Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość patkra

Moja byla

Polecane posty

Gość patkra

Cześć pisze po potrzebuje rady co mam dalej robić. Opowiem pokrótce co się wydarzyło, że była ze mną zerwała. 15 listopad wyjeżdżamy ekipą na zabawe tam dochodzi do kłotni między mną a Adą. Później pod wpływem alkoholu coś głupiego powiedziałem : oddaj mi kolczyki które Ci dałem. Oddała i powiedziała to koniec. Na drugi dzień pojechałem rano do niej przeprosiłem wytłumaczyłem, że głupi jestem i proszę o wybaczenie. Oddałem te kolczyki. Powiedziała, że potrzebuje czasu na przemyślenie po czym na drugi dzień powiedziała, że już mnie nie kocha. I pomogłem jej w podjęciu decyzji. Załamałem się i próbowałem jakoś o nią powalczyć, ale ona się zmieniła. I to bardzo. Rozumiem zraniłem ją, skrzywdziłem może nie wpełni świadomie ale jednak. Po tygodniu odezwałem się do niej prosząc o spotkanie.. powiedzialem co mnie męczyło i co spowodowało, że ostatnio chodzilem jak taka bomba i cale to zdarzenie wywolalo u mnie wybuch. poplakala sie powiedziala ze tak mnie kochala dlaczego musialem to wszystko spieprzyc/ probowalem sie pozniej odzywac kontaktowac i nic. znojomi powiedzieli ze ada chce sie odciac ode mnie ja nie potrafilem. pojechalem kiedys do niej i mowie ze wiem jaki bol ci sprawilem ale chce o nas powalczyc w koncu bylismy 2 lata razem. ada mowi ze juz nie czuje tego co kiedys i mam dac jej spokoj tak bedzie lepiej dla mnie jak o niej zapomne. w swieta godzine stalem pod jej domem wkoncu wpuscila mnie do srodka. pogadalismy powiedziala ze sie nie gniewa i ze wie ze taki nie jestem. zapytalem czy mnie kocha powiedziala tak i co z tego? zapytalem czy kogos ma? odpowidziala przeciez mnie znasz... co swiadczylo ze nie. w poniedzialek po swietach widzialem ja w klubie i oswiadczyla ze z kims sie spotyka. nie wierzylem ale jednak. niby to poczatki ale zawsze. mam troche zalu ze potrafila poznac kogos nowego w tak krotkim czasie. napisalem jej smsa ze moze robic i mowic co chce i tak ja kocham. teraz poszla na studniowke sama. mam wrazenie ze nie jest taka szczesliwa jak to mowila mi spotykajac sie ze mna po rozstaniu. chcialbym jakos do niej trafic ale pojecia nie mam jak. Naprawde zaluje tego co sie stalo jesli kogos zainteresuje moja historia opisze co dzialo sie w dniu gdy wszystko sie zaczelo psuc bo to bylo pasmo nieporozumien i niedomowien. Zrozumialem swoj blad probowalem go naprawic przeprosilem nawet mi wybaczyla ale nie chciala byc ze mna. Oddalamy sie od siebie i chce zapobiec takiemu losu wydarzen ze na dobre sie odwrocimy od siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ksiądz uczący religii
Nie czytam za dużo życzę zdrówka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jhgjhjbgh
te kolczyki to był tylko pretekst tak mi się coś wydaje, musiało już wcześniej psuć się między wami i to zdarzenie tylko wywołało to co musiało wcześniej czy później nastąpić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×