Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość smiech, pusty smiech

zmiana uczuc w 4 dni:)

Polecane posty

Gość smiech, pusty smiech
lorika, najsmieszniejsze jest to ze rozum podpowiada mi dokladnie to samo co mowisz, wrecz moglbym powiedziec ze go cytujesz;) tylko samemu to tak ciezko, potrzebowalbym wsparcia a nie bede sie przeciez kolegom spowiadal ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Autor to nieskazitelny typ
o prosze no i znalezli sie dobrani, ciagnijcie dalej temat a moze cos z tego wyjdzie. Twoja panna w koncu pojdzie w odstawke , a ty sie uwolnisz i zaczniesz zyc jak bajce z kolejna ksiezniczka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smiech, pusty smiech
loriko. To co tu opisuje to jest stan moich uczuc. Nie zachowuje sie przy niej jak nieudacznik, stawiam sprawe jasno i rzeczowo, tylko tutaj sie troche mażę ;) Nie blagam, nie prosze jej o milosc. Puscilem wolno, jak kocha to wroci, jak nie to czekam na to co przyszlosc przyniesie. We mnie jest wiele empatii ktora tylko czeka, zeby sie na kogos przelac ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a mnie sie wydaje ze
piszesz tu na forum dla kobiet po to by sie dowartosciowac by inne kobiety przyznawaly ci racje i pocieszaly cie a noz nawinie sie taka co sie toba zaintersuje. Szukasz potwierdzenia ze jestes wyjatkowy w kazdym calu, opisujac swoja osobe w samych superlatywach. Watpie ze twoja dziewczyna jest taka jak tu opisujesz. znam juz takich typow jak ty. Tak naprawde jestes psem na baby i szukasz okazji do blizszego poznania ich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a mnie sie wydaje ze
tak naprawde problemem jestes ty a nie twoja dziewczyna, dziewczyna jest tylko przykrywka niewinny chlopcze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smiech, pusty smiech
po czym wnioskujesz?:) i fakt, lubie kobiety, bardzo. Ale jak kocham to na całego i tylko jedna wtedy istnieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a mnie sie wydaje ze
za duzo w zyciu przezylam i takich jak ty chlopcow znam od podszewki, pozornie kochajacych swoje dziewczyny a na boku uzalajacych sie i wyplakujacych sie swoim koleżankom. No i oczywiscie przedstawiajacych siebie jako wyjatkowych a swoja kobiete jaka wredna zolze ktora nie potrafi ich zrozumiec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a mnie sie wydaje ze
gdybys kochal prawdziwie nie szukal bys tutaj porady i przede wszystkim nie mialbys watpliwosci co do bycia ze swoja kobieta. Nie mowilbys o niej ze jest atrakcyjna dla ciebie po sie w niej zakochales i ze na pewno nie jest obiektem zainteresowan innych mezczyzn. Co z ciebei za facet? Jak ty sie bardzo poswiecasz bedac z nia. Tylko slac poklony w twoja strone...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a mnie sie wydaje ze
i jeszcze cos ci powiem gdyby w rzeczywistosci te piekne i madre kobiety krecily sie tak w okol ciebie dlugo bys sie nie zastanawial nad wyborem ktorejs z nich. Uroda przeminie jak przestaniesz kochac swoja wybranke pomysl czy nadal chcesz z nia byc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smiech, pusty smiech
Ja mam watpliwosci do bycia ze swoja kobieta...Ty sie dziwisz? jak mi mowi ze "nie wie" czy mnie kocha?? Przeciez takimi slowami w jednym momencie wszystko przekresla. Interpretujesz wszystko na swoj sposob. Nigdzie nie napisalem ze na pewno nikt sie nia nie interesuje.Nigdzie nie napisalem ani nie dalem do zrozumienia ze czuje sie jakbym sie poswiecal, bo interesuja sie mna inne. Czuje ze sie poswiecam, bo ONA sie mna nie interesuje. Nie daje odczuc ze zalezy. I do tego mowi ze nie wie czy kocha. A ja ją kocham dlatego jest dla mnie najatrakcyjniejsza. Nie wiem, moze ty kochalas tak slabo ze wymienilabys sobie faceta na inny model, ale ja tak nie mam, wybacz. I moze ty sie zastanow nad soba, skoro przerobilas kilku facetow to moze z tobą jest cos nie tak, nie sadzisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a mnie sie wydaje ze
"to jakos nie wpadala mi w oko w przeciwienstwie do kilku innych kobiet na roku...raczej nie jest to dziewczyna, ktora moze dowolnie przebierac w facetach..." - a to co? Nigdzie nie napisalam ze to byli moi faceci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a mnie sie wydaje ze
nie wie czy cie kocha bo moze robisz cos nie tak i tego nie zauwazasz, tak bardzo jestes zajety soba i tym co ty czujesz ze w tym zwiazku nie dostrezgasz jej, moze tylko ci sie wydaje ze ja dobrze traktujesz. Dziewczyna nie wie co dalej robic dlatego tak robi ma taki sam problem z toba i stad te zachowania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smiech, pusty smiech
No i gdzie tu jest napisane ze nikt sie nia nie interesuje? To bylo odparcie postawionej przez kogos tezy ze ma syndrom ksiezniczki i jest bardzo atrakcyjna, dlatego tak sie jej daje. Jest normalna, nie trzymam sie jej kurczowo dlatego ze jest wyjatkowo atrakcyjna. O to tu chodzilo. No to wybacz, jesli ty stawiasz takie tezy na podstawie opowiesci kolezanek...to fakt, wtedy wszyscy faceci sa beznadziejni ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smiech, pusty smiech
uwierz mi ze probowalem rozmawiac. Co zreszta juz pisalem. I jedyny jej zarzut jest taki, ze nie traktuje jej jak ksiezniczki, wiec jej sie nie chce starac. To jest cytat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorze...
A ja Ci powiem jak to może wyglądać ze strony takiej dziewczyny. Może i jestem podobna 'księżniczką", ale mam wrażenie, że rozumiem o co chodziło Twojej dziewczynie. Mówisz, że ostatnio się Wam nie układało. Jestem w wieloletnim związku i powiem Ci, że kiedyś też zachowywałam się podobnie do Twojej dziewczyny. Tzn. mieliśmy ogromny kryzys - widziałam go ja, dla niego wszystko było ok - tak w skrócie i mniej więcej. Ja walczyłam, starałam się, tłumaczyłam sobie, że to tylko gorszy okres... On niby też się starał, ale nie widział za bardzo problemu więc ciężko żeby to wychodziło... I też potrafiłam jednego dnia mówić "kocham", "damy radę", "jeszcze będzie dobrze", ale gdy nie widziałam reakcji z Jego strony to w końcu miałam dość i już niczego nie byłam pewna... Zastanów się, czy napewno jesteś taki the best...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do smiech, pusty smiech
wg mojego 40 letniego doświadczenia to uważam, że ona nie bardzo wie czego chce. Daj jej czas.Określi się w ciągu kilku dni, a tak szczerze to do Sylwestra. Jeśli będzie chciała spędzić je z Tobą to jest szansa. Jeśli będzie kombinowała, to znaczy,że ma już plan tylko nie wie jak to zrobić by nie urazić cię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smiech, pusty smiech
Wiesz co...wlasnie problem w tym ze ja jestem taki jak ty, a nie twoj facet;) i nie sadze ze jestes ksiezniczka, ksiezniczka ma to do siebie ze jak jest problem to ksiezniczka nie musi sie starac - a moja (?) kobieta tak ma. Zazwyczaj to wyglada tak, ona mowi ze nie traktuje jej jak ksiezniczki, ja odpowiadam ze staram sie zeby bylo jej jak najlepiej itp. a od miesiecy od niej dostalem spotanicznego buziaka, czy przytulenia wiec chce zeby i ona sie postarala...i wtedy zawsze jest ze "skoro nie traktujesz mnie jak ksiezniczki, to mi sie nie chce starac"... Nie wiem, nie umiem dotrzec do tej dziewczyny. Przysiegam ze spedzilem godziny, tygodnie nad rozmyslaniem co robie zle. I doszedlem do wniosku ze generalnie musze byc milszy, zaskakiwac ja jakimis romantycznymi gestami i tak tez robilem...nie wiem co jeszcze moge zle robic. To nie jest tak ze nie dopuszczam mysli ze to jest moja wina. Po prostu juz rozlozylem to na czynniki pierwsze i nic wiecej zlego w moim zachowaniu juz nie widze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a mnie sie wydaje ze
"to jakos nie wpadala mi w oko w przeciwienstwie do kilku innych kobiet na roku...raczej nie jest to dziewczyna, ktora moze dowolnie przebierac w facetach..." No przepraszam bardzo ja to rozumiem wlasnie tak jak to napisales. Czyli babeczka nie moze przebierac w facetach bo nie jest atrakcyjna bo gdyby byla to wlasnie mogla by to robic a po drugie nie wpadla ci w oko jak inne bo nie byla tak ladna jak one , nie zwracala twojej uwagi bo ci sie nie podobala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smiech, pusty smiech
Przebierac w facetach moga te nieliczne, najbardziej atrakcyjne do ktorych wszyscy bez wyjatku sie slinią, a ona do nich nie nalezy, co mi sugerowano. O to chodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brendonek
pewnie jest taka brzydka ze az strach sie z nia pokazac , mowie ci zamien na jedna z tych pieknych zanim bedzie za pozno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorze...
No to w takim wypadku najprostsza rada - rozmawiaj z nią. My to w końcu "przegadaliśmy". I wyszło na to, że staraliśmy się, ale każde na swój sposób. I niekoniecznie uszczęśliwiało to drugą osobę... Potem po długich rozmowach wyszło, że moje "staranie" też nie było takie idealne. Tylko to jest taki typ - on się starał (na swój sposób) więc mówił "no przecież jest dobrze" (czyli staram się i mi zależy więc co może być nie tak). A dla mnie to była informacja, że dla niego problem nie istnieje... Aj... trudno mi to wytłumaczyć...:( W każdym razie - da się! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smiech, pusty smiech
Wlasnie ostatnio przegadalismy, juz niby sie zrozumielismy, ja caly juz w skowronkach, dzisiaj dzwonie, czuje na kilometr ze cos sie stalo no i dostalem strzala - nie wiem czy cie kocham;) Nie wiem, zale sie tu i zale, troche bez sensu, moze za jakis czas poczytam ten topik i mnie otrzezwi - albo ze jestem glupi ze w nią wierze, albo znajde jakis swoj blad.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorze...
No to już nie wiem co Ci mogę napisać... każdy związek jest inny i ma inne problemy. Mam nadzieję, że się Wam uda. Powodzenia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pogubiona zagubiona
smiech, pusty smiech "Czy to jest powszechne wsrod kobiet, nie doceniacie tego co macie czy jak?" To samo pytanie ja i niejedna kobieta mogłybyśmy skierować do mężczyzn.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pogubiona zagubiona
Nie wiem, jak to jest, że niezależnie od płci, te osoby, które szukają uczucia i nie bawią się innymi, zawsze mają pecha trafić na tych, które takich oporów nie mają. Dlaczego po prostu ci szukający stabilizacji nie mogą spotkać tych poważnie traktujących uczucia, a poszukiwacze przygód widywać się tulko z ządnymi wrażeń kobietami?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sam jestes głupi.. A faceci niby lepsi sa.. Byłam z koleciem 1,5 roku wszytsko bylo super zej.. nam sie ukladalo az do dnia w ktorym odezwała sie jego ex no i tak sie zaczely klamstwa spotkania z innymi a teraz we wrzesniu stwierdzil ze nie pasujemy do siebie i ze to koniec i co jaa mam zrobic?? jak ja go kocham i odpycham od niego kazda laske a on tego nie widzi ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smiech, pusty smiech
Pozamiatane. Dokladnie identyczna sytuacja jak anka opisala, tylko ze to nawet nie byl ex tylko koles ktory jej sie kiedys podobal. Przyznala sie ze zdradza mnie z nim w myslach ;) Jednak mialem racje!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smiech, pusty smiech
aha, tego goscia widziala pare godzin, wiec zmiana uczuc nie w 4 dni a w pol dnia maksymalnie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niezapomnianachwila
tez bym traktowala facetow tak jak traktuje cie twoja kobieta a dlatego wlasnie ze jestes zaklamany a nie jak tu opisujesz doskonaly. Powiedz skad sie biora te piekne i madre jak to okresliles laski ktore leca na ciebie? Same lece? Czy moze w jakis sposob zachecasz je? Moze tu wlasnie trzeba szukac problemu. Twoja laska jest przecietna jak twierdzisz i sam zwracales uwage na te bardzo atrakcyjne ktore moga miec kazdego.To w takim razie skoro miales wybor po co zwiazales sie ze swoja dziewczyna? Napisales ze zaczela ci sie podobac dopiero wtedy gdy sie zakochales a nie od razu, wiec jak to z toba jest?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karolinagruszka
kiedym gówniarą jeszcze była ;) miałam zadatki na taką właśnie księżniczkę jaką jest Twoja dziewczyna. Wydaje mi się, że można taką wersję przyjąć(że jest rozpieszczona). Oprócz własnego przykładu mam też i obserwacje. Znam inne dziewczyny-księżniczki. Nie wszystkie są wybitnie piękne ale pamiętajcie, że to tylko kwestia gustu. Nie muszą być obiektywnie piękne by się za takie uważały. Znam dziewczynę całkiem przeciętną, która ma bardzo wysokie mniemanie o sobie i się panoszy jak ta Twoja. Zresztą czy trzeba być Monicą Bellucci, żeby rozkochać w sobie mężczyznę do szaleństwa? I jego nadludzkie starania wystarczą, byśmy poczuły WŁADZĘ, tak właśnie o władzę chodzi ;) No a teraz z księżniczki we mnie zostały tylko szczątki i nauczyłam się kompromisu i zdałąm sobie sprawę, że uszczęśliwiam tym ludzi naokoło czego i Twojej dziewczynie życzę. A Ty nie martw się. Przeczekaj zły okres a przekonasz się, że inna, dojrzalsza przerasta tę Twoją o dwie głowy. I nie będziesz już rozumiał swoich dawnych sentymentów. Całusy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×