Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość słońce 23......

zerwal po 5 latach, a teraz jakby nigdy nic chce umowic się do kina :/

Polecane posty

Gość słońce 23......

sam chcial zakonczyc ten zwiazek, ja przebrnelam przez to, zacisnelam zzeby i staram sie wyjsc na prosta, a teraz on po kilku tygodniach ot tak po prostu proponuje mi wyjscie do kina.... o co chodzi bo sie gubie??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elmer fudd
a może żałuje i brakuje mu tego co stracił i w próbuje to naprawić na zasadzie "wybadania terenu", a wspólny wypad do kina to poniekąd świetny pretekst... tak bym to widział :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wygląda to tak, jakby facet chciał się znów zbliżyć do Ciebie. Może mu Ciebie brakuje, zaczął tęsknić, prawdopodobnie żałuje tego rozstania i chciałby znów z tobą być. A Ty Słońce 23 co o tym myślisz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość słońce 23......
sam zerwal, to byla jego decyzja, powiedzial,ze nie wyobraza sobie nas razem za pare lat, ze nigdy nie bedziemy potrafili zyc ze soba... oprocz tego pare innych slow, ktore nie byly zbyt mile, potraktowal mnie jakbysmy byli pare miesiecy a nie pare lat, a teraz raptem chce sie umowic...on nie chce wrocic, tego jestem pewna.. kiedys zapoponowal mi "przyjazn"... moze chce poprawic stosunki, tylko po co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izka kluska
Znam taki przypadek: Koleżanka miała chłopaka i tez to on zakończył związek, później zapraszał ja na piwo, do kina, przyjeżdżał do niej i tak w kolko. Ona myślała, ze on chce wrócić a on już z inna się spotykał a ze swoja byłą chciał się kumplować :-) także to nie zawsze znaczy, ze chce wrócić. uważaj na siebie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo dobrze
pewnie ma wyrzuty sumienia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość słońce 23......
dlaczego rujnuje mi to, co udalo mi sie odbudowac... ulozenie sobie zycia po takim zwiazku nie jest latwe i w momencie gdy najgorsze jest juz prawie za mna, on o sobie przypomina.. po co? przeciez nie istnieje przyjazn po zwiazku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość słońce 23......
Iza mysle, ze w moim przypadku jest podobnie... tylko po co mu kontynuowanie znajomosci ze mna.. ma wyrzuty sumienia i chce teraz je zalagodzic...? chyba tak :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jesli chodzi mu
o przyjazn to tez uwazam, że to kompletnie bez sensu. ja bym nie dala rady, tym bardziej na pewno jeszcze go kochasz, bo nie sądze, że da sie przestac kochac dzien po dniu. a jesli faktycznie chce wrocic, dalabyś szanse czy zamknelas definitywnie ten etap?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość słońce 23......
zapominalska najgorsze jest to,ze ciagnie mnie do spotkania.... mamm nadzieje, ze chociaz pogadamy o tymm na spokojnie i rozstaniemy sie w dobrym stosunkach a nie tak jak teraz... tylko zastanawiam sie, czy jest mi to potrzebne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izka kluska
Slońce mogę się tylko domyślać o co chodzi takim facetom, ale moim zdaniem chcą uspokoić swoje sumienie bo wiedzą, ze źle zrobili... to już od Ciebie zależy czy mu na to pozwolisz... ona akurat pozwoliła mu na to kumplowanie i długo babrała się w uczuciach do Niego przez to :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale to spotkanie namąci Ci w głowie. Chcesz wrócić do punktu wyjścia? Bo jeśli on chciałby wrócić, i Ty również, to ok, ale jeśli on chce tzw. przyjaźni, a Ty nadal coś czujesz do niego, to obawiam się, że będzie Cie to bolało, a jesteś już na dobrej drodze do tego, by wrócić do siebie po rozstaniu. Rozumiem, że Cię ciągnie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość izka kluska
Jeśli Cie zranił to nie daj mu szansy na uspokojenie sumienia, może to Ci da satysfakcje i łatwiej Ci będzie ruszyć do przodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to ciekawe
Słońce mój związek trwał 3 lata,ale działo się potem tak jak w Twoim przypadku.Tylko to do nieczego dobrego nie prowadziło,lądowaliśmy w łóżku,czułe słowa,wyznania,bo ciągnęło nas do siebie,ale niegdy nie zeszliśmy się ponownie,cierpiałam jeszcze bardziej i to było bez sensu.W końcu zerwałam kontakty zupełnie,żeby móc zacząć sobie z tym radzić i się udało. Mamy relacje ok,kontakt może 3 razy w roku i się szanujemy-więcej mi nie trzeba. Możesz iśc na spotkanie żeby przekonać się o co mu chodzi-ale nie daj grać swoimi uczuciami,jeśli jest wart to walcz,jeśli nie to starajcie się rozstać w zgodzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość słońce 23......
narazie nie ma mowy o powroie, za duzo klamst, przykrych slow... niektorych rzeczy nie potrafie zapomie, chociaz faktycznie kocham go nadal... ale teraz ucze sie nad tym panowac... i w koncu czuje, ze odzyskuje kontrole nad swoim zyciem,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w takim razie chyba
bym mu odmówiła. chociaż rozumiem Cie, że Cie ciągnie. trzymaj sie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość słońce 23......
dziekuje wam bardzo... trudne jest to wszystko, czlowiek mysli ze juz wychodzi na prostą, a tak naprawde uczuc nie da sie oszukac... nie widzialam go od momentu rozstania i korci mnie by go zobaczyc i przekonac sie jakie są jego intencje, ale zdaje sobie sprawe tez z tego ze wszystko moze wrocic ze zdwojona sila... musze sie nad tym gleboko zastanowic... zwlaszcza, ze zchowywal sie tak jakby mial rozdwojenie jazni,,, raz byl mily i uprzejmy, pozniej chamski i wulgarny.. nie wiem co go tak zmienilo i dlatego chyba najbardziej boje sie tego spotkania, bo nie wiem "ktora jego osobowosc" pokaze sie tym razem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo dobrze
" ma wyrzuty sumienia i chce teraz je zalagodzic...? " nieh wezmie na klate to co zrobił i nie rujnuje ci zycia. Niech sam nosi to w sobie a nie oddaje tobie. Ty masz juz nowe zycie. On zwalił ma wurzuty sumienia i niech sobie sam z nimi teraz radzi. To jest dorosły facet. Powinien wiedziec jakie sa tego konsekwencje, moze najwyzszy czas je poniesc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość słońce 23......
niby dorosly facet, ale jak kiedys mu o tym przypominalam to odpowiadal "przeciez ja mam dopiero 24 lata" - maly chlopiec :/ no ale starczy tego matkowania, przymykania oka na wszystko co zrobil i co mowil... uporalam sie z tym, jestem z siebie dumna i zadowolona, ze nie zamknelam sie w sobie, tylko odbudowalam stare znajomosci i wychodze do ludzi... tylko to mnie uratowalo... pomimo uczucia, zaczynam walczyc o siebie, o swoje dobro, szczescie i przyszlosc, w ktorej nie ma juz miejsca dla niego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo dobrze
ty juz poniosłas konsekwencje bycia z nim (płacz , smutek po rozstaniu) . Niech teraz on je poniesie a nie probuje sobie jakos je egoistycznie złagodzic rujnujac ci zycie. Czy on kurwa slepy jest ze to cie rani? nie powinien pojawiac sie w twoim zyciu i szukac wybaczenia. powinien wiedziec ze po czyms takim powrotów nie ma. on jesli szanuje twoje uczucia i twoje zycie i nie jest egoista który pragnie sie wybielic powinien wiedziec aby sie nie pozkaywac w twoim zyciu i czekac az ty sie do niego odezwiesz kiedy pokonasz w sobie zal i smutek. On tego nie robi i włazi znowu z brutnymi butami na fany czysciutki dywanik który sobie umosciłaś. zlej go z góry i wogole nie odzywaj sie do niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość słońce 23......
kurcze wlasnie napisalam, ze nie ma juz miejsca da niego i chyba naprawde tak czuje :) to musi byc przelom :D hehe :) trzymajcie sie kochane, ja juz wiem o robic :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podpowiadacz kafe
głupie te kobiety jak but....i nic sie nie zmieni...:( umawiaj sie, idz do kina a potem do wyra...co za porażka...:( współczuję ciału bo mózgu i tak nie ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo dobrze
a najlepiej powiedz mu by sobie chuja wsadził w dupe i popchnoł palce! oooo...tak mysle o takich scierwach. nienawidze takich ludzi. Egoisci na maksa. Niech bierze wkoncu odpowiedzialnosc za swoje czyny kurwa dzieciuch zasrany. Won do piaskownicy :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ciekawe czy coś odpisze
buziaki dla Ciebie Słońce - dzielna dziewczynka z Ciebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo dobrze
uffff alem sie unisła :P hihihihh ... no ogolnie nie ma co gra nie warta swieczki :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość słońce 23......
podpowiadacz - nie glupie tyko emocjonalne i uczuciowe, a madre bo podejmujace rozsadne decyzje, nawet jesli serce mowi inaczej do wszystkich pozostalych dziewzynnek - pomimo uczucia i checi spotkania wiem, ze on nie zasluzyl na to i nie dam mu tej chwili rozkoszy spotykając sie z nim tylko po to, by mogl w koncu spac spokojnie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Justynusienieczka
A moje zdanie jest takie, skoro z Tobą zerwał po takim czasie to musiał miec jakis konkretny powód bo od tak sie nie zostawia, napewno inna dziewczyna albo jakis problem... a teraz kiedy albo laska go nie chce albo zobaczyl ze bez ciebie mu zle chce powrotu, ale nie mozna sobie uczuc ludzi od tak odstawiac na bok a pozniej do nich wracac i traktowac przedmiotowo, znam to skądś zostalam tak samo potraktowana, moj byly znalazl sobie nowa laske po 5 latach a pozniej do mnie wydzwanial w tajemnicy przed nia jak sie klocili ze chce miec ze mna kontakt i na mnie liczyc pfff... chyba go cos popierd...olilo w glowe.. od razu sie odcielam zrypalam i kazalam sie odpier...dolic. Nie bedzie nikt moich nerwow szargal i zycia mi zartowal. Tobie tez to radze bo skoro ktos raz tak sie zachowal to nie licz ze pozniej bedzie inaczej jak wrocicie ... ktos pomysli ze jestem poje..bana ze pisze takie rzeczy i zle dziewczyne nastawiam. Ale zdazylam juz poznac troche zycia i wiem jak to pozniej wyglada... nie daj sie nabrac bo bedziesz podwojnie cierpiala a teraz powoli dochodzisz do siebie..!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×