Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kafeterianka pewna taka

problem z mieszkaniem i narzeczonym. doradzcie obiektywnie.

Polecane posty

Gość agrafka84
przeczytałam tylko pierwszy post - więc doradzam bardzo obiektywnie ;) otóż mam bardzo podobną sytuację do Twojej. Dostaliśmy z Narzeczonym mieszkanie, całe do wyremontowania. nie było łazienki, gazu itp. remont i wyposażenie będzie nas kosztowało jakieś 60 tyś co najmniej (jesteśmy mniej więcej w połowie remontu, akurat niedługo będą gaz podłączać, a my latamy po urzędach żeby to pozałatwiwać). Mieszkanie jest w domu mojej rodziny, czyli nie mamy go własnościowo, ale nie będziemy nigdy płacić czynszu. czyli za darmo mieszkanie. I nigdy, NIGDY, nie zgodziłabym się na układ - jedna osoba płaci. u nas nie było nawet takiej opcji. A nawet więcej - rodzina Narzeczonego dała nam 30 tyś na remont, na resztę weźmiemy kredyt. Ślub za pół roku. ja w zasadzie póki co złotówki w to nie włożyłam. Nie to, żebym nie chciała - ale zarabiam tylko 700 zl miesięcznie. staram się coś co miesiąc odkładać na wspólne konto, na remont, ale to moja dobra wola. Radziłabym Ci spisać intercyzę. Co jeśli po paru latach się rozstaniecie (czego nie życzę) a on będzie chciał połowę mieszkania/wyposażenia? bez sensu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bajki dla naiwnych
jest obliczony i nie zaryzykuje straty tej kasy nawet dla ciebie kasa - to się dziś liczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sgsgsgsggs
Co Wy wszyscy z ta intercyza? Przeciez jesli ona dostala mieszaknie przed slubem, to nawet po slubie jest to jej wylaczna wlasnosc i zadna intercyza jest nie potrzebna. Chyba ze kobieta oszaleje i zrobi tego goscia wspolwlascicielem. Dobrze ktos powiedzial, ze skoro on sie nie chce do niczego dolozyc to jak sie wprowadzi , powinien placic jak za wynajem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość agrafka84
aha - dodam jeszcze, że jakbyśmy się kiedyś Tfu Tfu rozstawali, to już mu powiedziałam, że oddam mu całą kasę, którą on w to włożył, chyba że rozwód ewidentnie będzie z jego winy (zdrada np.). uważam że to uczciwy układ.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no bazienka
maaaluuunia - miałaś szczęście. Nie wiesz, jak ja bym chciała trafić na kogoś, komu mogłabym zaufać i kto ufałby mi. Przy kim nie musiałabym się bać, że mnie wyroluje, komu nie bałabym się powierzyć zarobionych przeze mnie pieniędzy. Coraz częściej jest jednak tak, że młodzi ludzie zakłądając rodziny wybierają te osoby na partnerów, przy których widzą, że mają szansę na jakiś "zysk materialny" Tak się nauczyło młode pokolenie, że liczy się kasa, władza i własny interes. Każdy się boi, że moze być oskubany- ale, gdyby ufać bezgranicznie nie zważając na sygnały ostrzegawcze, można wiele stracić. A nieszczęśliwy związek, straty materialne i zawiedzenie się na takim małżonku - często skutkuje tym, że się nie chce w następny związek człowiek pakować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Esmerka
Oj mi się widzi, że tu wcale a wcale nie chodzi o mieszkanie rodziców. Myślę, że podobnie byłoby na wynajętym lub kupionym przez Was. On coś kręci, najchętniej by przyszedł na gotowe, jak lord rozsiadł się i poczuł jak WIELKI PAN NA WŁOŚCIACH. Jak na moje czeka na gotowe. To jego zdanie, że to będzie Twoje mieszkanie i Ty masz wszystko fundować to przykrywka, a tak na prawdę to on chce jeszcze zyskać na tym mieszkanku i żerować na Tobie, bo będzie miał wszystko od mieszkania po meble za darmo. Ja nie wróżę nic dobrego temu związkowi. Bo prawdziwy facet by chciał wszystko sam remontować i kupować, właśnie po to, by poczuć się w mieszkaniu rodziców jak na swoim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×