Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość przykro mi się zrobiło

zrobiły mi aferę ;/

Polecane posty

Gość Agnieszko, nie uważasz
że takie sprawy te dziewczyny powinny załatwiać ze swoimi facetami a nie z autorką? i skąd w was przekonanie, że goście w domu to melina? to młodzi ludzie, kiedy mają się bawić jak nie teraz? nie napisała autorka, że przychodzą do nich codziennie tylko RAZ W TYGODNIU (i też nie co tydzień). jeżeli Wy zapierdalacie w pracy po 12h to się nie dziwię, że wolny czas wolicie spędzić przed tv, ale nie każdy ma ciężką pracę ;) Agnieszko, dużo w Tobie zawiści i złośliwości. Twój facet pewnie na krótkiej smyczy trzymany jest ale Tobie by się przydał kaganiec bo jak każda suka szczekasz ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakbym czytała o sobie
miałam dokładnie tak samo. mój obecny mąż ze swoimi kumplami (i ich dziewczynami) kolegowali się od początku liceum, na studiach i po studiach. zgrana była z nich paczka. i jak poznał mnie, zaczęliśmy się spotykać na poważnie, to bardzo ciężko było mi się "wbić" do ich grupy bo dziewczyny najzwyczajniej w świecie były zazdrosne! u Ciebie też się o to rozchodzi pewnie :D im się wydaje, że my nie mamy nic lepszego do roboty tylko czyhamy na ich facetów i chcemy ich zgwałcić :D teraz już jest okej między nami, ale powiem Ci tak, musisz być twarda. powiedz im, najlepiej jak będziecie wszyscy razem (wy + pozostałe pary) żeby uzgodnili między sobą te ich spotkania a nie obwiniały za wszystko Ciebie. u mnie poskutkowało :D (zobaczyć zdziwione miny facetów że ich dziewczynom się te schadzki nie podobały - bezcenne. te Twoje pewnie też słowem się nie odezwały do nich tylko mają pretensje do ciebie) powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja tam bym sie cieszyla
wolalabym jakby moj facet u kumpla sie spotykal niz w barze - tam zawsze jakies laski moga sie krecic :classic_cool: No i lepeij ze u kumpla niz u nas bo to nie ja musialabym sprzatac potem. I nie w moim domu jechaloby piwskiem jak w gorzelni. Reasumujac to moim zdaniem sama powinnas sie zbuntowac bo co ty jestes? Barmanka kilku kolesi? ALe cie twoj facet wycwiczyl :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przykro mi się zrobiło
barmanka bo jak kupuję piwo dla nas to kupię 6 sztuk więcej dla nich? barmanka bo piwo leży w lodówce? :D sprzątaczka bo mój facet sprząta przed ich przyjściem i po ich wyjściu? jak wietrzysz w mieszkaniu raz w tygodniu to nie dziwię się, że Ci zapach piwa przeszkadza (który swoją drogą nie ma racji bytu jeżeli nie wylejesz nic na dywan ani kanapę, tępaku) :) kończę temat bo widzę że faktycznie jesteście prawie wszyscy uwiązani na krótkiej smyczy, wasze mieszkania to muzea, a Wy same jesteście bardzo nudne i toksyczne skoro potraficie czas spędzać tylko ze swoimi 'facetami' ;). a z laskami zrobię tak, jak radzi @jakbym czytała o sobie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak wyszło
kotuś, dziewczyny są zwyczajnie o Ciebie zazdrosne i nie da się z nimi zaprzyjaźnić. Boją się, że którejś mena odbijesz, że wpadniesz któremuś w oko. Są starsze i się boją. Jesteś dla nich zagrożeniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Fantastyczna
Niestety wiekszość kobiet nie chce puszczać facetów nigdzie samych, bo są niedojrzałe emocjonalnie i na każdym kroku wietrzą zdradę, bo są niepewne siebie. Trzmajcie faceta krótko w domu wtedy na pewno bedzie wierny dobry i szcześliwy. Paranoja. Autorko, myśle, ze dziewczyny kolegów Twojego męża są własnie takimi kobietami, ale zeby nie wyjść na wredne baby chcą się zasłonić tym, że ty nie pozwalasz żeby u Ciebie siedzieli, wiec nigdzie nie pójdą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czemu od razu zakładacie, ze zazdrosne? Pewnie zadnej do głowy nie przyszedł "romans" tylko wkurzają się, że tydzień w tydzień muszą same spędzać wieczory. Nie mówię czy to dobrze czy źle, że się czują samotnie, mówię tylko, że podkopujesz ich autorytet, bo w kłótni jeden z drugim pewnie mówi: "nie wiem czemu się czepiasz. Typiarze Marka to nie przeszkadza"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lej na głupich ludzi
Nic nie poradzisz na paranoiczne, popierdolone pianiusie. Nie raz takie widać, np. na kręgielni - ich faceci przyszli sobie pograć, a te tępe dzidy przywlokły się za nimi, bo przecież "misia samego nie puszczę", choć nic ich gra nie interesuje. Siedzą nadęte z miną "no ileżżż to jeszcze potrwa :O " - ani same się nie bawią, ani własnym facetom nie pozwolą, bo psują im humor swoją nabzdyczoną obecnością. Jedynym wytłumaczeniem, że ich jeszcze nie kopnięto w dupę są a) pieniądze ich rodziców, b) brak doświadczenia u facetów, którzy jeszcze nie zdążyli się zorientować, że to nie jest normalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przykro mi się zrobiło
to niech sprawę załatwiają z nimi a nie ze mną! wszystkie pary mieszkają ze sobą więc to też nie jest tak, że widują się 2 razy w tygodniu z czego jeden wieczór zabiera im mój facet! ja ich nie zapraszam, oni nie przychodzą do mnie tylko do mojego faceta. jeżeli mają mieć pretensje to nie do mnie, i powiem im to na najbliższym spotkaniu, przy facetach, czyli dzisiaj. z tego co wiem to oni wychodzą w tygodniu tylko 2 razy na basen a tak to potulnie po pracy wracają i siedzą ze swoimi "typiarami" (jak to na kafe nazywacie :P) więc jeden wieczór bez nich to chyba nie tragedia, co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lej na głupich ludzi
Jak mówię, dla mnie masz całkowitą rację. Może uda Ci się im to przetłumaczyć, ale na bliższą znajomość z paniami bym się nie nastawiała, bo to towarzystwo z innej klasy intelektualnej ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przykro mi się zrobiło
ja już przestałam się starać bo widzę, że traktują mnie jak "małolatę" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No ba, bo przecież powinnaś swoim upośledzonym żeńskim znajomym pomagać i zachęcać ich facetów do szlajania się po pubach :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
cięzko jest powiedzieć dlaczego winią ciebie, mozliwe, że siejesz ferment w ich związkach właśnie w taki sposób jak napsiałam (a ta od Marka pozwala). Z tego co piszesz jesteś dużo młodsza i zapewne nie masz problemów takich jak oni. Dla ciebie może 4 wieczory razem to dużo, dla nich moze mało. Może mają dośc tego, że wracają pijani i żadnego z nich nie ma pozytku w niedzielę, bo "kaca leczą". Zamiast źle oceniać kobiety porozmawiaj z nimi. Może niepotrzebnie dajesz tym facetom sygnały, że ich kobiety są nienormalne, a jedyna różnica miedzy wami jest, że one sa kobietami a ty jeszcze dziewczyną. Jak miałam 23 lata też miałam więcej rzeczy w dupie, teraz najzwyczajniej w świecie mam też inne obowiązki i priorytety. Nie oceniam ich ani ciebie. Zwyczajnie zrozum, że ludzie mają różne priorytety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorka napisała, że nie wracają pijany, bo to kilka piw. Inna sprawa, że to czy ktoś wraca pijany czy nie to nie wina tej dziewczyny czy jej chłopaka, a samej pijanej osoby. To dorośli ludzi, spotkanie się ze znajomymi u jednego z nich w domu nie powinno być problemem, chyba, ze wymagają 24 godzinnej opieki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przykro mi się zrobiło
po 2 piwach dorosły facet nie jest pijany i nie ma kaca następnego dnia. ja nie sieję fermentu, to taki typ dziewczyn które mocne w gębie jak są razem, a jak mają powiedzieć swojemu facetowi że coś im nie pasuje to już nie, lepiej jak druga da mu do zrozumienia. a pretensji nie mają, gdy ja mam kolokwium i oni idą na bilard na to swoje męskie spotkanie. ja nie wiem, im się chyba wydaje że ja faktycznie nie mam nic ciekawszego do roboty tylko czyham na ich facetów, ślinię się na ich widok, i rozbijam związki :D i to wszystko na oczach mojego faceta :D i nieważne jest to, że czasem jak jest ciekawy mecz to go z nimi obejrzę ani to, że na większości spotkań mnie nawet nie ma w domu bo siedzę wtedy u swoich koleżanek i robimy babski wieczór :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jarek Zegarek
Ile ja bym dał, żeby moja dziewczyna była taka jak Ty, autoreczko ;) Jak pójdę z kolegami po pracy na dosłownie jedno piwo, to afera jest. Jak nie wrócę o zwykłej porze do domu to czeka mnie awantura. Oby więcej takich kobitek jak Ty, autoreczko ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×