Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nie bede rodzic

Może jestem jeszcze młoda i głupia ale wytłumaczcie mi...

Polecane posty

nie bede rodzic mialam na mysli co jest cudownego w rodzeniu a nie w samych dzieciach :D w rodzeniu DLA MNIE nic przyjemnego, drugie dziecko najchętniej bym już gotowe ze szpitala odebrała ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to se zaadoptuj
i po problemie :classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dupeczka z okieneczka
Hehe ja też tak miałam. nawet gorzej, czasem w najgorszych koszmarach z których budziałam się z krzykiem były sny że jestem w ciąży (żeby było jasne, nie uprawiałam sexu a sny dotyczyły tylko bólu właśnie) i pamiętam że było to straszne bo to sytuacja bez wyjścia, usunąć ból a urodzić też i tak źle i tak niedobrze (oczywiście zostawię tu temat moralności, bo za długo by pisać -trochę z tym usunięciem wyszło strasznie ale oczywiście była cała otoczka o której tu nie zanudzam). Co więcej kiedy zaszłam w ciążę, pierwszą myślą był powrót do tego koszmaru... Od początku nawiedzały mnie straszne wizje i strach. Czytałam mnóstwo opiwieści o porodach, ale wybierałam tylko te optymistyczne żeby podnieść się na duchu. Z czasem jednak byłam bardziej spokojna i jak się zaczęło to normalnie jakbym była na jakiś środkach uspokajających...normalnie pełen luzik (oczywiście strasznie to wspominam, bo mnie okrutnie męczyli i długo, ale dałam radę)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frtpilne imie dla córki f
jestescie poyebane baby i nie umiecie dziewczynie racjonalnie odpowiedzieć tępe łożyska :o :O poród nic strasnego i nic przyjemnego . ot i co. nie jest to fajne ale przecież nie wysram bachora

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Trzeba być mocno zaawansowaną masochistką, żeby czerpać z bóli porodowych przyjemność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorko
no faktycznie mysle ze w rodzeniu nie ma nic cudownego ale w posiadaniu dzieci juz tak. po prostu musisz dorosnąć i tyle. a jezeli nadal wizja porodu bedzie dla ciebie straszniejsz niz chec posiadania dziecka to zrobisz sobie cesarke i tyle. a tych sfrusrowanych młodych mamusiek to nie słuchaj. pewnie wpadły i teraz zal im tyłki ściska ze nie umiały sie zabezpieczyc i poczekac jeszcze z macierzyństwm pare latek. moje drogie - w wieku lat 20, 23, 25 to sie studiuje, uczy, umawia na randki, chodzi na dyskoteki, wyjezdza na wymainy itp. potem warto troche popracowac a dopiero potem decydowac sie macierzyństwo - świadomie. wtedy nie ma tych wszystkich frustracji, lucia jadem itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie bede rodzic
ja nie mowie ze zadnych dzieci, tylko porod mnie skutrecznie do tego zniecheca :P mozliwe ze to sie zmieni, ale powaznie, na sama mysl jest mi slabo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wiosna lato jesień zima
to sobie znajdź matkę zastępczą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale we tu niektore jestescie
tak wulgarne, uzywacie tak rdynarnego jezyka, ze ja sie zastanawiam jakism cudem wy macie dzieci i nikt sie nie zainteresowal taka patologia jak wy. Normalnie zenada...MATKI kurcze...:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 521
Może jestes młoda, ale nie znaczy wcale że głupia, jeśli się zastanawiasz nad takimi rzeczami. Spoko. Mnie tez to przerazalo i mysle ze to przychodzi z wiekiem - ta gotowosc na te zdarzenia. Jest czas kiedy mloda dziewczyna dojrzewa do roli kobiety, ceni sobie bardzo jej atrybuty czyli: piękny, atrakcyjny wygląd, jakieś nastoletnie i poźniejsze szaleństwa, znajduje sie wtedy w roli dziewczyny / kobiety, lubi uwodzic i pewnym przerazeniem napawa ją fakt, ze moglaby te swoje atrakcyjne atrybuty tak zdemolowac ciążą, porodem, połogiem itd.. Ale wierz mi, kiedys juz przestanie Cię to tak kręcić - przestaniesz juz tak czesto poprawiac makijaz, sprawdzac na wiekszosci facetow swoją atrakcyjność - poczujesz sie pewnie i swiadoma swojej wartosci bez wzgledu na to jak wygladasz. Ja kiedys nie wyszlam z domu, jak nie mialam doskonale dobranych dodatkow, wymodelowanych wlosów i ladnego makijazu. A pozniej juz nie mialo to dla mie takiego ogromnego znaczenia, bo inne wartosci zaczynają miec znaczenie. Pozzniej jest fajniej - zobaczysz. Moze spotkasz takie faceta, czego Ci zycze, z ktorym spełnisz sie jako kobieta i ktory bedzie Cie uwielbial nie tylko za koronkowe majteczki na wyćwiczonym, opalonym i zgrabniutkim tyłeczku, ale tez za to jaką jesteś kobietą, jak na siebie działacie intelektualnie i co potraficie razem zdziałać. Bedziesz nadal dbac o siebie i martwic sie o swoje cialo, ale bedzie 100 innych wazniejszych rzeczy niz wlosy ulozone prostownicą i dobry makijaż. I moze jak juz minie czas ze spełnisz się też w roli partnerki w związku, przyjdzie moment, ze zechcesz spełnić się też jako MATKA. Dać życie, urodzić, przekazać swojemu dziecku wszystkie ważne rzeczy, które Ty poznałaś w życiu i stworzyc z tym swoim fajnym facetem rodzinę z małym szkrabkiem, wokół którego kręcic się bedzie wasze życie :) I wtedy nie straszne Ci juz beda zadna krew ani ból, naprawde bedzie to mialo marginalne znaczenie. Chociaz powiem Ci zwe poród to jest ogromny szok dla kobiety, takiego zdarzenia z fizycznoscią, naturą nie da Ci nic - zadne inne doswiadczenie. Dużo by mówić Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie bede rodzic a cesarka? już innej drogi nie widze ;) autorko - dlatego urodziłam młodego w wieku 28 lat :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dddddddd
zreszta nad czym tu sie rozwodzic i tak pewnie wpadnie jak wieksza czesc spoleczenstwa. tak czy owak bedzie musiala urodzic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mylisz się....
mam 23lata i 16miesięczną----> Widocznie znasz niewielu mężczyzn skoro twierdzisz, że większość facetów chce mieć dziecko. Ja znam wielu mężczyzn, którzy od lat deklarują, że nie chcą mieć dzieci, bo np. boją się wyzwania finansowego, chorób dziecka, oddalenia żony na rzecz dziecka itp. Znam też wielu facetów, którym dzieci były obojętne, ale je mają, bo np. wpadli, albo żona zaszła w ciążę bez ich zgody po odstawieniu antykoncepcji. Mój mąż również jest anty dziecko. Nie wiem czy kiedyś zmieni zdanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość akjjjjj
co się boisz, poczytaj tutaj na forum, rodzą dziecko za dzieckiem , po 3-6 dzieci i jeszcze im malo. Także kobiety to wytrzymałe istoty, one tak udają, a najbardziej te lalunie. Znam taką co ą, e a ma już 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie musisz przeciez rodzic
zawsze mozesz miec cesarke:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja pierdolęęęęę
a Wy to faktycznie jesteście głupie...po co odpowiadć na taki beznadziejny temat...nie karmić trola!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co sie dziwiszzzz
jak beznadziejny temat, też uważam, że jak można rodzić po kilkoro i mieć zoraną cipę w szerz i w poprzek przez pęknięci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziewczynko, jak Ci się
rodzenie nie podoba, to spadaj na inne forum. Nam tu się to cholernie podoba, uwielbiamy wypadające macice, pępowiny i nacinanie krocza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vori
Jak nie będą rodzić to kto będzie pracował na waszą emeryturę - hahahaha gratuluje podejscia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
e tam ja nie wiem o czym autorka pisze u mnie krwi nie bylo, tzn do samego konca nic ze mnie oprocz wod nie lecialo jak urodzilam to zadnej krwi tryskajacej nie widzialam, moja koszula czyta, dziecko tylko w krwi troche bylo i tej mazi-nic nadzwyczajnego ;) cieta nie bylam, szwow nie mialam, po porodzie wygladalam na dole jak przed ciaza, dalej uzywam tych samych tamponow- mini macica wypadajaca-a aco to jest :P - serio zadna moja znajoma ktora rodzila niczego takiego nie miala ogolnie moglabym rodzic jeszcze raz :) wole to niz leczenie zeba- uwazam ze to gorszy bol niz urodzic dziecko -takie jest moje zdanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie dzieciątko ale bachor
dla mnie to też trzeba mieć coś z głową żeby dac sobie wkładać ręce do cipska, dac sobie zrobić wiadro między nogami, kleszcze, nietrzymanie moczu, problemy z odbytem .ENJOY! trzeba być naprawde desperatką. Tylko CC, nie biorę innej opcji niż cesarka w prywatnej klinice.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
faktycznie masz wyobrażenie o porodzie. Ja tam wiadra między nogami nie mam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kiciorek-ek
ja wiem, czy poród to coś tak strasznego...Ja rodziłam ze znieczuleniem i całkiem miło wspominam :) To już ten cały połóg sto razy gorszy, ale do przeżycia. Macica mi nie wypada, wiadra nie mam- za to mam coś o czym nie wiedziałam, że istnieje- miłość jakiej w życiu nie poczujesz nie zostając matką. To taki rodzaj miłości, którego nie da się opisac. Ja też wzdrygałam się na samą myśl o porodzie- a jak już się zaczął byłam nienaturalnie spokojna. Po prostu w trakcie dochodzą do głosu hormony i tyle. Ale bez znieczulenia bym nie poszła :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nataliaaaaaaaaaaaa
masakra- dziewczyna normalnie spytała a wy jak głupie zarzucilyście ją epitetami. To normalne że boi się porodu itp kazda się boi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nacinanie krocza, masakry porodowe i pologowe, zle traktowanie, BOL, brak znieczulenia na to wszystko jedno rozwiazanie; nie rodz w Polsce (oczywiscie czasem i za granica znajdzie sie konowal ale jest to baaardzo maly procent w porownaniu z tym co sie dzieje w PL). Albo idz do prywatnego szpitala. Ja wogole z dosiwadczenia nie wiem o czym autorka pisze, jakie bole, jaka krew i masakra:-D porod owszem bolal ale nie az tak jak sie spodziewalam. Polozna super sie mna zajela, byla na kazde zawolanie, robila wszystko tak jak ja chcialam, czekala na moment kiedy poprosze i bede gotowa fizycznie (rozwarcie) na znieczulenie. Znieczulenie nie wzielam...bo bylo juz za pozno:-D nacinana nie bylam (w normalnych krajach tego nie robia dopoki nie ma zagrozenia ze kobieta baaardzo popeka).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×