Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Daisy89

to juz koniec?

Polecane posty

Witam od 1,5 miesiaca jestem mezatką. Nie mieszkamy razem, widujemy sie 2-3 razy w tygodniu, nie dzwonimy do siebie, nie wychodzimy nigdzie razem. Maz mieszka z rodzicami ja studiuje i tez mieszkam z rodzicami. Nie mamy dzieci i nie jestem w ciazy. Nie uklada sie. Nie moge na niego liczyc, nigdy go nie ma kiedy go potrzebuje. Utrzymują mnie moi rodzice, on nie daje mi nawet zlotówki. Ciagle sie klocimy wiec rozmowy ograniczamy do minimum albo wogole nie rozmawiamy. Wyszlam za mąz bo myslalam ze to cos zmieni, ze bedzie lepiej ale nie jest. Czy powinnam wziac rozwod? A moze tylko sepracja? moze warto to ratowac? Chcialam isc na terapia malżenska ale on nie chce o tym slyszec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Adi-P
powinnaś się palnąć w łep

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość blowwww
ale dlaczego rodzice Cię utrzymują ? Nie mieszkacie razem a On ma Cię utrzymywać z tytułu Jego żony?No zwariowałaś chyba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zuzanaaaa
naprawdę myslalas, ze małżenstwo zmienia ludzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lidiaaa
wyszłaś za mąż po to by z toba był?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość @ Pendrive
nie wiem czy dorosłaś do roli mężatki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vkbjafvbfgmxzvnbjdfgfb
to po jaki chuj sie chajtałaś??takie rzeczy trzeba przemysleć!!hajta się jak postawi sie dom lub ma sie jakieś mieszkanie a nie kur wa słomiane wdowce teraz z was hahah żałosne to jest!!myśl dziewczyno po to bóg dał ci mózg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×