Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Zaloguj się, aby obserwować  
coma120288

zona chce rozwodu a co z corka

Polecane posty

witam. Mam wielki problem. Obecnie mieszkam z zona u tesciow i mamy 3 miesieczna corke karmiona juz butelka. Jestesmy malzenstwem por roku i juz wczesniej sie niedogadywalismy. Zona chce rozwodu bo sie nie mozemy dogadac i tylko taki a co z coreczka. Na rozwod moge sie zgodzic ale czy jest szansa zebym dostal opieke nad malenka. Nasza sytuacja jest taka. Pracuje w wojsku. Mam 3 nie duze kredyty. Mieszkamy u tesciow to oplat nie mamy. Utrzymujemy sie za moje. Zona nie pracuje bo ma chora reke nie dowlad miesnia ale renty nie ma. Wypadek miala z tata jeszcze jak sie nie znalismy. Wszystko za moje. Miedzy nami jest tak ze nie mozemy sie porozumiec. Jestem osoba spokojna bez uzaleznien. Ja mowie sokojnie ona wyzywa. Z kumplami widziec sie nie moge bo uwaza ze ja zdradze czego nigdy nie zrobilem i nie zrobie. Do mojej rodziny nie chce jezdzic bo sa normalni a jak sam chce ich odwiedzic po pracy to mowi ze nie mam po co juz wracac. Tesciowie sa alkocholikami i awanturnikami. Policja wiele razy byla. dlatego moja rodzine nie lubi. Zona ma charajter po ojcu tzn. Awanturtje sie ale nie pije ale za to tylko jej zdanie sie liczy. Slucha tego co rodzice jej powiedza a mnie wcale. Rozwod moze bylby dobrym rozwiazaniem zeby sie nie meczyc. Terapie proponowalem to wysmiala mnie. A co z dzieckiem. Kocham mala i chcialbym zeby byla przy mnie. Mieszkalbym z nia u mojej mamy. Czy to mozliwe. Co radzicie. Potrzebuje pomocy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Prawda jest taka...
Ze w naszym pięknym kraju to matka ma prawa i jak nie pracuje to będziesz musiał płacić alimenty na córkę i żonę bo nie pracuje. Póki nie macie rozwodu to do dziecka macie prawo oboje. Oczywiście mozesz walczyć o dziecko ale musisz wykazać ze jesteś w stanie się nim zając sam a nie tak ze ty będziesz w pracy a z córka twoja mama. A co do zony to radzę jeszcze z nią porozmawiać i uświadomić ja ze przecież macie dziecko wtedy będziesz miał czas na przywiązanie do siebie małej i nauczanie się jak się nią zajmować. A to ze nie pozwala wyjść ci z kumplami. No cóż przecież masz rodzine jak chce chce żyć jak za kawalerki to trzeba było kawalerem zostać i nie brać ślubu. A mieszkanie z trafiali nigdy na dobre nie wychodzi . Powodzenia bo wiem z autopsji ze zycie z kobieta która uwielbia rodziców to masakra . Sam się rozwiodlem z tych samych powodów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiem że dzieckiem potrafię sie zająć. Jak wracam o 16 do domu to zazwyczaj ja sie nic zajmuje przez noc też. Ona sporadycznie sie zajmuje nią bo ma problemy z ta ręką i głównie jak mnie nie ma to jej mama sie nią zajmuje. A co do kumpli to tylko przykład że zakaz mam znajomych i mojej rodziny. Z bólem raz na miesiąc czy dwa ich odwiedziny mimo że tylko 20km jest. A ja pracuje tam gdzie rodzinę i bliskich mam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Jasiek___
Uświadom jej, że masz bardzo duże szanse na uzyskanie opieki nad dzieckiem, właśnie z powodu jej inwalidztwa. Tu moim zdaniem dobry adwokat może ci pomóc. Skoro w domu dziewczyny jest alkoholizm (ale musisz mieć to udowodnione, choćby protokoły z interwencji policji), dziewczyna nie podoła fizycznie z dzieckiem, poza tym jeśli weźmiesz jej dziecko, to ułatwisz jej ewentualne znalezienie pracy (mogłaby dojeżdżać do zakładu dla inwalidów) - też argument. Moim zdaniem najpierw warto ją trochę spokojnie postraszyć, zobaczysz, jak zareaguje. Aha - spokojnie, bo jak się skupi na ukrywaniu dotychczasowych problemów (choćby ten alkohol) toś przepadł. Na marginesie - nagraj niepostrzeżenie, na mptrójkę choćby, czy telefon, rozmowę z sąsiadką na temat alkoholizmu teściów, takie rzeczy wbrew pozorom można w sądzie wykorzystywać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Prawda jest taka...
Popieram poprzedników. Musisz mieć dowody. Swietnie by by było gdybyś takie miał. Jeśli potrafisz zając się dzieckiem to zawalczyć o nie bo inaczej mała wychowa się w strasznym środowisku. Jeśli twoja rodzina ci pomoże to masz naprawdę szanse. Moja rodzina nie chciała zeznawać przeciwko mojej żonie ani tesciom a teraz muszę wysluchiwac ze dziecko wychowuje się w złym środowisku bo ta ja odszedlem. Ale tez już nie mogle wytrzymać całego tego bałaganu. Teściowa ma do dzisiaj wpływ na to kiedy i jak widuje dziecko. Do sadu nie idę na razie poczekam aż syn pokocha mnie nie dlatego ze mam kasę ale dlatego ze jestem. Ma dopiero 4 lata. Naprawdę życzę ci chłopie jak najlepiej i popieram.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Madziula140191
A wiec mezu mój. Zeby zamieszkac u Twojej mamy musialaby najpierw zrobic tam porzadek bo dziecko w tym brudzie by tylko chorowalo.. I co do alkoholu to z tego co wiem Twoj ojciec byl alkoholikiem a Twoja matka za kołnierz tez nie wylewa.. I Ty niby taki dobry ojciec?? Zawsze wszystko robisz ''zaraz'' takze nie wciskaj mi tu ze taki dobry i pokrzywdzony jestes. A co do tego ze Ty nas utrzymujesz to przesada. Wypłaty 2000 zl a dwa dni pozniej brak pieniedzy takze oszczedny to ty nie jestes. bo na byle glupoty zawsze masz. A jak teskno ci za kolegami to mogles z nimi sie ożenic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dupabladaizimna
chłopie widziały gały co brały!!!!!!!!jak to mnie wkurza jak ludzie co sie niedigadują biorą ślub płodzą dzieci i później są takie problemy!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zona powinna zaczac terapie dla DDA (dorosle dzieci alkoholikow) moze poszukaj takiej poradni, idz najpierw sam, tam Cie wspomoga, powiedza jak postepowac z zona, nie przekreslaj jeszcze tego malzenstwa -sprobuj , zrob wszystko chocby dla Waszej malenkiej coreczki zona moze ma depresje poporodowa, buzuja w niej jeszcze hormony, mozliwe ze przestala karmic i jest bardziej drazliwa napewno swoj duzy udzial ma tutaj to ze jest DDA powinniscie jak najszybciej zamieszkac sami, bez jej rodzicow to ulatwiloby sprawe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anna_maria_annaa
pogodzcie sie, bedzie najlepiej dla was, powiedz ze ja kochasz, i cchesz zas sprobowac, wiem z wojskowym zyci to wieczna musztra ,ale popusc troche, zrob cos dla rodziny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ciekawy jestem jak poszło dalej - też mam żonę która się awanturuje nie mam sił na nią - rozmowa nie ma szans bo zaraz wyzwiska w moją stronę żona nie myśli o utrzymaniu domy ja zaczołem gorzej zarabiać brakuje na życie a ona nie myśli o tym a by pracować - dorobić (nauczona z domu że z pomocy dostawała jak i jej rodzice - praca dla nie to coś abstracyjnego dochodzi do tego że jak mówie o pracy to mnie wyzywa że drętwy jestem że tylko praca a życ z czegoś trzeba ) latać po imprezach by chciała cały dzięń na komórce siedzi ja tylko praca dom zabawa z dziećmi i pilnowanie nauki starszej mamy wspólnę jedno dziecko i drugie strasze z jej poprzedniego związku (nie płacone sa na starszą alimenty - oczywiście to moja winna że ojciec biologiczny nie płaci i nie dostaje z funduszu - moja winna według żony ) po rozwodzie pewnie i tak bedę musiał ja utrzymywać bo mieszkanie moje a ona nie ma gdzie się podziać i za co żyć - ja musze mysleć o przyszłości młodszej córki i swoje a nie na kogoś kto jest nieodpowiedzialny i zaniedbuje przyszłość dzieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
Komentujesz jako gość. Jeśli posiadasz konto, zaloguj się.
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×