Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Za co?

Córka się ode mnie odwróciła - zemsta ex

Polecane posty

"Nie wiem, dlaczego jej o tym powiedział. Milczał przez tyle lat i wszystkim było dobrze" Tak, najlepiej było Twojemu eks. Puściłaś się z innym, a on przez tyle lat trzymał gębę na kłodkę, prawdopodobnie nieraz słysząc wyrzuty od córki i pytania czemu się rozstaliście. Dał Ci szansę (swoją drogą on jakiś święty chyba jest), pozwolił, żebyś to Ty powiedziała córce czemu się rozstaliście. Przeprosiłaś go - no świetnie, ale gdzie jest powiedziane, że on miał przyjąć te przeprosiny? Może nie chciał zastanawiać się co robisz gdy spóźniasz się do domu. Albo raczej z kim to robisz. Dałas ciała - i to dwa razy... Żeby nie było, że stać mnie tylko na krytykę - myślę, że powinnaś powiedzieć córce dlaczego miałaś romans. Przyznać się do swojej słabości. Wytłumaczyć, dlaczego tyle czasu nic jej nie powiedziałaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"wiesz co? jest dorosła, jak chce niech idzie do ojca, nie zatrzymuja jej silą, myslę że tego nie zrobi" No a jeśli się wyprowadzi to wtedy powiesz "ojej, byłam pewna że się nie wyprowadzi"? Zatrzymać siłą na pewno się nie da, ale stawianie sprawy na ostrzu noża może spowodować tylko to, że dziewczyna odwróci się od autorki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Twoja corka jest w szoku, potrzebuje czasu, zeby sie oswoic z "nowoscia", ktora uslyszala. Zle sie stalo, ze nie dowiedziala sie od Ciebie, ale tego juz nie odwrocisz. Wiesz, wszystkie dzieci, ktorych rodzice po rozwodzie zachowuja sie "poprawnie"-tzn. oboje pokazuja, ze dziecko jest dla nich wazne, lubia zyc nadzieja, ze moze jeszcze kiedys rodzina stanie sie jednoscia. Poniewaz corka byla przy Tobie, za pewnik uznala, ze to Ojciec porzucil Was obie, ku jej przerazeniu okazalo sie, ze "ten Zly" jest w jej swiecie "tym Dobrym", a ta do tej pory "Najlepsza" to zwykla.... no wiesz, co. NIe wiem, czy ona Ci wybaczy, ale wiem, ze teraz potrzebuje czasu i zadnych warunkow z Twojej strony, na razie odczekaj. Sprobuj porozmawiac z psychologiem, bo Twoja corka, chociaz dorosla, teraz na moment zmienila sie znowu w dziecko, nie wie, jak poradzic sobie z rzeczywistoscia, ktora w pewnym sensie runela, a osoba, ktora do tej pory byla jej schronieniem, okazala sie byc zdrajca. P.S. Ja Cie nie oceniam i nie potepiam, tlumacze Ci uczucia corki, a w nich w tej chwili nie ma dla Ciebie poblazania. Trzymajcie sie obie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziewczynki kochane
Wiecie co?? Ja wam powiem w skrócie moja sytuacje, autorko przeczytaj to ze zrozumieniem Milam podoibny przypade, spotykałam się z pewnym mezczyzną (JA) on był znacznie strszy o ddemni, ja byłam nastolatka, raczej przed rodzicami chcialam ukryc to, oni nie byli despotyczni, no ale zawsze by ieli o jeden wiecej problem do martwienia, Czesto z moim "Panem" spedzalam czas, raczej nie usmiechalo mi sie pokazywac w kawiarniach itd, on nie zawsez mogl mnie do siebie zaprosic, to przychodzil do mojego domu pod pretekstem korepytora z fizyki heehee Noi ta, przebywalismy sobie pod jednym dachem nawet gdy rodzice byli, zadnych aluzji i domyslem nie snuli Coraz czesciej ten moj pseudo "korepetytor " zaczał rozmawiac z moja mamo, polubili się, byo fajna atmosfera, az w koncu doszło do tego ze moja matka wdrażyła się w romans z nim, ii zaczeła się miłośc do niego, mój facet na początku wogole nie traktował mojej matki jako obiektu sexualnego tylko fajna kobiete to pogadania Dowiedzialam sie ze zaczeli sie potajemnie spotykac, przerodzilo to sie w romans, moj ojciec od mojej ,matki odszedl, moja matka siedzi teraz z moim byłym "eks" , i nawet nie wie ze bylismy Ja i on kochankami a nie dla picu koreletutorami Boli mnie to, moja matka upolowala mii faceta (ale nie była tego swiadoma ze cos pomiedzy nami było),i winika z tąd że zapoznalam wlasną matke ze swoim kochankiem, ja zostalam odtrącona, jemu brakowało argumentow dlaczego Zastanawiam sie czy kiedys powiedzioec prawde matce jakie były relacje miedzy mna a jej obecny juz mężem , mam zal i uraz do tej pory, jestem mlodadziewczyna, i jakos jeszcze nie schowealam urazy do matki i do mojego teraz ojczyma Ale i tak by mi nikt w rodzinie nie uwierzył, to wyglada historia jak z filmu, jezcze wariatke bym z siebie zrobila, wiec mysle ze sprawa zatopiona

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość SanSanSan
widocznie po rozwodzie nie bylo Twojej corce az tak cudownie jak myslalas, skoro po tylu latach ma do Ciebie zal, napewno nie o to ze nie powiedzialas tylko o sam fakt zdrady, rozpadu rodziny przez romans mamy, moze miec zal i to uzasadniony ze przez Twoj romans nie ma taty i mamy razem, nie tworzycie rodziny i chocby nie wiem jakbyscie sie starali to nie bedzie nawet namiastka prawdziwej, szczesliwej rodziny na Twoim miejscu radzilabym przeczekac jakis czas i dopiero jak emocje opadna i atmosfera zrobi sie lzejsza- porozmawiac wg mnie powinnas przeprosic corke, dla Ciebie to byl romans, rozwod, dla niej koniec swiata, wczuj sie w jej uczucia , szczera rozmowa powinna pomoc, musisz wybrac tylko dobry czas ps na swoje usprawiedliwienie tak naprawde nie masz nic, to ze nie przyjal przeprosin -w takiej sytuacji to nic nadzwyczajnego, ciesz ze z torbami Cie nie wyrzucil, szkoda ze tak latwo sie poddalas...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oszołom córka
a kto ją utrzymuje? bo jeśli ona nie dozywa się do Ciebie, to chyba nie ty.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takie tam duperele
Dziwisz się córce? Przecież przez Twoje qrestwo jej życie się zawaliło! Każde dziecko chce mieć rodzinę w komplecie i żadne świetne kontakty z rodzicami nie mieszkającymi razem tego nie zastąpią!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Za co?
Ta sytuacja trwa już 3 tygodnie. Czuje się jakby ktoś obcy mieszkał w domu ... Nie mogę z nią nawet porozmawiać, a nie tak dawno mogłam "konie kraść" ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dupczyłaś się na prawo i lewo
i co? myślałaś że twoja córka się nie dowie że ma matkę zdzirę? na jej miejscu też bym się do ciebie nie odzywał.Bo to ty tak naprawdę rozwaliłaś rodzinę i pozbawiłaś swoją córkę normalnego domu i ojca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość judytka)
Napisz jej moze szczery list.ze Ci przykro,ze bardzo ja kochasz,zeby masz nadzieje,ze kiedys Ci wybaczy.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość odezwaly sie wszystkie
swietojebliwe co to tylko dla prokreacji seks uprawiaja i tylko z jednym....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w sumie
Nie dziwie się córce. Skoro ci się w małżeństwie nie podobało to najpierw rozwód a potem następny związek. A nie oszukiwanie męża(który z tego co piszesz był wobec ciebie w porządku) i córki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Za co?
Chyba tak zrobię, napiszę list i zaproponuje jej przeprowadzkę do ojca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A co ma córka do twojego romansu. Racja, wasze dziecko ale nie przesadzajmy. Ona ma 19 lat a nie 5 :/ A zachowuje sie jak jakas glówniara. Ja bym jej powiedziala ze jak tatus jest taki slodki to niech wypierdala do niego bo jest juz pelnioletnia i nie masz obowiazku jej utrzymywac i znosci jej chumorków. Zobaczymy jaka to ona bedzie madra jak kiedys wyjdzie za maz. Bo pewnie mysli ze wszystko jest takie fajne jak w bajkach i ma happy end'y.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Za co?
Nie mam sił na nią. Jak każe się wynosić jej, to mnie zostawi. I pewnie nie wróci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I dobrze. Zdrada to zwykłe kurestwo. Twoja córka to wie, ty jak widać nie. Nie dogadacie się z tak rozbieżnym światopoglądem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość judytka(
Mysle,ze corka potrzebuje czasu.Dla niej to bol.Bylam w podobnej sytuacji jak Twoja corka.Najwazniejsze bys byla szczera.Ona jest teraz bardzo wrazliwa i wyczuje kazde klamstwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość judytka(
Nie proponuj jej przeprowadzki do ojca,jesli tego nie chcesz.Poczuje sie odrzucona.Ona potrzebuje teraz poczucia stabilnosci i oparcia w Tobie.Nawet jesli jest wsciekla to potrzebuje czuc Twoja milosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Za co?
To co mam zrobić? Nie wiem jak się z nią dogadać, skoro albo mnie ignoruje, albo jest złośliwa. To nie trwa od tygodnia ... trwa to dłużej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Proponuję trochę mniej takiej pretensjonalnej postawy. Ex zly, bo nie przyjął przeprosin Córka zła, bo kiedy dowiedziała się, kto zniszczył jej rodzinę nie ma ochoty z tobą gadać. Zaczęła awanturę, a ty pewnie głupio się broniłaś, co? Należało uderzyć się w piersi i przyznać do winy, a nie tłumaczyć, bo tłumaczenia to możesz sobie w dupe wsadzić. Tak, moja wina, tak, zrobiłam źle. Możesz prosić o wybaczenia, ale na pewno nie możesz go wymagać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak szczerze, czego się spodziewałaś? Też bym straciła szacunek do matki która nie miała ani ochoty ratować związku z mężem, ani odwagi żeby zakończyć małżeństwo zanim wskoczy się innemu do łóżka. Poza tym Twój były mąż dobrze zrobił, że jej powiedział. Pewnie sama chciała w końcu poznać prawdziwy powód.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Za co?
Starałam się być najlepszą matką jaką potrafię być, starałam się o nią, dbałam o nią, opiekowałam się, starałam się żeby nic jej nie brakowało. Nie cofnę się do przeszłości. Zresztą jej ojciec takim ideałem nie jest, skoro nie chciał ratować małżeństwa nawet z powodu dziecka. Nie chcę żyć ciągle w stresie z powodu przeszłości ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zachciało się romansiku to płać za niego. Zapewne miałaś łagodnego faceta, ale pewnie nie doceniłaś łagodności. Ale pamiętaj o jednym - człowiek spokojny i opanowany nie znaczy słaby, o zniewadze długo pamięta, a zemstę robi to w sposób elokwentny. Po co miał wyzywać ciebie od kurw i dziwek, jak byłoby tylko to potwierdzeniem faktu. Po co miał ciebie uderzyć, jak miałby przez to nieprzyjemności? Uderzył pięknie i z gracją. A do sedna sprawy. Prawdopodobnie twoja córka wypytywała go, skoro z nią nie mieszkał pewnie myślała, że to przez niego. Facet nie wytrzymał (po co ma brać na siebie coś, czego nie zrobił?) i powiedział to. I na 99% sprawiło mu to przyjemność, chociaż tego nie planował zapewne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Zresztą jej ojciec takim ideałem nie jest, skoro nie chciał ratować małżeństwa nawet z powodu dziecka." Skoro on "nie jest takim ideałem", to przepraszam bardzo ale kim ty jesteś? Trzeba było nie doprowadzać do sytuacji, w której małżeństwo należy ratować. Facet ma do siebie szacunek. Możesz w wikipedii sprawdzić znaczenie tego obcego jak mniemam słowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hmmm ... jeszcze nie teraz, ale za jakiś czas stanę przed podobnym dylematem. Powiedzieć dziecku jak będzie już dorosłe dlaczego mama odeszła ode mnie lub od nas. Żona (już niedługo ex) pana, który jest powodem naszego być może wkrótce rozstania wydrukowała maile między kochankami i złożyła je depozycie bankowym dokonując stosownych dyspozycji przed notariuszem. Za jakieś dziesięć lat potomek będzie mógł się zapoznać z tą korespondencją. Moja jeszcze żona wypiera się wszystkiego, lecz z jej wyboru rozwód wisi na włosku, bo emocjonalnie pogrąża się w nowym związku... a ja nie ujawniam na razie dowodów jej fałszu i zakłamania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziwisz się byłemu mężowi, że Cię nie chciał po tym co zrobiłaś? Nie masz prawa mieć do niego o to żalu, większość ludzi by tak postąpiła. To Ty nie myślałaś o dziecku i małżeństwie, więc nie masz się co przed córką usprawiedliwiać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Za co?
Stało się najgorsze - córka powiedziała, że JUTRO przeprowadza się do ojca ... prosiłam, ale ona powiedziała, że jest dorosła i to jej sprawa ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ty masz?
twoja corka bardzo dobrze zrobila a ty jej nie zatrzymuj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×