Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Olaa.

co zrobic z facetem z ktorym jestem w ciazy ale nie chce juz z nim byc?

Polecane posty

Gość rysio w agencji towarzyskiej
to wez nie odchodz bo juz nudzisz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IMO13256
Grubasku, a nie łatwiej byłoby pomysleć zawczasu i nie dawać dupy bez zabezpieczeń? Wiem - czysta abstrakcja i Carpe Diem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Musisz mieć dużo pieniędzy mając dziecko... jak chcesz pracować musisz coś z nim robić..Nie wiem czy znajdziesz nianię za 1000zł (zależy skąd jesteś u mnie 1500 średnia) plus inne nieprzewidziane i przewidziane dodatki...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IMO13256
O ja pierdolę! Olaa zna przyszłość! Teraz już wiemy kim jest ta kurwa Tarocistka z Allegro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
IMO- a czy ona pisała że się nie zabezpieczała?? nie wiesz że żadne zabezpieczenie nie daje 100% pewności że nie zajdziesz w ciąże?? Lepiej żeby odeszła od niego niż dziecko widziało parę sfrustrowanych rodziców którzy są ze sobą tylko ze względu na dziecko....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
IMO ale po co to roztrząsać, dziecka nie da się cofnąć, za to można uniknąć kolejnego błędu (oczywiście nie myślę o dziecku jako błędzie, bardziej o to kto jest ojcem) czyli związku bez przyszłości i co gorsza ślubu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dam sobie rade bez niego, tylko jak od niego odejsc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IMO13256
Tak bo zabezpieczenie polega tylko na tabletkach. Słyszałaś kiedyś o kondomach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak słyszałam o kondomach i mój brat uważa swoją pierwszą córkę za cud... dlaczego? ona brała tabletki on miał prezerwatywę... i na świat przyszła moja bratanica...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IMO13256
Czy Wy siebie słyszycie? Przypomne, ze autorka nadal go kocha, ale WIE, ŻE W PRZYSZŁOŚCI nie to wyjdzie. Pieprzone medium decyduje o życiu nienarodzonego dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IMO13256
Ercia, muahahaha. Już nie będe wnikał w szczegóły. Ale te "cuda" często się zdarzają ostatnio... :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
IMO- a czy ty czytasz ze zrozumieniem? "jego matka zawsze sie do wszystkiego wtraca i to sie nie zmieni, ja jej nic nie moge powiedziec i on tez jej nic nie powie, dla niego wazniejsze beda inne rzeczy niz ja i dziecko" chyba ma podstawy i to spore żeby wysnuć takie wnioski Ola- jak od niego odejść- powiedz co czujesz co myślisz co sądzisz ale przede wszystkim powiedz mu prawdę. Nie ukrywaj czyje to dziecko....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
IMO nie wnikam w częstotliwość takich "cudów" jeśli ktoś decyduje się na współżycie musi się liczyć z ewentualną wpadką- takie moje zdanie... Jeśli już się wpadnie to przykro mi ale wtedy trzeba się kierować dobrem dziecka a nie swoim, i wierz mi czasem dziecko wychowywane tylko przez matkę z ojcem z doskoku jest o wiele szczęśliwsze niż te mające obojga rodziców pod jednym dachem....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IMO13256
Ercia, to Ty przeczytaj jeszcze raz. Pomogę Ci: "MATKA" oraz "DLA NIEGO BĘDĄ (czas przyszły)" sa tu słowami kluczami. Skoro taka z niej super yntelygentyna dziewczyna to czemu nie skorzystała z daru jasnowidzenia ZANIM zaszła w ciąże?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ercia przeczytaj sobie na poprzedniej stronie jakie ten imo ma bogate slownictwo ;/ nie ma co z takim dyskutowac nawet, a ja sobie to jeszcze wszystko przemysle na spokojnie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IMO13256
@Olaa. "ercia przeczytaj sobie na poprzedniej stronie jakie ten imo ma bogate slownictwo ;/ nie ma co z takim dyskutowac nawet, a ja sobie to jeszcze wszystko przemysle na spokojnie.." "Czesć, jestem zbyt głupia, aby odpowiedzieć z sensem i podjąć logiczną decyzję, dlatego zignoruję tych, którzy się ze mną nie zgadzają."

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Skylor Tyler
Ola powiedz mu ze nie mozesz z nim byc bo na Ciebie nie zasluguje. Ze Twoje uczucie sie wypalilo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
IMO- to nie tak że ja jej bronie, jak będzie chciała to i tak od niego odejdzie i nic jej zdania nie zmieni, ja po prostu nie chcę żeby posłuchała koleżanek i żeby nie okłamała ojca dziecka że to nie jego dziecko. Bo ona już postanowiła że odejdzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hhbnjk
hmm... autorko trudna sprawa... może spróbuj dać mu jeszcze jedną szansę? ślubu brać nie musicie, a być może zmienisz zdanie na jego temat? Może będzie wspaniałym ojcem i partnerem? Porozmawiaj z nim szczerze na temat jego mamy? Ja też swego czasu miałam dosyć przyszłej teściowej, miałam konwulsje jak tylko usłyszałam "mama" Ale olałam to i jakoś się poukładało. Wcale nie biorę pod uwagę tego, co ona sobie tam gdera A ile masz lat ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
imo to ty jestes glupi, moze wybierz sie do lekarza nie na forum

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hhbnjk
poza tym mówisz że jeszcze go kochasz :) więc o co chodzi? Może zostawisz go teraz, a za jakiś czas stwierdzisz że straciłaś coś cennego? Weź to też pod uwagę. Będziecie mieć dziecko, choćby dla niego warto spróbować. Moja znajoma ma dziecko które urodziła w wieku 19 lat, ślubu nie wzięli, bo ona nie była jeszcze gotowa. Za jakiś czas się rozstali, bo on był nieodpowiedzialny, ale znowu widuję ich razem :) A co do tej nieodpowiedzialności to też jest wymówka :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IMO13256
Ercia, mi tylko chodzi o to, że ona już z góry zakłada najgorsze, nie dając żadnej szansy swojemu dziecku na normalną rodzinę. Dla czego? Bo MATKI swojego fagasa się boi... Autorkę rozjebałby tramwaj na moich oczach i nawet bym nie mrugnął, bardziej szokuje mnie jej głupota i niezwykle lekkie podejście do dziecka. Kłania sie słowo - patologia. Jest tylko nadzieja, że to strach i burza hormonów, robi z niej teraz kretynkę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IMO13256
Ola? Masz coś sensownego do dodania na mój temat, czy tylko stać Cię na: "TY BYĆ GUPI!"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja się tak zastanawiam
Chcesz pozbawić dziecko ojca, a tego faceta jego dziecka bo TY masz focha? Praktycznie bez powodu, bo tylko dlatego że "wiesz", że wam nie wyjdzie? A może by tak popracować nad związkiem żeby jednak "wyszło"? Trochę odpowiedzialności wykaż, bo teraz jesteś odpowiedzialna także za dziecko. No ale jak tu wymagać odpowiedzialności od panieny co rozważa pomysł koleżanki - kretynki, żeby sobie wyrobić opinię zdziry co zdradziła, bo "nie wie jak odejść"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
IMO- widziałeś kiedyś kobietę w ciąży która racjonalnie i logicznie myśli?? Fakt nie można wszystkiego zganiać na burzę hormonów, jej argumenty mnie też nie przekonują, ale niestety to jest jej życie... czasem tam gdzie pomogła by po prostu szczera rozmowa z partnerem dialogu już nie ma... a zwykła szczera rozmowa może zdziałać cuda....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziwne....
A co jego matka swieta jest, ze ani Ty ani On jej nic nie powiecie??? A pieniadze na dziecko musisz miec z tym sie zgadzam, drogi to interes ;) Moim zdaniem On zalsuguje na prawde, w koncu jestescie razem 5 lat, powinien wiedziec o dziecku. Wcale nie musicie byc razem skoro nie chcesz ale przy dziecku moze Ci pomagac, uwierz mi bedziesz potrzebowala pomocy. Wiem co mowie, sama mam synka i wiem, jak to jest byc samej z dzieckiem.... A do slubu nikt Cie nie zmusi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość IMO13256
@ercia "(...)czasem tam gdzie pomogła by po prostu szczera rozmowa z partnerem dialogu już nie ma...(..)" Ercia! Rozumiem jak już uczucie niechęci jest obustronne. Ale w tym wypadku (jak wychodzi z odpowiedzi autorki) dialogu nie ma BO ONA SOBIE UBZDURAŁA COŚ CO SIĘ JESZCZE NIGDY NIE ZDARZYŁO I MOŻE SIE NIGDY NIE ZDARZYĆ! Krótko mówiąc (jak kolega/koleżanka powyżej), autorka puściła focha i CHUJ!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie chce z nim byc wlasnie tez bez nieodpowiedzialnosc, ma 28lat i dalej mieszka z matka i przez to ja nie moge jej nic powiedziec jak sie miesza.. to co ja mam dwojke dzieci utrzymywac? bo on taki wlasnie jest, jak dziecko , u niego napewno bym nie mieszkala i tylko przytakiwala tak mamusia ,dobrze mamusiu, ma mamusia racje ;/ dla niego najwazniejsi sa koledzy, piwko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ubzduralam sobie cos co sie nie wydarzylo ? chyba skoro pisze tak a nie inaczej to chyba jednak mam jakies powody prawda? ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×