnić...jak weszłam do domy on był w pracy dorwałam sie do swojej komórki i szok---on wiedząc ze nie mam telefonu codziennie pisał eski...była ciekawa jaka bedzie jego reakcja na mój widok...poszłam do lekarza i postanowiłam wrócić do domu-nie spodziewałam się ze on wcześniej skonczy bo jak?? wrócilam od lekarza i poszłam się wykapać...łupi wyczaj mam ze do wanny zakładam słuchawki i leżę i się marszcze...położyłam sie zamknełam oczy.... a kiedy je otworzyłam on siedział przy wannie i sie gapił na mnie..obraz nędzy i rozpaczy---była spokojna rozmow-on gadał...ja nie chiałam odchodzić w końcu człowieka kocham----4 miesiące wracalismy do "normu" zyli do 1 seksu i normalnego podejścia do siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
campari! facet Cie jebnął a ty sie cieszych... matko boska no zaraz bedą się laski cieszyc ze jakis facet je zgwalcil .. ' dobrze ze to zrobil bo mi sie chcialo seksu "

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konrad29latlat
nie zdradziłem żony, i to nie ejst tak że mi nie ufa, miałem wrócić 2 godz wcześniej, żona ma tak czasmi że w nerwach mówi wszystko, nigdy nie miałem nikogo na boku i ona tez raczej nie, ale może ma to cos wspólnego z moim ojcem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mariola AA
wiesz wenus powiem ci tak - zamknij swoją śląską gębę,mówisz jak wielka doświadczona a mleko masz pod nosem,nie wiesz w jakich sytuacjach jeszcze będziesz:P ja też zostałam uderzona ładnych parę lat temu i to w szpitalu przy ludziach,wpadłam w taką histerię że mąż mi z liście walnął tak mocno ,że wszyscy zamarli,fakt,że chodziło o coś poważnego ale jednak uderzył,jesteśmy razem 20 lat i życie bym za niego oddała i podejrzewam ,że u Campari było podobnie więc nie zabieraj głosu jakbyś wyrocznią była:P;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
campari! facet Cie j**nął a ty sie cieszych.. a skąd wiesz jaka była akcja wtedy co ja chciałam zrobić właśnie że się cieszę bo gdyby tego nie zrobił wtedy dziś nie było by mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mariola AA dzięki u mnie było tragicznie też jestem tyle lat z mężem uderzył mnie ten jeden jedyny raz jestem mu za to wdzięczna kocham go bardzo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mariola AA
do autora- musisz za wszelką cenę porozmawiać z żoną,ustalcie sobie konkretne godziny powrotu jak osobno wychodzicie a żonie powiedz że nie jesteś jak ojciec:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konrad29latlat
może teraz dam jej chwile czasu , wyniose się gdzieś na chwile.... z drugiej jednak strony jesteśmy małżeństwem, nie chce się wyprowadzać, może później już nie chcieć abym wracał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×