Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość dziewczyna zdezorientowana

czy on słusznie się czepia?

Polecane posty

Gość lekka zenada
Ale ten dreszczyk nie ma porownania z dreszczem gdy sie dowiadujesz ze facet oprocz flirtowania troszeczke tez pouzywal sobie z ta laska... zyc nie umierac :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak szczerze ty sypiasz z mężem bo ktos cię z przystanku chciał wyrwac na kawę ? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie czepiaj sie slowek,wiesz o czym mowie.po prostu flirt sprawia,ze mam na niego wieksza ochote wieczorem.tak na niego,bo na nim koncentruje swoje uczucia i rzadze:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestem w zwiazku
7,5 roku, nie jestesmy malzenstwem (przygotowania dopiero w trakcie) i nie kreca mnie przypadkowo spotkania z faceci na przystanku czy w pracy, a już na pewno nie mam motylków w brzuchu...bo niby czemu mam mieć jak na ulicy spotkam może raz na rok takiego przystojniaka jak mam w domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lekka zenada
To ze rzadzisz to widac, bo facet jakas dupa, skoro zonce na flirty zezwala :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
po prostu flirt sprawia,ze mam na niego wieksza ochote wieczorem." przyznam sie że to trochę dziwne odczucie .. bo wiesz ja mam ochote na swoja kobietę bo mnie pociąga,bo mi szepcze świństwa do ucha,bo ją kocham bo jestem jej wierny,bo nie chce innej ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niebieskie kropelki
nie dziwie się, że Twój facet jest wkurzony-też bym była gdyby mój mi taki numer wykręcił!po co Ci ten wyjazd?nie możesz się spotkać z tymi znajomymi normalnie na kawie w dzień? musisz chlać w jakimś domku gdzieś po nocy? żałosne..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mizunekobaka
tak szczerze ma absolutną rację i bardzo zdrowe podejście do tematu. jeśli ufa się drugiej stronie, to nie ma problemu, niech sobie on/ona jedzie, gdzie chce, w jego/jej gestii leży, co z tym zaufaniem zrobi. bez zaufania i z ciągłym sprawdzaniem nie ma prawdziwego związku. a wy z waszymi zakazami? żal mi was.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
widac nikt cie nigdy nie zaczepil na ulicy. naprawde jesli spotkasz gdzies mila dziewczyna-na jakims kursie,nowa w pracy,barmanka,no cokolwiek i troche poflirtujecie,to nie masz milego uczucia w brzuchu? mi tam jest zawsze milo ze ktos zwrocil na mnie uwage i sie naslucham tekstow typu "powiedz mezowi,ze ma duze szczescie" :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale nie rozumiecie,jak ta laska bedzie wygladala przed znajomymi.wszyscy jada,nie ma problemu,a ona nie moze,bo chlopak nie pozwolil,co to za przedszkole?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie wiem jak wygladaly
twoje imprezy z liceum - skoro to stare towarzystwo, to pewnie nic sie nie zmieni - ale jesli ta ma byc podobna do moich to wcale sie nie dziwie ze ma obawy :D poza tym czy nikt z was nigdy sie tak nie nawalil ze sam siebie nie kontrolowal? zachowujecie sie jakbyscie nie wiedzieli jaki pociag do plci przeciwnej (nawet brzydkiej) ma druga osoba po alkoholu, nie mowiac juz nawet ze ktos jest napalony, ale twoja sprawa co z tym zrobisz, ja bym byle gdzie mojego faceta nie puscila, do knajpy rozumiem ze starymi znajmomymi, ale jakis domek w dziurze mowie NIE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mizunekobaka
chodź, tak szczerze, niech Cię uściskam ;). jesteś pierwszą osobą, jaką spotkałam na kafe z takim (imo jedynym słusznym podejściem).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do tak szczerze cos mi sie
wydaje ze maz wystarczajaco cie nie dowartosciowuje skoro podniecasz sie laniem wody przez przypadkowych fecetow i dzialaja na ciebie teksty typu "powiedz mezowy, ze ma szczescie" - facetow nie znasz? nie wiesz, ze oni lubia tak klepac byle komu? i po co tu sie podniecac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
po prostu wstyd by mi bylo mu czegos zabraniac,jakby byl jakims dzieckiem bez kontroli nad samym soba.nie chce z niego robic pantofla przed kumplami.ale zeby nie bylo-ja tez mam jakies granice swoje. jak ktos wie,ze po alkoholu jest lubiezny,to po prostu pije z glowa i gotowe:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
skoro po calej rozmowie o dupie marynie,odmowie kawy i przy rozstaniu ktos mi wali takie cos,to wierze,ze naprawde tak mysli,bo jaki mialby w tym cel?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
widac nikt cie nigdy nie zaczepil na ulicy. naprawde jesli spotkasz gdzies mila dziewczyna-na jakims kursie,nowa w pracy,barmanka,no cokolwiek i troche poflirtujecie,to nie masz milego uczucia w brzuchu?" Miłe uczucie w brzuchu to ja mam jak sobei sushi zarzucę :D Co do zaczepek ... To mnie full lasek zaczepialo, zaczepia i bedzie zaczepiało i no co w związku z tym ? Po twojemu , to mam lecieć po takim zdarzeniu do chaty i zabierać sie do swojej dziewczyny bo mi coś ktoś powiedział ? Coś nie teges koleżanko z tobą ... Oczywiscie że jest to miłe i na miłej chwili sie konczy i temat zamkniety :) Uśmiecham sie do panny i dalej robie swoje .. Wiesz moja dziewczyna nie chciałaby wiedzieć że idę z nią do łóżka bo mi inna kobieta powiedziała że mam fajną klatę :D To jest chore o czym piszesz :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
po prostu wstyd by mi bylo mu czegos zabraniac," Droga kobieto związek polega na zakazach i nakazach :) Jezeli zostawiasz partnerowi wolna reke w wyborach ,nie konsultujesz z nim ,nie rozmawiasz z nim i na wszystko sie godzisz ... to niestety ale nie wróże ci dobrego partnerstwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a gdzie ja napisalam,ze na wszystko mu pozwalam? napisalam tylko,ze spotkanie klasowe nie jest niczym zlym i czego nalezy sie obawiac i nie ma sensu wsadzac kogos do zlotej klatki. w zwiazku masz sie czuc dobrze,wolny,a nie za kazdym razem lazic za raczke. skoro dziewczyna sie bedzie dobrze bawic,to powinien sie cieszyc z nia,wroci wybawiona,zadowolona,szczesliwa.moj sie cieszy jak wracam od kolegi rano z imprezy i caly dzien usmiechnieta itd. co jest zlego w milym towarzystwie,skoro raczki sa na stoliku? moze twoje cialo inaczej funkcjonuje.gdy ja zaczelam nowa prace wielu mlodych z firmy do mnie uderzalo zanim sie nie dowiedzieli ze jestem mezatka.mnie to nakrecalo,a maz korzystal.nie widzialam,zeby jego uczucia ucierpialy. kazde moje zdanie przerabiasz na jakas karykature, wyolbrzymiasz.nie chce mi sie z toba dyskutowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo zwiazek to jeden
wielki kompromis - i moim zdaniem dawanie 100% swobody także nie jest zdrowe :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość barambuła
dziwne to wasze malzenstwo tluczesz sie nocami po kolegach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale powiedz mi co w tym zlego?studiuje daleko od domu.mam kolegow na studiach-akurat na naszje specjalizacji dziewczyn nie ma.to naprawde fajni ludzie,czesto przyjezdzaja tez do nas do domu,jemy obiad,gramy w gry i spia u nas na kanapie.czasem ja jade do nich,maz musi zostac,bo rano do pracy,wiec jade sama i ide spac w osobnym lozku,nic sie zlego nie dzieje.jesli maz chce jechac,to bierzemy auto i wracamy kolo 1 w nocy,potem jest caly dzien zmordowany,dlatego rzadko jezdzi ze mna.co jest zlego w spedzeniu czasu z kolegami?to sa naprawde mili ludzie,zero flirtu, zawsze pomaga,doradza.maja swoje dziewczyny,ktore tez nic przeciw nie maja.wszyscy sie znamy i lubimy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hahahehehihihuhu
bardzo bym chciala zobaczyc jak wygladasz regresie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
napisalam tylko,ze spotkanie klasowe nie jest niczym zlym i czego nalezy sie obawiac i nie ma sensu wsadzac kogos do zlotej klatki." Oczywiscie że nie jest niczym złym ale ? popatrz ze koleżanka zamiast do faceta ? lgnie na spotkanie klasowe popatrz także że na spotkaniu bedzie facet który jej sie kiedyś podobał popatrz że z góry koleżnaka zaznaczyła ze niema opcji by jej facet jechał z nią na spotkanie popatrz w koncu że koleżanka nawet nie zaproponowała takiego wyjazdu nie wiem czy jest sens dalej wymieniać ... ma pretensje że facet jej nie chce puścić ? Ale facet ma pełnoprawne podstawy by sie niepokoić o swoja dziewczynę ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hahahehehihihuhu
jakby moj facet zakomunikowal mi ze jedzie na taki wypad od razu mógłby przestać byc moim facetem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w zwiazku masz sie czuc dobrze,wolny,a nie za kazdym razem lazic za raczke. skoro dziewczyna sie bedzie dobrze bawic,to powinien sie cieszyc z nia,wroci wybawiona,zadowolona,szczesliwa" a może i na nowo zakochana? :D masz 100% racje w związku podstawową jest zaufanie i wzajemna wiara w siebie Bez tego związku nie mam,ale z drugiej strony weź pod uwagę to że może partnerowi nie za bardzo podobać sie to że partner spędza czas z kimś kto był dla niej/niego kimś ważnym I skoro chłopak prosi ją by nie jechała ,by spędziła ( np czas z nim) tym bardziej że swieta mieli osobne ... Czy w tym jest coś złego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hahahehehihihuhu
jesli pojedzie to jest zwykla...... ja bym w zyciu tak nie zrobila

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ło matko!
To co ma mój już teraz mąż powiedzieć, jak jeździłam służbowo z kolega z pracy, z którym się znają, i mieszkałam z nim w 1 mieszkaniu całe 2 noce?? Spaliśmy w łóżkach obok siebie, rączki, nóżki i inne części ciała przy sobie :-) A mieliśmy całe mieszkanko dla siebie! I co, można być wiernym? Można. Jak się chce zdradzić to się zdradzi jak mąż/żona jest w pokoju obok. Fakt, niby okazja czyni złodzieja, ale jak się przemyśli sprawę to chyba każdy z nas wie,co jest ważniejsze. A ha - ja się czasem wstawię ale nie tak, że nie pamiętam - więc owszem są ludzie którzy potrafią sie upić i kontrolować co robią :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość słuzbowo to jednak
zdecydowana różnica

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nananananananana
a co w tym dziwnego, że kobiety lubią komplementy, nikt nie napisał o seksie tylko o przyjemności podobania się a w tym nie ma nic złego kobiety lubią bawidamków co nie znaczy, że idą z nimi do łóżka moim zdaniem autorka powinna pojechać na spotkanie towarzyskie, jeśli ma taką ochotę trochę mnie jednak dziwi, że nie chcesz się spotkać z ukochanym ale to twój wybór, widocznie nie jest aż taki ukochany

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×