Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

nadia2222

pomozcie

Polecane posty

Krótko, zwięźle i na temat, to potrzebuje opinii, porady. Jestem z facetem okolo1,5 roku. Niedawno podjelismy decyzje ze zamieszkamy razem, w innym mieście, tam gdzie ja się uczę. Wszystko byloby w porzadku, no ale.. ale on ma dziecko. Wiedzialam o tym od poczatku, wiadomo mialam wielkie dylematy czy w ogole sie w cos takiego ladowac, no ale jakos w ogole tego nie odczuwalam, dlatego stwoierdzilam ze moze warto sprobowac. W momencie kiedy on wyprowadzil sie z domu, do niego(do rodziców) wprowadzila sie byla z dzieckiem. On twierdzi ze nie moze nic zrobic, bo to przeciez dom rodzicow i to oni ja przyjeli, a nie on. Nie wyobrazam sobie tego, on wraca na weekend, a tu w drugim pokoju jego byla!!!No jakby ktos popatrzyl z boku to ona chce stworzyc rodzinke z ojcem dziecka, a ja to jakas kochanka, ktora to rozwala. Postawić mu jakies warunki czy co ja mam zrobic? Czy po prostu rozstac sie, bo taka sytuacja jak sie juz zdarzyla to nie powiedziane ze nie zdarzy sie za rok, dwa, czy miesiac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ijjuigfgtfgtfgtft
tylko bezwartościowe kobiety łakomią się na facetów z balastem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale dlaczego była wprowadziła
sie do jego rodziców? Czy to jego żona? Dlaczego sie rozstali?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pasekpomarańczowy
Sytuacja skomplikowana, to prawda. Łatwo Ci nie będzie w związku. A czemu on ma na weekendy wracać do rodziców??? Nie rozumiem tego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co im do tego to nie wiem, w ogole nie powinno byc takiej sytuacji, ze oni maja cos do tego i przyjeli ja jakby na jego miejsce. Ona idealnie wykorzystala sytuacje i tylko jak on sie wyprowadzil to ona sie wprowadzila. No przeciez to komiczne. On twierdzi ze nie moze nic zrobic. a na weekendy czasami ja wracam do rodzicow, bo studiuje w innym miescie, wiec on tez czasami pewnie bedzie wracal do znajomych i w ogole. stanelo w sumie ma tym ze powiedzialam mu ze ma tydzien- albo on zalatwi te sprawe i ona sie wyprowadzi, albo rozstajemy sie i on wyprowadza sie ode mnie. i czuje sie jak suka, bo wychodzi na to ze kaze mu dziecko z domu wyrzucac;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przede wszystkim matka jego dziecka nie powinna mieszkać w tym samym domu co on, nawet w domu jego rodziców. Oni się rozstali, więc rodzice powinni to uszanować i nie powodować skomplikowanych sytuacji... Każde z nich - Twój wybranek i jego była - ma prawo do stworzenia nowego zwiqzku,a to w obecnej sytuyacji nierealne... Ona będzie sobie np. kochanka sprowadzała do teściów? Facet powinien poważnie porozmawiać z rodzicami... jeśli nie zmienią decyzji - a może się tak stać, bo np. zrobią to dla wnuka, by mieć go blisko - to facet nie powinien ich odwiedzać w domu tylko np. umawiać się z nimi na mieście. Współczuję niezrecznej sytuacji.... Nie doczytałam - oni są po rozwodzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
on nie jest z nia juz od ladnych kilku lat. nigdy nie byli malzenstwem. on nie chcial tego dziecka- to bylo w wieku 18 lat(on caly czas tlumaczy ze to bledy mlodosci). I jestem pewna ze on nie chce i nie chcial z nia byc i ze nie chce miec z nia kontaktu.ale nie wyobrazam sobie wlasnie jak mialoby to wygladac, co wspolne swieta przy jednym stole, ja on i ona;) Nie wiem co mam w ogole zrobic. To ze powiedzialam ze ma tydzien na zalatwienie tego jest ok? I powiedzialam mu po prostu ze ma wybrac, albo odetnie sie kompletnie od tego, czyli bedzie placil alimenty i jedynie raz kiedys dziecko zabieral(ale on tego itak nie robi ,dodam) albo sie rozstajemy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myslę ze....
źle robisz.... każesz mu wybrać między sobą a dzieckiem. Być może tamta kobieta jest w trudnej sytuacji. Nie możesz mu kazać coś z tym zrobic bo nie wprowadziła się do niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ci tesciowie cie lubia w ogole?bo mam wrazenie,ze nie...i ze ta cala sytuacja ma wlasnie na celu doprowadzenie do rozpadu zwiazku miedzy wami i ponownego polaczenia ich syneczka z ta od dziecka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja bym tak sprawy nie stawiala,bo to naprawde nie zalezy od niego.ty musisz byc silna..pojedz z nim do domu jego rodzicow,przytulajcie sie,badz mila,pobaw sie z dzieckiem i caly czas podkreslaj jak to sie kochacie i jakie macie plany:) dziewczyna sama zrozumie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no wlasnie dlatego mam wyrzuty sumienia troche, ze w pewnien sposob kaze mu wybierac pomiedzy soba a dzieckiem. ale z dzieckiem jezeli tylko by chcial to przeciez moze miec kontakt w inny sposob. ale z nia on nie jest zwiazany, wiec dlaczego ja mam znosic tez ja. nie decydowalam sie na zwiazek z facetem z dzieckiem i kobieta, tylko jedynie na zwiazek z facetem i dzieckiem. nie chcialabym sie z nim rozstawac bo kocham go na maxa, ale w tej sytuacji to chyba nie ma wyjscia, bo mam poczucie ze sobie zycie w wieku 22 lat rujnuje;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość myslę ze....
wiedziałas że skoro ma dziecko to automatycznie DZIECKIEM będzie związany z inną kobietą czy tego chce czy nie. Przyjdzie czas komunii, urodziny dziecka, gwiazdka itp. Przecież możesz czasem z nim pojechac do jego rodziców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zreszta uwazam,ze powinnas poznac ta dziewczyna..moze to naprawde mila osoba,ktora teraz ma problemy przez ta ciaze,moze rodzice ja odrzucili i tesciowie postanowili pomoc.to wcale nie musi byc jakas suka,ktora tylko czeka,zeby wlezc mu do lozka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
z jego rodzicami jest ok, jakos nigdy nie odczulam ze cos przeciwko mnie maja a wrecz przeciwnie. i tym bardziej jak to zobaczylam to rece mi opadly i w ogole nie wiedzialam jak mam sie zachowac. a jezeli chodzi o dziecko to ma ono 8 lat wiec juz duza, na tyle aby jej matka poszla do pracy i sama sobie radzila, niech wynajmie sobie pokoj/mieszkanie i radzi sobie sama. przeciez to jest chore, ze on mieszka z nia pod jednym dachem majac inne zycie. to ze matka rujnuje mu niejako zycie a on nic z tym nie robi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalka 45ogir
a ja przepraszam bardzo mam pytanie:czy ta kobieta nie ma swoich rodziców? teściowie robią czasem dziwne rzeczy:moja matka po moim rozwodzie zapraszała mojego byłego na święta,na obiadki,a on ją woził wszędzie samochodem-wciąż miała nadzieję że się zejdziemy domyślam się że skoro teściowa wzięła jego byłą z dzieckiem pod swój dach,była musiała wziąć ich na litość i podejrzewam że będzie robić to nadal-typowa kobieta bluszcz. jedyne wyjście wynajmijcie mieszkanie jak najdalej od nich wszystkich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ona ma swoja matke, wiec nie wiem dlaczego jezeli miala problem nie poszla do niej. ale wygodniej jest mieszkac u jego rodzicow, bo sa lepsze warunki i zawsze ktos zajmie sie dzieckiem i obiadek ugotuje, ja ta mysle. a ona jest dorosla przeciez, to taka prosta dziewczyna, ktora wrecz mnie unika, bo obawia sie chyba ze ja jej cos powiem, ze ma sie wyprowadzic czy cos. aaaaa, no i jescze nie napisalam, ze ona mieszkala ten caly czas, kilka lat z facetem jakims i teraz wlasnie poklocili sie, rozstali i ona wyladowala tu gdzie wyladowala, to tym bardziej smieszne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalka 45ogir
zawsze jest jakieś wyjście-wspólne święta ? moje dziecko nie jeździ do taty na święta,bo jego kobieta raczej sobie nie życzy,więc jadą na kilka godzin do jego brata-tam tez są dzieci,jest to dziecka rodzina więc jest ok

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alibabkaI40stuZbujufff
Ja Ci powiem tylko tyle, że nie chciałabym się znaleźć w Twojej sytuacji. Faktycznie, ktoś tu miał rację, ona się powinna wyprowadzić i to jak najszybciej. Nie rozumiem jak rodzice Twojego chłopaka mogli coś takiego zaproponować?? Działaj i to szybko, pogadaj z chłopakiem, jeśli jest wporządku to zrozumie o co biega i załatwi sprawe. Albo pokaż mu topik :) Powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
on nie chce miec kontaktu nawet z dzieckiem i gdyby nie jego matka, ktora wrecz zmusza go do tego to przypuszczam ze w ogole ich kontaktu by nie bylo. nie wiem moze to nawet lepeij dla dziecka, bo tylko mota mu to w glowie. i taka sytuacja bylaby dla mnie idealna, ale nie chce byc kurffffa egoistka i nie chce zeby ktos mi kiedys powiedzial ze to przeze mnie np tak sie stalo ze on nie widzi sie z dziekiem. ale z drugiej strony to tez jego wybor, ja nie moge sobie az tak zycia uprzykrzac przez jego przeszlosc i musze troche myslec o sobie, o tym zeby to mi bylo dobrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zastanawiam sie,czy to dziecko chce kontaktu z nim. to niech sobie unika kontaktu z toba,jak sie boi.glownie dlatego bym jednak z nim tam pojechala i sie zapoznala z nia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no i o czym ja mam z nia rozmawiac? wydaje mi sie ze nie jest istotne czy ja ja znam czy nie. mnie jest to obojetne, bo i tak nie chce miec z nia jakiegokolwiek kontaktu, ale niezrecznie jest siedziec w pokoju obok. a jak chcialabym spac u niego, to ja z nim w jednym pokoju, a ona z dzieckiem w drugim? no przeciez to chore. nie wiem co bedzie dalej ale im dluzej to trwa to dochodze do wniosku, ze to chyba zwiazek za zbyt duza cene i chyba nie warto sie w to dalej ladowac. i nie wiem czy najlepszym rozwiazaniem nie byloby po prostu sie rozstac teraz, poki nie jest za pozno i nie laczy nas np, dziecko czy slub

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i w ogole mam tego dosyc, najchetniej powiedzialabym zeby zalatwil to dzisiaj, taraz, w koncu to powinno byc zalezne od niego a nie od jego matki. zeby tam pojechal, zadzwonil, pogadal z ta dziewczyna, a jezeli ona nie wpadnie na taki genialny pomysl zeby sie wyprowadzic, to zeby wynajal jej pokoj chociazby od dziaiaj, przewiozl jej rzeczy i tyle. a dziecko niech zostwaia u babci jak ma z tym problem, a jak chce to z dzieckiem w pokoju tez sie zmiesci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×