Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość anil

Chciałby nas obie?

Polecane posty

Gość anil

Na jednej z imprez dwa lata temu poznałam chłopaka. Starszego ode mnie o 7 lat. Po imprezie zaczął do mnie pisać, zagadywać. Olałam go. Pisał długo, zapraszał na kawę, do kina. Chłopak przystojny, z charakteru w porządku, więc dałam się skusić na małą randkę, ale nic z tego nie wyszło. Może dlatego, że miałam 15 lat i nie w głowie był mi facet 7 lat starszy. Dałam mu do zrozumienia, że nic z tego nie będzie. On próbował dalej pisał, zagadywał, zapraszał Dzisiaj spotyka się z pewną dziewczyną (w swoim wieku). Jednak przez cały ten czas utrzymujemy ze sobą dobry kontakt. Zmieniło się tylko tyle, że teraz to mi strasznie na nim zależy. Chciałabym z nim być. Gdy pół roku temu napisałam mu, że nie jest mi obojętny, odpisał : dlaczego piszę mu to dopiero teraz, gdy zaczął spotykać się z nią? dlaczego nie wcześniej? Nie wiem co mam myśleć. Spotykamy się, potrafimy pisać godzinami, każde z nas nie jest sobie obojętne. Czuję to. Tylko na każde moje pytanie czy jest z nią odpowiada , że nie wie. Często powtarza, że sam nie wie czego chce. Czuję się jakbym uczestniczyła w jakimś pieprzonxxxym trójkącie. Strasznie się nakręciłam. Mam 17 lat, on 24. Nie jest mi obojętny, zależy mi na nim. Dziewczyny. Pomóżcie ! Co mam zrobić w takiej sytuacji?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny sorki, ale jesteście powalone pod tym względem, ja byłem zabujany w lasce od 3 gimnazjum przez kilka ładnych lat i nic (byliśmy najlepszymi przyjaciółmi), jak dopiero spiknąłem się z moją panią to ta przyjaciółka od razu chciała czegoś więcej. Skoro zaprzepaściłaś swoją szanse jak miałaś daj mu spokój.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak, wiem, że nie wykorzystałam szansy, ale wiem też, że nie jestem mu obojętna. Nasze spotkania nie kończą się na zwyczajnym "do jutra" ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Byłaś młoda i tylko to może ciebie tłumaczyć w tej sytuacji. W sumie dalej jesteś. Ale to co robisz jest wbrew zasadom i wartością. Jeżeli on by chciał z Tobą być to by się we własnym przekonaniu zeszmacił. Więc marne szanse.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dsddasdsa
jak on ma już kogoś, to sobie odpuść dziewczyno. po co się pchasz w ogóle? młoda jesteś, znajdziesz kogoś sobie innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dsddasdsa
Może dlatego, że miałam 15 lat i nie w głowie był mi facet 7 lat starszy... tia, jak nie był ci w głowie starszy chłopak o 7 lat to jaki był? równolatek? przecież wtedy w sam raz był starszy o kilka lat i bardziej doświadczony, wiuęc był wiekowo w sam raz dla ciebie. (oczywiście trochę za młoda byłaś na coś więcej, ale mogliście ze sobą już spędzać czas a może i chodzić nawet)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×