Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość daliama

czy jest cos co moge zrobic?

Polecane posty

Gość moja ciocia jest Malina
"to niekoniecznie jest jej wina, ze mnie nie kocha" Wydaje mi się, że tego w ogóle nie ma co rozpatrywać w kategorii winy. Po prostu trzeba przyjąć do wiadomości, że tak jest, i radzić sobie w zastanych warunkach. Zmieniać to, na co ma się wpływ, resztę odpuścić. Życzę Ci dostania się na wymarzone studia, trzymam kciuki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość daliama
no nic nie zawracam Wam juz glowy, musze sie polozyc spac jutro rano doszkoly, do ktorej ona mnie nie podwiezie choc pracuje dokladnie w tej samej placowce. nie ja wstane godzine przed nia, wyjde 30 minut przed nia a ona i tak minie mnie w drzwiach. dziekuej za rozmowe, i przepraszam, za marudzenie. spijcie dobrze p.s dziekuje za zyczenia urodzinowe:) zrobilam sobie screena i zachowalam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja ciocia jest Malina
Finały olimpiad to nie jest byle co, masz z czego być dumna przecież :) Polski do czasu był moją zmorą, ale jakoś się wyrobiłam - wbrew pozorom w nim też obowiązują ścisłe zasady (pomijając może interpretację poezji :O ). Historia to dla mnie jednak masakra ;) Cóż, nie można mieć piątek ze wszystkiego, heh. Grunt, że Ty masz cel i ostro do niego dążysz. Przy takim podejściu musi się udać. Studia są fajne, poznaje się nowych ludzi, zawiązują się przyjaźnie na całe życie - na pewno znajdziesz wspólny język z innymi fascynatami przestrzeni n-wymiarowych ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moja ciocia jest Malina
Dobrej nocy, przesyłam ciepłe myśli :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojjjjjjjj
No to napyskuj jej kiedys (twojej per matce) i zobaczy ze sobą nie daz tak pomiatac Weź ja tez powkurzaj świadomie, a co ci zalezy, i tak jest podła do ciebie, przeciez cie juz nie uderzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po pierwsze Wszystkiego najlepszego!! a po drugie dziwi mnie ze w tym co piszesz jest tyle zalu a nie zła... Może tak okazujesz emocje, ale ja bym nie była rozzalona tylko wsciekła! nie zastanawiałabym sie nad rozumieniem jakimkolwiek swojej matki bo dla mnie to jest wogole nie zrozumiale. Ja bym spróbowała na przekór. totalnie zignorowałabym ja i pokazala jak bardzo mi nie zależy na kontakcie z nią. tylko i wyłacznie oficjalnia, zagraj tymi samymi kartami. przy innych miła a tylko przy niej ja olewaj... może sie obudzi... no i też bym myslala o usamodzielnieniu sie jaknajszybciej, pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×