Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

soszaglebianka

Pierdalnięte kablarze

Polecane posty

Mam w pracy jedną "strzelającą z ucha" Każdy o tym wie i się pilnuje w jej obecności. Ja już mam dość, włazi do dupy szefowej, nas traktuje jak serdeczne koleżanki i kabluje na prawo i lewo. Mam ochotę ją załatwić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też taką w pracy miałam. Nic dobrego z tego nie wyszło.Ja już nie pracuję a ona zajeła moje stanowisko....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też mam taką sucz w pracy Tak włazi w dupę szefowi,ze gdyby mogła to by nogi przed nim rozłożyła nic każdy się pilnuje przy szmacie nikt nic nie gada jak nie ma co kablować to wymyśla jakieś śmieszne historie suka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale co konkretnie
kabluje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Będzie cieżko... Mi wydawało sie że moge jej zaufać,a jednak zawiodła mnie na całej lini. Do tego wyjawiła mojej tesciowej moje sekrety i to co o niej mysle. Mam nadzieje ze kiedys trafi na swego....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Angel from hell no dokładnie tylko ona raczej kobiecie nóg nie rozłoży, chyba:D ale szmata mnie tak wkurwia że wysiadam. Ciągle nadsłuchuje co i kto i z kim żeby donieść "kochanej szefowej" jakie to ma nowe wieści

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sylwesrtwa
Bo w pracy nie ma przyjaźni i z współpracownikami rozmawia sie tylko na tematy służbowe. Amen.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale co konkretnie już napisałam Patynka Ona akurat o mnie nie wie za wiele ale jak coś zawalę z miejsca donosi a później tłumaczy "a bo zapytała czemu tak się stało i musiałam powiedzieć" Przysięgam że jej kiedyś walnę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja "super" kumpela wyciągała od każdego wszystkie informacje i przekazywała reszcie na zasadzie "tylko nie mów że wiesz". A ze miałam przyjemnosć z nia być na zmianie wiedziała wiele o mnie. Nagle ni z gruszki ni z pietruszki wkopała mnie w niesamowite klopoty i nieprzyjemnosci.Nie zapomne tego do konca zycia. Chętnie bym ją .....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Teraz wiem ze nie mozna ufać nikomu!! a zwłaszcza koleżanką w pracy.Trzymaj swoje tajemnice dla siebie. I nie wypłakuj sie nikomu. To może obrócić sie przeciwko tobie. Ja miałam podobno super kolezanki a teraz od 6 m-c żadna nawet nie zadzwoniła....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie jestem aż tak wyrafinowana żeby jej jakąś świnię podłożyć choć o tym myślałam bo ona raz to zrobiła i wspaniałomyślnie jej to wybaczyłam. Ona nie wie że ja wiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też wiele wiedziałam o niej i reszcie ale nigdy sie nie wpieprzałam w czyjes problemy. Ona nie raz próbowała a ja sama ja przed tym powstrzymywałam. No i zapłaciłam za to praca ,swoim dobrym imieniem i renoma i prawie rodzina....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O kurde jakbym o sobie słyszała:) Ja też jej radziłam jak przyszła z podbitym okiem np, doradzałam ale nie przypuszczałam że będzie taką suką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja już wiem ze jak ktoś potrafi być bezczelny to taki będzie. bez względu na konsekwencje. Moja rada : nie ufaj kolezanka z pracy!!! J a juz wiem że kazda czekała na moją kuchę. No i udało sie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A byłysmy naprawde w bardzo dobrych kontaktach.Spotykałysmy się prywatnie. I tak było przez 5 lat. Wspólne imprezy,sylwestra, grile... Az pojawiła sie osoba która potrafiła zamieszac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W sumie związałam sie z facetem którego ona podobno nie cierpiała i nie mogła mnie niby zrozumiec. No i wsypala nas oboje na całej lini....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja straciłam wiele a on wszystko...A ona ciagle bez konsekwencji!! I jest z tego bardzo dumna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyszło ze mam większy problem od ciebie. A to przecież twój topik. Mam nadzieje ze tobie ona az tak zycia nie uprzykrzy. A przynajmniej nie daj sie!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×