Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Kropla Minerałów

Kurs B

Polecane posty

Hej,jestem już po paru egzaminach na osobówkę i już nie wiem co mam zrobić z tym fantem. Otóż z instruktorem jeżdżę bez zarzutów, ale jak przychodzi egzamin to nie wiem co się ze mną dzieje, najłatwiejsze manewry mi nie wychodzą:( Po pierwszym razie mojego instruktora bardzo zdziwiło gdy się dowiedział że oblałam, jak mogło do tego dojść?! He też się nad tym zastanawiam, narazie dam sobie spokój, muszę od tego odpocząć( chyba:P ), kolejne godziny, egzamin i znowu godziny dodatkowe, zaczynam od tego fiksować bo mam już wrażenie że cały świat obraca się wół tego cholernego kursu. Chciałabym mieć to już za sobą, ktoś powie że może nic się nie nauczyłam na kursie-nauczyłam się i to wiele, ale widocznie muszę trochę poczekać na swój plastik. Zaczynam pomału wątpić czy samochód to moje przeznaczenie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość filp filp filip
ile miałaś już egzaminow ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość filp filp filip
dwa egzaminy to przecież nie dużo... nie nastawiaj się, że musisz zdać. spróbuj iść na luzie z nastawieniem co będzie to będzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tez mialam problemy
A ja jeździłam marnie. W sumie to na każdej jeździe zrobiłam jakiegoś babola oczywiście nie jakiegoś drastycznego, ale pod względem oceniania egzaminacyjnego fatalnie. Nie zatrzymanie się na strzałce, nie puszczenie pieszego, który jest albo i nie jest na jazdi ( według egzaminatora pewnie by był) ale w normalnej jeździe pewnie nikt by takiego człowieka nie przepuścił. Małe wymuszenia, które w normalnej jeździe oczywiście nie są wymuszeniami, a tylko na egzaminie i w Elce według instruktorów. Bo na kursie i egzaminie trzeba jechać idealnie, a potem to już tylko bezpiecznie wiadomo niektóre przepisy się łamie tak jak np. np nie zatrzymywanie sie na wszystkich stopach, strzalkach warunkowych itd. No zadna jazda nie byla idealna pod tym wzgledem podczas parkowania zapominalam o kierunkach, co na egzaminie tez skutowaloby bledem. Ale parkowalam rowno, ladnie, jeździlam prawidlowo nie balam sie samochodu, ale bledy popelnialam. I instruktor mi mowil ,ze zbyt narwana jestem, ze dobrze jezdze, ze super, ale nie jest to jazda na egzamin ,a po prostu na polskie nasze drogi juz po zdaniu hehe. I przez takie glupotyzdac nie moglam, bo tak to jeżdzę dobrze jak wszyscy kierowcy robie bledy,ale nie zagrazaja one zyciu nikogo. Zdalam za 4 dopiero ale nie zwatpipalm nigdy w swoje umiejetnosci tylko musialam popracowac nad skupieniem i pojechaniem jak najlepiej. Moj zdany egzamin rownal sie czystej karcie tzn bezblednie wszystk ozakreslone jako prawidlowo:P:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie powiem ja czasami też odwaliłam głupotę i instruktor mnie ciut ochrzaniał-ale tak delikatnie i w dobrej wierze oczywiście :) Na pierwszym egzaminie tak zaczęła mi noga latać że samochód zgasł w bramie a następnie 100m za ośrodkiem i koniec, normalnie jakieś czary by się przydały na te zdawanie, bo to szok, normalnie brak mi już słów... Nie wiem czy się z tego holender śmiać czy płakać,ale prędzej to drugie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×