Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość hcfuwerboer

Dzieje się cś dziwnego . . .

Polecane posty

Gość hcfuwerboer

Piszę tu ponieważ chcę się komuś wygadać, może porozmawiać. Dzisiaj dzieje się coś dziwnego... czuję jakiś wewnętrzny niepokój, strach przed czymś - sama nie wiem przed czym... Jestem z chłopakiem od 3 lat... Niby jest między nami dobrze, ale boję się czegoś... Wielu naszych znajomych jest już zaręczonych - a on nic... Czasami bolą mnie jego słowa "I Ty uważasz że to jest mądre?" - ostatnio odpowiada tym praktycznie na każde zdanie które wypowiem... + oczywiście taki szyderczy śmiech... Zwróciłam mu uwagę - przeprosił mnie i starał się przez chwile tego nie robić... Dzisiaj chciałam się z nim spotkać, ale powiedział że codziennie nie musimy się widzieć i że zostanie w domu... Nie wiem co się dzieje - woli nudzić się w domu niż przyjechać do mnie... Teraz nie pisze, nie dzwoni - pewnie śpi - tylko dlatego żeby później powiedzieć że już za późno...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinka0
daj mu troche zatesknic,jak bedziesz nostop pisac i codziennie chciec sie widywac to mu sie to bedzie nudzic.. kazdy potrzebuje czasem troche swobody i wolnosci,..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hcfuwerboer
Ja potrzebuję go.. Dzisiaj wyjątkowo potrzebuję tego wieczoru pod kocem z nim... Jak nigdy chcę się do niego przytulic i zasnąć w jego ramionach...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hmmm...te zachcianki mogą go nieco dołować. Daj mu odetchnąć własnym powietrzem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinka0
no ale chyba nie bedziesz go zmuszac do spotkania skoro on nie chce.. czym bardziej bedziesz naciskac tym bedzie gorzej.. nic sie nie stanie jak sie nie zobaczycie .. nie odzyweaj sie a zobaczysz ze zateskni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hcfuwerboer
Nie, nie chcę go prosić... Tylko dlaczego on tak robi...?? Dlaczego mówi mi te wszystkie przykre słowa... Że robię problem z niczego... Że wszystko to co robię jest niemądre... Oficjalnie jest między nami dobrze... A nieoficjalnie - sami widzicie... On nie widzi tego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinka0
no mysle ze powinniscie dac sobie troche czasu, moze weszla jakas rutyna.. zreszta faceci lubia miec od czasu do czas troche swobody, przemyslec niektore rzeczy.. a Ty nie powinnas na nic naciskac..a jesli po jakims czasie dalej tak bedzie i on bedzie obojetny, to moze warto sie zastanowic nad tym czy mu jeszcze zalezy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bliskie mi dziewczyny
jak do tej pory nie miały odpowiednich związków trafiały na jakiś dupków była tez sytuacja nieprzyjemna z pierdolniętą byłą dziewczyną jednego dlatego uważam ze ty równuiez możesz mieć podobne sytuzacje bo nie zasługujesz bardziej od nich na szczęśliwy zadowalający cie zwiazek no bo niby dlaczego ? sory nawet cie nie znam :) nie widze w tym nic dziwnego w dzisiejszych czasach to standart jesli chodzi o związki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciesz sie ze masz
wogle jakiegoś faceta :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hcfuwerboer
Rozmawialiśmy już na temat naszej przyszłości... Mówił że jestem tą jedyną i wie że to ja zostanę jego żoną - oczywiście jeśli się zgodzę... Chciałabym pozwolić mu teraz zatęsknić... - ale nie wiem czy dam radę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pozwól mu zatęsknić, a w tym czasie zrób coś dla siebie:) wieczór spa np:D albo inne zaległe sprawy.. zamiast się zadręczać, i szukać na siłę problemów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinka0
bez przesady, dasz rade,... dziewczyno daj mu odetchnąć i tyle.. zobaczysz ze jak sie przestaniesz odzywac to on sam to zrobi.. przerabialam to juz milion razy z moim facetem.. potrafil sie kiedys do mnie nie odzywac kilka dni, a ja nie naciskalam, tylko czekalam, choc ciezko bylo wytrzymac..zawsze i tak predzej czy pozniej sie odezwal..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hcfuwerboer
Wiem, że tak powinnam... Tylko jak ja mam sobie z tym poradzić... Zawsze gdy nie pisze do mnie ja jestem wyłączona z życia... Nie umiem normalnie funkcjonować... Nie mogę jeść albo jem na siłę, nie mogę spać, chodzę jak otruta...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinka0
chyba kochasz go az za bardzo.. tez tak mialam podobnie, jak on sie nie odzywal to plakalam, zamartwialam sie ze moze juz mu nie zalezy itp.. ale to nie ma sensu, teraz wiem ze i tak predzej czy pozniej sie odezwie, a ja zajmuje sie swoim zyciem.. nie mozna byc uzaleznionym od drugiej osoby...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hcfuwerboer
Jak sobie z tym poradziłaś...?? Co sprawiło że w końcu się uspokoiłaś...??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to, że ślęczysz nad telefonem i czekasz aż przyjdzie wiadomość lub połączenie nic nie zmieni. zajmij się czymś co zajmie twoją uwagę, bo takie uzależnienie od ciągłego czekania nie jest dobre

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malinka0
no nie wiem, jakos mi przeszlo.. jak juz jestes pewna ze on cie kocha ze tylko mu na tobie zalezy, wiesz ze i tak sie odezwie bo zateskni to jestes juz bardziej spokojna.. tylko troche czasu to trwalo za nim mi przeszlo, ale za kazdym razem bylo tak samo, ze i tak sie odezwal, wiec z czasem nabralam pewnosci..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nananaaa
ile masz lat?16 ?"bo inni sa juz po slubie"hahahahahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hcfuwerboer
Ciągle boję się czegoś... Sama nie wiem czego... Niby wiem że jestem tą jedyną, wiem że to przy moim boku chce spędzic resztę życia... Ale czuję jakąś niepewność... Ja mam 21 lat a On 24...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość GreenEye73
to Ty jestes uzalezniona a nie zakochana. Niezdrowe sa relacje, kiedy zyjesz i oddychasz dzieki komus. Wez wyluzuj, bo on tego nie wytrzyma, a Ty musisz sie nauczyc ze jestes przede wszystkim samodzielnym czlowiekiem a wtedy mozesz byc tez partnerka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj mam tak samo
moj chlopak nie chcial przyjechac na wekkend... a to kasy na paliwo nei ma a to tamtego pisze w sobote sms, a on do swojej starej ciotki jadzie z mamusią.... ARTUR ALE MNIE TEZ NOGI RWĄ I JESTEM NA RENCIE, NIE JESTEM GORSZA przyjechal z czterema kurwami na ustach, ale byl:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oj mam tak samo
ja bym wolala lepiej to zorganizowac w sobote komorke wylaczyc umowic sie do innego klubu a potem o 3 rano w sobote wlaczyc i odpisac eh wytanczylam sie kotku, dobranoc i slodki buziak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość .też chciałabym wiedzieć
on jest chyba dziecinny :o a ty za bardzo zakochana. mój na początku związku, ponad 3 lata temu też rzucał teksty w stylu "naiwny dął się zaciągnąć przed ołtarz" , ale olewałam, w sumie z czasem mu przeszło. Teraz nawet w żartach rzuca jakieś wstawki gdzie zrobimy ślub ale konkretów/zaręczyn nie widać więc jestem czujna i obserwuję ;) Może poolewaj swojego żeby nie czuł się taki pewny, a czas zacznij spędzać w towarzystwie zaręczonych koleżanek lub kolegów i możesz mu o tym powiedzieć jak spyta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hcfuwerboer
Nie, nie.. Mamy taką zasadę... Nie chodzimy bez sebie na imprezki... Chcę się tego trzymac...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja tez jestem ciagle
niepewna, stersuje sie i potrzebuje ciaglego zapewniania, ze nic sie nie zmienilo. przykre to. od poniedzialku ide do pracy to na pewno sila rzeczy wyluzuje i skupie sie na tym bo wiadomo jak na poczatku:). wtedy pewnie sam zacznie sie starac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×