Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość wertymslda

ucieczka

Polecane posty

Gość wertymslda

moj problem: zwiazalam sie z alkoholikiem i damskim bokserem. Oczywiscie o tych 2 cechach nie wiedzialam, ujawnily sie w ciagu ostatnich 3 miesiecy. Mieszkamy razem od 2 lat, wczesniej nie wiem, ukrywal sie czy co, w kazdym razie ja, DDA problemu nie widzialam. Niestety widze od 3 miesiecy i widze,z e szans na poprawe nie ma a ja nie zmarnuje sobie zycia jak moja mama, ktora zaczela z ojcem pic i teraz ma psychoze alkoholowa a ojciec chla dalej mimo padaczki i wielu nieszczesc. Podjelam decyzje o odejsciu ale mam problem: z tej milosci (glupoty) zadluzylam sie na maksa. Na wspolne zycie bo ciagle brakowalo itd. Wiem,z e on oleje pomaganie mnie, nie, ze nie chce, tylko, ze jego kasa bedzie szla na przelew i ewentualne oplacenie jakiejs nory. Zeby zaplacic raty musialabym byc bezdomna i nic nie jesc. Wymyslilam, ze nie bede placic rat 2 miesiace, potem pojade zagranice (majac nagrana prace) i bede regularnie placic wszystko. Rozmowy z bankami nic nie dadza, nie chcca isc na ugody, mam juz zaleglosci bo jak glupia wierzylam,z e on sie opamieta i mi pomoze. Szukalam dodatkowej pracy, niestety, nie ma na nia szans. Co myslicie o tym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wertymslda
up?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wertymslda
up....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gytreda
nikt nic nie powie? on znow lezy zalany i spi po awanturze, to jego piaty dzien ciagu....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wertymslda
czy moze ktos pogadac...? prosze Was, siadam psychicznie....po kolejnej awanturze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do studentow i studentek
o wyjzdzie za granice? w ciemno??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wertymslda
nie chce jechac w ciemno, szukam pracy teraz, moge wyjechac od marca/kwietnia....napisalam do wszytskich znajomych, ktorzy moga pomoc....nie wiem, ja juz tyle walczylam, ze juz nie mam sil, to moja ostatnia szansa, zeby sie odbic bo mam mysli samobojcze, ja po prostu juz nie mam sil zyc. I do tego ciagle mysle, ze moze inna kobieta go zmieni i nie bedzie jej wyzywal, bil, pil...to boli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uniwersalne motto czy nie
no to wyjedz za dala od tego wszystkiego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wertymslda
no wlasnie chce, nie wiem, tak sie chyba czuje zwierze, ze jak sie boi to chce uciekac przed siebie, byle daleko...czuje sie rozbita w srodku. Jednoczesnie go nienawidze za wszystkie krzywdy ale jak pomysle, ze bedzie mial inna to czuje bol. Jak pomysle, ze on mnie nienawidzi i moze naprawde ejstem taka zla to czuje bol. A najgorsze, ze czasem mysle,z e po prostu jestem tak beznadziejna, ze tylko takie "cos" moglam miec...kocham go na pewno jeszcze i jestem wspoluzalezniona, wiem o tym. A najgorsze, ze juz nie mam sily walczyc, po prostu mam wrazenie, ze i tak sie nie uda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×