Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zawieja und beznadzieja

Po 5 latach koniec związku i wlaściwie nie wiem dlaczego

Polecane posty

zrobisz niunia jak uwazasz napisalem ci co powinna w tej sytuacji zrobic dojrzala kobieta - powiedziec - kocham cie i przykro mi, ze podjales taka decyzje, zegnaj jesli bedziesz dociekac, przekonywac, ze jest super, ze to tylko drobne klotnie, jak jeszcze zaczniesz brac wine na siebie, to przy nastepnej klotni koles ci wypali - a widzisz?! o tym wlasnie mowilem! i bedziesz miala jeszcze gorzej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w klopocie jestem;((
nie czytalam tych wszsytkich waszych wypowiedzi , ale doradze tak facet potrzebuje czasem czasu zeby zrozumiec wszystko, daj mu czasu .Jak odszedl, przemysli i wroci, jak kocha wroci, a jak nie to pownnas sie cieszyc ze teraz to sie stalo a nie pozniej, a nie np jakby byly by te dzieci w przyszlosci, te sowa powiedzial zapewne w zlosci takie moje zdanie u mnie bylo poobnie..az wkoncu zrozumialam ze im bardziej gonisz "kroliczka" tym bardziej on ucieka A nie o to chodzi przecierz w zyciu i w zwiazku, poprostu daj mu czas, a moze sama zrozumiesz od czego klotnie powstawaly i zrobisz w sobie rachunek sumienia, ze tez cos zle robilas i mozesz to zmienic w sobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zawsze szczery - masz rację.. czasem jak czytałam tutaj zrozpaczone dziewczyny, to dziwiłam się jak można być aż tak zdesperowanym, mimo, że kocha się.. ale widać było, że ta 2 osoba olewa.. ale to jest jednak tak, że jeśli jest się w takiej sytuacji nie potrafi się na to spojrzeć z boku (przynajmniej ja nie potrafiłam) i powiedzieć sobie "Boże, co za idiotka, koleś odszedł a ona się płaszczy przed nim".. chociaż akurat jestem przekonana, że nawet jeśli keidyś zrozumie, że to może była pomyłka że konczył ten zwiazek to nie odezwie sie.. taki już jest.. i to najbardziej boli:/ (tak, wiem po cichu licze, że mu się odwidzi).. w klopocie jestem;(( - dzięki za odzew..:) tak jak wspomnialam on nawet jeśli zda sobie sprawę, że ewentualnie jest mu źle beze mnie, to się nie odezwie.. taki typ.. to z 'króliczkiem' jest fakt.. eh..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mnie się wydaje, że nie ma odwagi Ci powiedziec, że przestał kochac, wierz mi, jak ktoś kogoś KOCHA nie odchodzi, a kłótnie mogą bardzo szybko miłość zniszczyć, wiem coś o tym.Aczkolwiek w tej sytuacji to była wyłącznie wymówka, skoro piszesz, że się nie kłóciliście często

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie próbuj go nakłonić do powrotu, zamilcz najlepiej, nie warto, skoro nie chce być z Tobą z własnej woli, ponizysz się płaszczeniem. odpuść

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w klopocie jestem;((
nawet jak boi sie powiedziec ze przestal kochac, to ja w takiej sytuacji bym sobie pomyslala...ze nawet na szczerosc nie zasuguje...co za typ a po drugie...mowi ci przestan sie odzywac..jak bedzie pisac, nie odpisuj, totalna olewka, ja gonilam za facetem az zdalam sobie sprawe, ze o nie!! tak nie bedzie, i skonczylo sie 3 miesiace ostatnio nie bylam z facetem , pisal do mnie i przepraszal, a ja trzymalam na wodzy, a jak sie dobrze z tym czulam ze sie stara... czasami trzeba byc taka wlasnie wypieta na wszystko powiedz sobie...o ne!! nie zasuguje na to- chiales to odeszles- moze czeka tam na mnie ktos-a mlosc?? zapytaj gdzie ona jest skoro tak sie stalo i prosze...nie odzywaj sie do niego, on wtedy zacznie, zobaczysz, jestem pewna, bo sobie pomysli, okurde! ona ma mnie gdzies a faceci to lowcy, oni lubia wbre wszystkiemu zabiegac, i mowie ci nieodzywaj sie 2 tyg nawet wiecej i zobaczysz sam przyjdzie jestem z facetem 8 lat nauczylam sie juz uwierz, jacy oni sa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozmawialiśmy wczoraj (właściwie dzisiaj) do 4:30.. tyle, że po prostu opowiadaliśmy sobie historie.. on biedny na 7 do pracy.. aż mi się go szkoda zrobiło, ale tak sie zagadaliśmy, że nawet na zegar nie patrzyliśmy.. no i stwierdzil, że musi jeszcze raz pomyśleć o nas.. póki co więcej nic nie wiem.. ale też jestem wpół przytomna:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
naiwna jestem, tak..? ale cholernie mi zależy.. wiem, ze jestem przykładem tych "bab" co to tylko partner zadzwoni z przeprosinami i lecą za nim.. kurczę z 1 strony nie chcę, żeby tak było.. ale z drugiej ciezko bedzie żyć mi bez niego.. tyle planów, marzeń.. tyle rzeczy mi o nim przypomina..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zadzwoni i powie ze przymyslal i da niuni jeszcze jedna szanse A ona da mu bukiet roz:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rozchyli platki A tam malutki dzidzius i zyli dlugo i szczesliwie. Oczywiscie, dopoki wstretna ropucha sie nie pojawila:) , ale to juz inna chistoria:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tanxxxxx
cześć, ja mam podobnie, 5lat i nic....facet ani sie nie oświadczył, ani nie chce słyszec o ślubie,ja niestety nie mogę tak siew ygłupiac, oboje jesteśmy po 30tce on ma 5 lat wiecej...i nic...jakby co to mówi o rozstaniu.pomocy! co to ma znaczyc? ile mozna czekac na ruch? on sie tylko wyglupia, nic wiecej. owszem powazny jest w niektorych tematach, nie jakis tam dzieciak, ale po co razem te lata? po co nam to bylo skoro nic nie ma....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Seta
Ja jestem w takiej samej sytuacji,jestem a właściwie byłam z facetem 5 lat,było nam razem dobrze,to fakt kłóciliśmy sie czasem ale zawsze godziliśmy sie i była bajka.Ostatnio zerwał ze mną bo jak twierdzi nie wyobraża sobie naszego wspólnego życia.W maju 2012 miałbyć nasz ślub :( Nie potrafię się ogarnąć bo bardzo go kocham

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×